Liczne licytacje, koncerty, pokazy karate - między innymi takie atrakcje czekały na wszystkich tych, którzy 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy spędzili na kościerskim rynku. Imprezę tradycyjnie zwieńczyło światełko do nieba, ale w innym wydaniu niż przed laty. W sumie w kościerskim sztabie WOŚP kwestowało około 500 wolontariuszy.
Już wczesnym rankiem na ulicach Kościerzyny pojawili się pierwsi wolontariusze, którzy kwestowali na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
- Na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy kwestujemy po raz pierwszy. Cieszymy się, że możemy w ten sposób się włączyć do akcji, bo idea Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest piękna - przyznała jedna z wolontariuszek.
Mieszkańcy Kościerzyny nie szczędzili z kolei pieniędzy wrzucanych do puszek, podkreślając przy tym jak ważna jest i piękna jest to akcja.
- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to wspaniała inicjatywa. Najpiękniejsze w niej jest to, że jednego dnia miliony Polaków jednoczy jedno hasła "Grania do końca świata i jednego dnia dłużej. Bardzo mi przykro, że współcześnie tak cudowna inicjatywa jest napiętnowana przez członków partii rządzącej. WOŚP to inicjatywa ponad podziałami i zawsze tak było, niezależnie od tego kto stał na czele Państwa. Dlatego też mam nadzieję, że w przyszłości postawa przeważającej części posłów ulegnie zmianie - podkreśla pani Halina z Kościerzyny.
Popołudniem wspólne orkiestrowe granie przeniosło się na Rynek, gdzie brakowało licznych licytacji, koncertów, czy pokazów. Kościerski finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zwieńczyło światełko do nieba, choć w innym wydaniu niż przed laty.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze