W czwartkowe popołudnie służby interweniowały na jeziorze Wdzydze. 20-latek wypłynął tam łódką na akwen i krzyczał, że popełni samobójstwo. Mężczyzna został wyciągnięty z wody na brzeg przez strażaków. Trafił do szpitala.
Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 14.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie, że mężczyzna znajdujący się łódce na jeziorze Wdzydze, krzyczy, że chce popełnił samobójstwo. Do działań zadysponowano policjantów i strażaków, którzy wyciągnęli mężczyznę na brzeg. 20-letni mieszkaniec powiatu gdańskiego został przetransportowany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala w Chojnicach - informuje asp. sztab. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji.
W działaniach wzięli udział strażacy z OSP Wdzydze Tucholskie, OSP Karsin, policja oraz zespół ratownictwa medycznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widać że coś się dzieje z tymi ludźmi, coraz bardziej ludziom odbija...
Mogli go zostawić, oczy to przysmak węgorza
Nie jeden węgorz z wdzydzkiego takie oczy zjadł już
Wyłup swoje i wrzuć je do jeziora.......
Albo psychiczny albo aktor chcący zwrócić na siebie uwagę. Szanujący się samobójca nie wzywa pomocy. Umiera.
Tak to prawda chciał na siebie zwrócić uwagę niech pokrywa koszty a może chce rentę na głowę ????
Niech nerki sprzeda najpierw idi...ot kasę na jakąś fundację a wtedy niech pustaka przywiąże se na środku jeziora i do wody
Ludzie, co się z wami porobiło? Skąd w wysyłanie tyle jadu, złości? Gdzie wasze serca?
Widać że coś się dzieje z tymi ludźmi, coraz bardziej ludziom odbija...
Mogli go zostawić, oczy to przysmak węgorza
Nie jeden węgorz z wdzydzkiego takie oczy zjadł już