W wieku 74 lat zmarł Wiesław Jasiński, artysta plastyk z Kościerzyny, który część swojego życia spędził na Bałkanach. Jego pogrzeb odbędzie się 18 listopada.
Wiesław Jasiński wprawdzie urodził się w Białogardzie, ale całe swoje dzieciństwo oraz młodość spędził na Kaszubach. W Kościerzynie ukończył I Liceum Ogólnokształcące. Po maturze został studentem Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku. Wszyscy ci, którzy znali kościerskiego artystę, dobrze wiedzieli, że specjalizował się w tworzeniu tkaniny artystycznej.
Po zakończonych studiach wyjechał jednak z Polski i osiedlił się w Jugosławii. Zamieszkał w Mostarze, mieście, które dzisiaj zlokalizowane jest na terenie Bośni i Hercegowiny. W nowym miejscu swojego życia otworzył pracownię oraz galerię. W trakcie wielu rozmów z autorem niniejszego artykułu mówił, że był to niezwykle szczęśliwy okres w jego życiu.
Wielokrotnie podkreślał, że na Bałkanach ujęła go serdeczność i życzliwość mieszkańców tego rejonu Europy. Niestety, szczęście nie trwało długo, bo szczęśliwe dni skończyły się wraz z wybuchem wojny, która bezpośrednio dotknęła Wiesława Jasińskiego. Po ataku Serbów, jego galeria częściowo spłonęła, a ogień strawił większość jego prac.
Warto też podkreślić, że w trakcie działań wojennych niósł pomoc, szczególnie dzieciom, za co został odznaczony przez władze Bośni i Hercegowiny.
Ze względu na to, że stracił większość swojego majątku, a także dorobku artystycznego, podjął decyzję o powrocie do Kościerzyny. Początki pobytu na Kaszubach nie należały do najłatwiejszych, ponieważ Wiesław Jasiński był przez jakiś czas osobą bezdomną. Taka sytuacja nie trwała zbyt długo, ponieważ, co wielokrotnie podkreślał, pomocną dłoń wyciągnął do niego ówczesny burmistrz Zdzisław Czucha oraz szefowa Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej – Janina Czaja. Dzięki nim, kościerskiemu artyście przyznano skromne mieszkanie.
W czasie swojego pobytu w Kościerzynie, notorycznie pracował przy tkaninach, malował obrazy, tworzył rzeźby, a także prezentował swoje prace na wystawach. Gdy nastała era internetu, część swoich prac starał się sprzedać za jego pośrednictwem.
Taka działalność nie przyniosła mu jednak dochodów. Żył niezwykle skromnie. Uwielbiał las, a w szczególności zbieranie grzybów. Jednak myślami zawsze powracał na Bałkany.
- Maciek, ty nawet sobie nie wyobrażasz ile bym dał, aby móc pojechać do Mostaru. Spotkać się z tymi ludźmi, zobaczyć to, co zostało i to, co jest nowe – mówił Wiesiek.
Reklama
Jak się okazało, to marzenie się spełniło, ponieważ po wielu latach oczekiwań nawiązał współpracę z biurem turystycznym z Wrocławia, dzięki czemu został pilotem wycieczek.
- Jestem naprawdę szczęśliwy, że mogę odwiedzać te rejony. Dużo się zmieniło, wiele rzeczy jest nowych, widać, że zainwestowano wiele pieniędzy, by odbudować miasta ze zniszczeń wojennych. Jedno jednak zostało po staremu, ludzie są taka samo życzliwi, jak kiedyś. I to jest najcudowniejsze – powiedział po powrocie z jednej z wycieczek.
Reklama
Wiesław Jasiński w ostatnim czasie ciężko chorował. Zmarł we wtorek 15 listopada. Jego pogrzeb odbędzie się w piątek 18 listopada. Uroczystości rozpoczną się mszą św. o godz. 10 w kościele Św. Barbary na cmentarzu parafialnym w Kościerzynie.
Fot. Adam Kiedrowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze