Ponad 50 załóg wzięło udział w kolejnej edycji Wrak Race – Ostatni Dech. Tej niecodziennej imprezie towarzyszyła szczytna idea, którą była zbiórka środków finansowych na rzecz Kościerskiego Hospicjum Stacjonarnego, działającego przy Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie.
Wrak Race to impreza, która jest znana nie tylko fanom i miłośnikom motoryzacji, a jej organizatorem jest Stowarzyszenie 4x4 Full Gaz Kaszuby. Z roku na rok cieszy się ona coraz większym zainteresowaniem mieszkańców Pomorza. Na specjalnie przygotowanym torze, rywalizują auta, dla których wspomniana rywalizacja może być tą ostatnią. Wyścigi są niezwykle efektowne dla publiczności, która z zapartym tchem obserwuje poczynania kierowców. Jeżeli ktokolwiek myśli, że celem tego przedsięwzięcia jest tylko i wyłącznie dobra zabawa, jest w głębokim błędzie. Wrak Race to wydarzenie, któremu przyświecała szczytna idea, a dokładnie zbiórka pieniędzy na rzecz Kościerskiego Hospicjum Stacjonarnego.
- Jesteśmy fanami motoryzacji, ale również lubimy pomagać, dlatego tym razem zdecydowaliśmy się na pomoc Kościerskiemu Hospicjum. Każda nasza impreza jest charytatywna i w przyszłości również będziemy zbierać środki finansowe na te instytucje, które będą w potrzebie. Jest wiele miejsc i ludzi, którym można pomagać i my chcemy to robić. Organizując to wydarzenie, łączymy przyjemne z pożytecznym – powiedział nam Krzysztof Świderski, prezes Stowarzyszenia 4x4 Full Gaz Kaszuby.
Dodajmy, że do akcji włączyli się również przedstawiciele kościerskiego szpitala, którzy czynnie kwestowali na rzecz Kościerskiego Hospicjum. Reprezentant placówki wziął również udział w wyścigu.
Publiczność, która zdecydowała się uczestniczyć w tej największej imprezie charytatywnej w Kościerzynie, nie mogła narzekać na nudę. Oprócz wyścigów złomów, organizatorzy zadbali o moc atrakcji. Były więc dmuchańce, balony z helem, strzelnica z maskotkami, stoiska z zabawkami, a także punkty gastronomiczne. Nie zabrakło także uczty dla ducha, czyli koncertów muzycznych.
- To była fantastyczna impreza. Po przerwie spowodowanej pandemią, teraz naprawdę możemy docenić tego typu przedsięwzięcia. Cieszę się, że mogłem tutaj być przez te dwa dni. Wrażenia naprawdę były niezapomniane. Polecam każdemu – powiedział Adam, mieszkaniec Wejherowa.
- Tego się nie da opisać. Adrenalina jest niesamowita. W takim wyścigu wziąłem udział trzeci raz, ale każda impreza jest inna i dostarcza innych emocji. Tym razem też tak było – podsumował swój występ Jacek z powiatu kartuskiego.
O kwocie, jaką udało się zebrać na rzecz Kościerskiego Hospicjum Stacjonarnego, poinformujemy już wkrótce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze