Reklama

Wilki pojawiły się w kościerskich lasach

Leśniczemu z Nadleśnictwa Kościerzyna, Zdobysławowi Czarnowskiemu, udało się sfotografować przebywające tam wilki. Jak się okazuje, zwierzęta te pojawiają się w kościerskich lasach już od ponad dwóch lat. Leśnicy jednak uspokajają, że wilki nie stanowią zagrożenia dla spacerowiczów, gdyż unikają one kontaktu z ludźmi.

- W końcu możemy Wam zaprezentować "nasze" wilki! Trzy osobniki. Teraz już niedowiarkowie uwierzą - czytamy na facebookowym profilu Nadleśnictwa Kościerzyna.

Zdjęcia wilków zostały opublikowane w poniedziałkowe popołudnie, uchwycił je jeden z leśniczych Nadleśnictwa Kościerzyna. Jak się okazuje, ślady aktywności tych zwierząt pojawiają się kościerskich lasach już od dawna. Niedawno także podczas wielkiej akcji liczenia zwierzyny w szymbarskich lasach, leśnicy wraz myśliwymi pośród jeleni, saren, lisów, zajęcy, dzików i danieli, natrafili także i na wilka.

- Wilki występują już na pewno od dwóch lat, bo obserwujemy pojedyncze egzemplarze. Widywali je różni ludzie zarówno nasi pracownicy jak i myśliwych, czy osoby postronne. Pojawiały się też tropy i inne ewidentne ślady żerowania, czyli zagryziona zwierzyna - tłumaczy Andrzej Przewłocki, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Kościerzyna.

Jak uspokaja nadleśniczy, zwierzęta te nie powinny stanowić zagrożenia dla ludzi.

- Mamy w Polsce przeszło tysiąc wilków, chyba nikt z nas nie słyszał o tym, żeby któryś z nich zaatakował człowieka. Owszem, słyszy się o atakach niedźwiedzi w górach, ale o wilku nie. Krąży taka fama, że jak wilk zobaczy człowieka w lesie to od razu się rzuci. Prawda jest taka, że one najczęściej uciekają, weźmy na przykład naszego leśniczego, który sfotografował wilki. Ale ja nigdy nie mogę zagwarantować, że się nic nie stanie, to z każdym zwierzęciem jest tak, że może być różnie, to jest drapieżnik. Prawdopodobieństwo jest bardzo małe, ale nie powinniśmy wprowadzać paniki, bo zrobilibyśmy więcej złego niż dobrego - informuje Andrzej Przewłocki.

Zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Kościerzyna dodaje także, że jak dotąd nie słyszał o tym, żeby wilki na naszym terenie interesowały się zwierzętami gospodarskimi.

- Jednak to nie jest wykluczone, słyszymy czasem sygnały z południa gdzie występują one dłużej, że zagryzają owce. Tym niemniej nikt u nas nie zagwarantuje, że to się u nas nie przydarzy - mówi zastępca kościerskiego nadleśniczego.

W razie odnotowania szkód wyrządzonych przez zwierzęta objęte ochroną gatunkową, rolnicy mogą zgłaszać się po odszkodowanie do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku. Szczegóły akcji dostępne są pod tym adresem

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości