Reklama

Wielki Klincz. Rozbiorą niebezpieczny wiadukt

Jeszcze w tym roku z mapy powiatu kościerskiego zniknie bardzo niebezpieczny wiadukt w Wielkim Klinczu, a droga w tym miejscu zostanie na nowo wyprofilowana. Starostwo Powiatowe opracowuje konieczną dokumentację.

Wiadukt w Wielkim Klinczu od lat spędza sen z powiek policji i władzom samorządowym. W tym bardzo niebezpiecznym miejscu doszło już do wielu wypadków drogowych i kolizji.

- Podjęliśmy się rozbiórki tego niebezpiecznego wiaduktu. Uruchomiliśmy procedurę dokumentacyjną, która będzie nas kosztować około 40-50 tysięcy złotych. Jest to pierwszy etap trzyetapowego procesu. Drugim jest rozbiórka. Może być ona ręczna, bądź wykonana przy pomocy saperów poprzez wysadzenie. Trzecim i ostatnim krokiem będzie wyprofilowanie tej drogi, gdyż jest to niezwykle konieczne - mówi Zbigniew Stencel.

Jak się okazuje jednym z największych problemów, które uniemożliwiały zlikwidowanie tego zagrożenia przez ostatnie lata, był brak zgody Polskich Kolei Państwowych, do których należy obiekt.

- Nie ukrywam, że najważniejszym i najtrudniejszym krokiem, który umożliwi nam realizację tego przedsięwzięcia było uzyskanie zgody PKP, jednak była to zgoda z zastrzeżeniem, że nie otrzymamy na tą rozbiórkę ani złotówki - dodaje wicestarosta.

Jak tylko zostanie zakończony proces dokumentacji, władze przystąpią do dalszych etapów. Jak zapowiadają przedstawiciele starostwa, jeszcze w tym toku wiadukt przestanie istnieć i droga zostanie wyprofilowana.

Na chwilę obecną istnieje możliwość, że koszty wykonania rozbiórki poniesione będą po połowie przez Starostwo Powiatowe i gminę Kościerzyna. To czy gmina dołoży się do uporządkowania tego terenu zależy jednak od decyzji gminnych radnych.

Justyna Marszk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    AGATA123 - niezalogowany 2012-10-28 11:24:37

    Zgadzam się z poprzednikami, często ta niedoszłą ścieżka rowerową robiłam sobie wycieczki z dzieciakami.SZKODA :(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dzikjestdziki - niezalogowany 2012-03-10 10:46:04

    Ra masz rację co do ścieżek rowerowych. Z bratem planujemy przejazd wzdłuż nieczynnych lini kolejowych. W naszym pięknym kraju na gadaniu się kończy bo jak przychodzi co do czego to tematu nie było. Swego czasu miłośnicy koleji drezyną jeżdzili z Pszczółek do Sobowidza, ale im tory rozebrali. W Polsce trzeba zruinować to co jest, a później odbudowywać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ra - niezalogowany 2012-03-08 22:21:22

    A co będzie z pomysłem ścieżki rowerowej wzdłuż byłej linii kolejowej, co byłej swego czasu tak często poruszane? Ścieżka ta jest bardzo potrzebna, gdyż umożlwi mieszkańcom W. Klincza dojazd do Kościerzyny na trasie o połowę krótszej i bardziej bezpiecznej niż drogą przez M. Klincz. Na budowę ścieżek rowerowych można przecież pozyskać dofinansowanie unijne, chociażby z Regionalnego Programu Operacyjnego naszego województwa, a pracownicy naszego urzędu gminy i starostwa są podobno tak bardzo zdolni, że na pewno stworzyliby projekt, aby takie środki pozyskać. Ale nie, najłatwiej jest coś zniszczyć, zlikwidować i po problemie :mad:. Widać, że nasze władze nie myślą rozwojowo. W czasach dominacji transportu samochodowego, promowanie bardziej ekologicznych form transportu jest obecnie jednym z najważniejszych priorytetów. Podobno budżety naszych samorządów są tak bardzo okrojone. A na samą dokumentację rozbiórki wiaduktu jakoś znajdzie się ok. 50 tys. zł. ... Jeszcze sporo środków pochłonie wykonanie samej rozbiórki i innych prac, a byłby to już niezły wkład własny do projektu budowy ścieżki rowerowej na tej trasie. Poza tym kolizje w tym miejscu nie wynikają z samego położenia wiaduktu, a w większym stopniu z fatalnego stanu drogi w okolicy i nieuwagi kierowców. Widać, że jakoby i u nas w samorządzie przerzuca się środki finansowe z kolei na drogi. Jeszcze nadejdą czasy, kiedy drogi staną się tak zapchane, a środowisko tak zatrute, że władze powrócą do budowy linii kolejowych czy tworzenia innych form transportu przyjaznych środowisku, ale będzie juz za późno. Nie ma to jak myśleć tylko o sobie, a nie o następnych pokoleniach...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości