W Kościerzynie rozegrano pierwszą kolejkę drugiej rundy Ligi Halowej. Nie obeszło się bez niespodzianek, bo dwie czołowe ekipy sezonu zasadniczego – LP Optyk Okna Polaszki i Kaszubia Kościerzyna pogubiły punkty. Tym samym walka o końcowy triumf zapowiada się jeszcze ciekawiej. W II i III lidze wygrywali już faworyci.
Gdy przed tygodniem dobiegła końca faza zasadnicza I ligi wydawać się mogło, że w wyścigu o najwyższe laury liczyć będą się tylko Kaszubia i LP Optyk. Obie ekipy w siedmiu meczach sięgnęły bowiem po pięć zwycięstw. Rzutem na taśmę, dzięki wygranej walkowerem w ostatniej kolejce na pierwsze miejsce wskoczyła drużyna z Polaszek. Kościerzynianie byli tuż za nimi z nieco gorszym bilansem bramkowy.
Miniony weekend pokazał jednak, że Nasz-Dach i Jareks, które uzupełniły skład grupy mistrzowskiej nie zamierzają wcale składać broni. Zarówno jedni, jak i drudzy już w meczu otwarcia urwali punkty faworytom. Stężyca wygrała z Optykiem 2:1, mimo że jeszcze na sześć minut przed końcem był bezbramkowy remis. Grabowo natomiast zremisowało z “biało-bordowi” 7:7, do przerwy prowadząc już nawet 3:0, a gola odbierającego im komplet punktów tracąc w ostatnich sekundach tego niezwykle wyrównanego spotkania. Bohaterem meczu został Paweł Budziwojski, który poza ustalającym wynik meczu golem, do siatki trafiał jeszcze dwukrotnie, w 27 i 33 minucie. W grupie spadkowej tak ciekawie już jednak nie było, a po trzy punkty sięgały Radunia oraz Ceramik.
Niespodzianek nie przyniosły też tym razem rozgrywki II ligi. Pewne, wysokie zwycięstwa odniosły dwa czołowe teamy – Eko-Dom oraz Repiński Wda. Dystansu stara się również nie tracić Husqvarna, która dzięki wygranej z Mr.Servers wciąż zachowała szanse na włączenie się do walki o więcej niż trzecie miejsce. Po wpadce w meczu z Ekonomikiem (3:3) do czterech punktów wzrosła zaś różnica, jaka dzieli od podium kolejny w stawce Pub La Rocca. Mecz ten był jednak jednym z ciekawszych widowisk tego weekendu, a jego losy rozstrzygnęły się już w ostatnich minutach, gdy gola na wagę punktu zdobył dla Pubu Radosław Kozikowski.
Kibicom mógł się także podobać pojedynek Wrońskiego z Tropicaną. Jeszcze do przerwy dość nieoczekiwanie to drużyna Materiałów Budowlanych była górą, prowadząc 3:1. Po przerwie na 4:1 podwyższył jeszcze Roman Czyżewski, ale pogoń faworyzowanej Tropicana był imponująca. Między 28, a 33 minuty zdołała ona odrobić straty doprowadzając do wyrównania, a na dwie minuty przed końcem za sprawą Radosława Polowskiego przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Coraz bliżej triumfu w III lidze jest niepokonany dotąd zespół Darjanu. Dziewięć zwycięstw w dziewięciu meczach sprawia, że na cztery kolejki przed końcem rozgrywek kościerzynianie mają nad drugim Strumykiem 6 punktów przewagi, zaś nad trzecim PSP aż 9. Bilans bramkowy jest równie imponujący – 90 goli zdobytych przy zaledwie 14 straconych! O sile lidera przekonali się w miniony weekend zawodnicy Texas Pubu, którzy po jednostronnym pojedynku zeszli z boiska pokonani w stosunki 14:1! Ponad 10 trafień w meczu z Vademecum zaliczył też wspomniany Strumyk.
Najbardziej wyrównany bój stoczyli przedstawiciele dolnej części tabeli: Dech-Polu i Vademecum Junior. 7:6 zwyciężyli ostatecznie ci drudzy, ale przez całe niemal spotkanie czuł na plecach oddech przeciwnika. Ostatni, zwycięski gol meczu padł dopiero w 39 minucie, a jego autorem był Bartosz Dorau.
PSP – No Name 6:4
Vello – Ceramik Jr 2:5
Dech-Pol – Vademecum Jr 6:7
Texas Pub – Darjan 1:14
LKP Drajwer – Arizona 6:2
Strumyk – Vademecum 11:5
Dream Team – Oni 3:1
Komentarze