Reklama

Wielka sensacja. KS Kościerzyna przegrywa u siebie z najsłabszą drużyną I ligi

Wielkie emocje towarzyszyły spotkaniu KS Kościerzyna z drużyną SMS ZPRP II Płock. Jego losy rozstrzygnęły się w ostatnich sekundach meczu. Niestety, kościerzynianki nie schodziły do szatni z uśmiechem na twarzy.

Starcie KS Kościerzyna z płockim zespołem było ostatnim rozgrywanym przez drużynę Dariusza Męczykowskiego przed własną publicznością. Zdecydowanym faworytem tego pojedynku były gospodynie, które plasowały się w tabeli na drugiej pozycji. Zespół z Płocka tego sezonu z pewnością nie może zaliczyć do najlepszych, o czym świadczy fakt, że zajmował przed meczem w Nowej Karczmie ostatnie miejsce w tabeli. Ekipa z Płocka na 17 spotkań wygrała zaledwie dwa. Jednak statystyczne dane zostały brutalnie zweryfikowane przez to, co się wydarzyło na parkiecie hali w Nowej Karczmie.

Od pierwszego gwizdka sędziego przyjezdne narzuciły miejscowym swój własny styl gry w efekcie czego po kilku minutach prowadziły różnicą 3 bramek (7:4). Zawodniczki Dariusza Męczkowskiego miały duże kłopoty z rozmontowaniem bardzo dobrej defensywy płockiego zespołu. A ten z każdą minutą radził sobie coraz lepiej na parkiecie. Na kilka minut przed końcem pierwszej odsłony zawodów, płocczanki prowadziły 15:8. Ostatecznie pierwsza część meczu zakończyła się zasłużonym zwycięstwem gości 16:9. Warto też wspomnieć, że przysłowiowej chęci do gry kościerzyniankom, skutecznie odbierała bramkarka płockiej drużyny – Lidia Piotrowska, która powstrzymywała większość ataków miejscowego zespołu.

Reklama

Druga połowa zawodów była już inna w wykonaniu kościerzynianek. Podopieczne Dariusza Męczykowskiego przyzwyczaiły w tym sezonie kibiców, że zdecydowanie lepiej prezentują się w drugiej partii. Tak było i tym razem. Rozpoczęły od agresywnej obrony, i jak się okazało, taka taktyka przyniosła spodziewane efekty. Z upływem czasu kościerska drużyna sukcesywnie niwelowała różnicę bramkową z pierwszej połowy. Dwadzieścia minut przed końcem meczu na tablicy był wynik 21:17. Później nastąpił kolejny dobry okres gry płocczanek, które ponownie powiększyły swoją przewagę. Dariusz Męczykowski zdecydował się więc na indywidualną obronę i po raz kolejny takie rozwiązanie przyniosło skutek. Na parkiecie toczyła się zacięta walka, w czasie której obydwa zespoły popełniały sporo błędów. Kilka minut przed końcową syreną kościerskiej drużynie udało się doprowadzić do stanu 30:32. Nasze zawodniczki miały szansę na zwycięstwo, ale w najważniejszych momentach nie wykorzystywały doskonałych sytuacji. Warto też wspomnieć, że w całym meczu, kościerzynianki nie wykorzystały aż 6 rzutów karnych. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną Płocka 32:31.

Najjaśniejszą gwiazdą kościerskiej drużyny w starciu z SMS II Płock była Daria Cieślak, która zdobyła 16 bramek. Zdecydowanie poniżej oczekiwań zagrała inna czołowa snajperka naszego zespołu – Izabela Świerżewska, która w tym meczu zdobyła zaledwie 4 bramki.

Reklama

Dodajmy, że mimo porażki, KS Kościerzyna nie stracił pozycji wicelidera. W swoim dorobku ma 43 pkt., czyli o 2 więcej niż plasująca się na 3 pozycji Pogoń Szczecin. Jednak ta drużyna rozegrała do tej pory jedno spotkanie mniej niż kościerski zespół. Ekipa Dariusza Męczykowskiego okazję do powiększenia swojej zdobyczy punktowej będzie miała w sobotę, 14 maja. KS Kościerzyna w wyjazdowym meczu zmierzy się z MTS Kwidzyn, który zajmuje 9 miejsce w tabeli.

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości