Reklama

Wyjątkowe specjały na Kiszewskim Jarmarku Bożonarodzeniowym

Rozmaite ciasta, bigos, swojski, chleb, ryby, stroiki, a także inne przedmioty będące efektem rękodzieła – to tylko niektóre z atrakcji czekających na tych wszystkich, którzy w niedzielę odwiedzili Kiszewski Jarmark Bożonarodzeniowy w Starej Kiszewie.

To wydarzenie wpisało się już na stałe w kalendarz imprez odbywających się zimą na terenie gminy Stara Kiszewa. Mowa oczywiście o Kiszewskim Jarmarku Bożonarodzeniowym, który co roku do hali sportowej w Starej Kiszewie przyciąga tłumy, wśród których są nie tylko mieszkańcy gminy.

- Jest to już piąta edycja naszego kiermaszu. Z jednej musieliśmy zrezygnować ze względu na ograniczenia związane z Covid-19. Tegoroczną odsłonę tej imprezy staraliśmy się zorganizować tak, aby każdy mógł znaleźć dla siebie coś interesującego. Mam nadzieję, że to się udało, o czym świadczy duże zainteresowanie ofertą przygotowaną przez wystawców – mówi Karolina Baska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Turystyki w Starej Kiszewie.

Reklama
Karolina BaskaKarolina Baska

Rzeczywiście, ci wszyscy, którzy w niedzielę wybrali się do hali sportowej w Starej Kiszewie, z pewnością się nie rozczarowali. Oferta przygotowana przez wystawców była różnorodna. Ozdoby świąteczne, ciepłe czapki, rozmaite wypieki, bigos, ryby, dżemy, herbaty, a także swojski chleb – to tylko część rzeczy, w które można było się zaopatrzyć podczas kiermaszu. Miłośnicy kulinariów mogli również skosztować kuchni ukraińskiej, którą oferowały panie z Ukrainy, przebywające od pierwszych dni wojny na terenie gminy Stara Kiszewa. Zainteresowani mogli nawet złożyć u nich zamówienie na zbliżające się święta.

Wystawcy podkreślali, że tego rodzaju inicjatywy są jak najbardziej potrzebne.

Reklama
- W kiszewskim jarmarku biorę udział po raz drugi. To doskonała okazja, aby zaprezentować swoją ofertę. Wiadomo, że duże piekarnie dominują na rynku, a my jesteśmy malutkimi, drobnymi przedsiębiorcami, którzy mają małe szanse w starciu z tymi potentatami. Jednak naszą przewagą jest z pewnością jakość naszych wypieków, o czym mogą się przekonać, ci wszyscy, którzy odwiedzają kiermasz – powiedział nam Piotr Konkel z miejscowości Kobyle, oferujący swojski chleb.

Dodajmy, że na zwiedzający mogli także sięgnąć po specjały przygotowane przez panie z lokalnych Kół Gospodyń Wiejskich. Na najmłodszych czekała z kolei Fabryka Elfów, gdzie mogli się zająć np. produkcją ozdób choinkowych, zdobić pierniki, czy napisać list do Świętego Mikołaja. Oczywiście organizatorzy kiermaszu zadbali także o spotkanie z tym ostatnim jegomościem.

Reklama

Kiermasz został uświetniony m.in. występem Katarzyny Herman, mieszkanki Starych Polaszek, uczennicy I Liceum Ogólnokształcącego w Kościerzynie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości