Reklama

Wiadukt w Kościerzynie wyłączony z ruchu. Kierowcy nie kryją zdenerwowania

Duży chaos i zdenerwowanie kierowców – tak krótko można opisać pierwszy dzień zmian w organizacji ruchu, które są spowodowane wyłączeniem z ruchu wiaduktu zlokalizowanego na drodze wojewódzkiej nr 214 w kierunku Skorzewa. Kierowcy najczęściej narzekali na złe oznakowanie, na którym nie pozostawiają suchej nitki. Ich krytyka dotyczy również stanu drogi objazdowej.

W poniedziałek, 26 września wiadukt na drodze wojewódzkiej 214 w kierunku Skorzewa został wyłączony z ruchu. Taka decyzja jest związana jest z jego remontem, który jest częścią budowy ścieżki rowerowej na odcinku Kościerzyna – Skorzewo, która po stronie miasta będzie wiodła od skrzyżowania z ul. Osiedle 1000-lecia do granicy administracyjnej miasta.

Jak wielokrotnie tłumaczył burmistrz Michał Majewski, rozpoczęcie prac na wiadukcie było uzależnione od PKP, które w najbliższym czasie ma modernizować linię kolejową nr 211 Kościerzyna-Chojnice, która przebiega pod wiaduktem.

Reklama

O tym, że wyłączenie wiaduktu z ruchu spowoduje utrudnienia dla kierowców było wiadomo. Z tego faktu zdawali sobie sprawę kierowcy, ale pierwszy dzień zmian w organizacji ruchu, bardzo mocno ich zaskoczył.

- W przypadku takich remontów zawsze są utrudnienia. Aby były one jak najmniej dokuczliwe dla kierowców, wszystko zależy od organizacji ruchu, a ta moim zdaniem jest słaba. Mam na myśli przede wszystkim oznakowanie. Przynajmniej w pierwszym dniu na tym odcinku był jeden, wielki chaos. Mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne za wprowadzone zmiany, pochylą się nad tym tematem i polepszą kwestie związane ze znakami informacyjnymi. Jeśli tak się nie stanie, to będzie katastrofa – stwierdza Kazimierz, mieszkaniec gminy Kościerzyna.

Reklama

Złe oznakowanie to jedyny kłopot, z którym muszą się zmierzyć kierowcy. Zwracają oni uwagę na drogę objazdową.

- Ta droga to jest jakiś żart. Jestem mieszkanką Skorzewa i miałam okazję jechać drogą objazdową, na szczęście nic nie uszkodziłam, bo mam dość wysoki samochód, ale mąż jechał wieczorem autem z niższym zawieszeniem i cudem nic się nie stało. Prawa strona tego odcinka to są dziury o głębokości około 30 cm. Czy ktoś tym odcinkiem jechał wcześniej, zanim tę drogę oddano do użytku jako objazd? Kto to w ogóle zaakceptował? Może niech burmistrz Kościerzyny sam się przejedzie tą drogą, ale nie jakimś starym autem, tylko normalnym. Jak pojawią się opady to tam będzie już zupełna katastrofa – stwierdza pani Jolanta, mieszkanka Skorzewa.

Reklama

Problemy, z którymi borykają się kierowcy są znane Zarządowi Dróg Wojewódzkich w Gdańsku, którego przedstawiciel podkreśla, że za całą organizację ruchu odpowiedzialne jest miasto Kościerzyna.

- Dotarły do nas sygnały kierowców, ale chcę zwrócić uwagę, że całą sprawą zajmuje się miasto Kościerzyna. Trzeba też mieć świadomość, że w pierwszych dniach po wprowadzeniu zmian w organizacji ruchu, zawsze są kłopoty. Niemniej, jako Zarząd Dróg Wojewódzkich chcemy pomóc w rozwiązaniu najbardziej palących problemów. Będę na ten temat rozmawiał m.in. z przedstawicielami policji i mam nadzieję, że wkrótce sytuacja się ustabilizuje – mówi Jerzy Wojewódka z Rejonu Dróg Wojewódzkich w Kartuzach.

Reklama

O komentarz do zaistniałej sytuacji poprosiliśmy także przedstawicieli kościerskiego magistratu. Tomasz Nadolny, zastępca burmistrza Kościerzyny przypomina, że objazd dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 tony został wyznaczony ul. Łąkową, a dla pozostałych drogą krajową nr 20 oraz drogą powiatową przez miejscowość Szymbark i Gołubie do Stężycy.

-Organizacja ruchu została zaopiniowana przez zarządcę dróg wojewódzkich i zarządcę drogi krajowej, które otrzymały pozytywne opinie z wojewódzkiej policji. Samochody o dopuszczalnej masie całkowitej pow. 3,5 t. zobowiązane są do korzystania z wyznaczonego objazdu tj. przez Stężycę - Szymbark do drogi krajowej nr 20. Niemniej, zobowiązaliśmy wykonawcę do uzupełnienia o dodatkowe oznakowanie, by wyeliminować jakiekolwiek wątpliwości kierowców. – wyjaśnia Tomasz Nadolny.

Reklama
Tomasz NadolnyTomasz Nadolny

Dodajmy, że prace na wiadukcie mają potrwać około 2 miesięcy. Jak się dowiedzieliśmy, policja kontroluje i udrażnia ruch w okolicach wiaduktu.

Do tematu z pewnością będziemy wracać.

 

Czy oznakowanie dotyczące zmian w organizacji ruchu jest odpowiednie?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości