Harcerze z Łubiany, Wielkiego Klincza i Kościerzyny wzięli udział Zlocie Zaślubinowym w Pucku. W poniedziałek uczestniczyli również w oficjalnych obchodach 100. rocznicy zaślubin Polski z Morzem.
W sobotę rano wsiedliśmy do pociągu w Kościerzynie do Pucka. W Pucku udaliśmy się na miejsce koncentracji wszystkich patroli i otrzymaliśmy pierwsze zadanie: musieliśmy zamienić pierścień Hallera na inną rzecz, gra nazywa się „przynieś coś cennego”. Nasz patrol wymienia się ponad 12-krotnie. Następnie wzięliśmy udział grze miejskiej na terenie całego miasta, gdzie poznaliśmy historię „zaślubin od kuchni”. Oczywiście była przedstawiana postać samego gen. Józefa Hallera, którego kojarzymy, że dowodził Błękitną Armią Przybyłom z Francji, ale na początku lat 20. XX wieku był przewodniczącym Związku Harcerstwa Polskiego w stopniu harcmistrza, był również jednym z twórców krzyża harcerskiego.
Wspomnianej grze odwiedziliśmy pomnik Antoniego Abrahama i innych zacnych Kaszubów. Wieczorem mogliśmy podczas świecowiska spotkać się z innymi drużynami z całego naszego województwa i nie tylko pośpiewać, pobawić się nawiązywały się nowe przyjaźnie. O 21.00 na ryku był spektakl „Laserowe Stulecie” pokazujące bardzo widowiskowo historię zaślubin, jak i całej naszej ojczyzny. . Niedzielę rozpoczęliśmy od mszy św. w kościele farnym p.w. św. Piotra i Pawła, następnie ruszyliśmy w rajd „od Hallera do Hallerówki”, czyli z Pucka do Wielkiej Wsi (Władysławowa) na trasie przebiegającej wzdłuż Zatoki Puckiej odwiedziliśmy historyczne miejsce zaślubin, przyrządzić samodzielnie śledzia na ognisku a w samym Władysławowie odwiedziliśmy Hallerówkę tj. dom, w którym mieszkał gem. Józef Haller. Pomnik samego generała, Antoniego Abrahama oraz zmierzyć siłę wiatru i fal Bałtyku.
Po powrocie do Pucka braliśmy udział w uroczystym apelu, gdzie były rozdawane upominki. W niedzielę wszyscy harcerze udali się na dworzec Pucki, gdzie witano gen. Józefa Hallera, pochodem przeszliśmy na rynek miasta, gdzie prezydent RP Andrzej Duda odsłonił tablice Antoniego Miotka - jednego z inicjatorów zaślubin i walczących o polskość Kaszub i Polskiego Morza na kościele farnym tablicę Józefa Hallera. Dalsza część uroczystości przeniosła się do portu, gdzie odgrywano dalszą część historii sprzed 100-lat.
Na tych uroczystościach spotkaliśmy Kaszubów z Łubiany party Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego oddz. w Łubianie i naszych wodniaków z PCM Garczyn.
Warto przynajmniej w tym roku odwiedzić Puck, gdzie są piękne odnowione kamienice, można odwiedzić miejsca historyczne sprzed 100-lat i średniowieczne. Wystawy poświęcone ludziom tamtej epoki, którzy walczyli słowem i pismem w Wersalu o Polski Kaszubski Puck i 147 km długość naszego wybrzeża 20-leciu międzywojennym. I tu trzeba zadać sobie pytanie, Jaka byłaby II Rzeczpospolita bez dostępu do Morza.
nadesłane/Piotr Kwidziński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"...dowodził Błękitną Armią Przybyłom z Francji..." armia przybyła, więc armią przybyłą. Co za gamoń to pisał? Przecież to czytają dzieci, a nie tylko policjanci... Wstyd, a gdzie jest Korektor? Pewnie tak samo wyedukowany jak autor.
A czy to wy krzyczeliscie: "marionetka" "konstytucja" "będziesz siedział"?
Bardzo dobrze, że krzyczeli. Niech wreszcie poczuje jak to jest kiedy ktoś drze mordę, tak jak on robi na spotkaniach w całym kraju. Jeżeli ktoś przemawiając, coraz bardziej się nakręca, i zaczyna drzeć mordę to oznacza, że jest bardzo słabym i zakompleksionym człowiekiem.
He he w Pucku i Wejchrowie KASZUBI witali go w języku kaszubskim ale jemu nikt w obcym języku nie będzie mówił wjec się obraził
"...dowodził Błękitną Armią Przybyłom z Francji..." armia przybyła, więc armią przybyłą. Co za gamoń to pisał? Przecież to czytają dzieci, a nie tylko policjanci... Wstyd, a gdzie jest Korektor? Pewnie tak samo wyedukowany jak autor.
A czy to wy krzyczeliscie: "marionetka" "konstytucja" "będziesz siedział"?
Bardzo dobrze, że krzyczeli. Niech wreszcie poczuje jak to jest kiedy ktoś drze mordę, tak jak on robi na spotkaniach w całym kraju. Jeżeli ktoś przemawiając, coraz bardziej się nakręca, i zaczyna drzeć mordę to oznacza, że jest bardzo słabym i zakompleksionym człowiekiem.