Wda Lipusz odniosła pewne zwycięstwo w wyjazdowym meczu przeciwko rezerwom Lechii Gdańsk, a tym samym zapewniła sobie utrzymanie w IV lidze.
Przed meczem rozgrywanym na wyjeździe zespół prowadzony przez trenera Łukasza Witka miał na swoim koncie 34 punkty i plasował się nad strefą spadkową. Wdę czekało dość duże wyzwanie, bo gdańska Lechia plasowała się wyżej od lipuskiego zespołu.
Już pierwsze minuty spotkania pokazały jednak, że piłkarze z Lipusza są bardzo zdeterminowani, by odnieść zwycięstwo na terenie rywala. Mecz znakomicie rozpoczął się dla zawodników Łukasza Witka. W 4 min. wynik zawodów otworzył Shatoro Obata i było 1:0 dla Wdy. Piłkarze drużyny z powiatu kościerskiego postanowili pójść za ciosem i w kolejnych minutach przeważali na murawie. Na efekty nie trzeba było zbyt długo czekać. Niespełna dziesięć minut po zdobyciu pierwszej bramki, Damian Narożniak podwyższył na 2:0. Mimo starań, gdańska drużyna nie była w stanie zmienić do przerwy niekorzystnego dla siebie wyniku i w rezultacie piłkarze Wdy schodzili do szatni z dwubramkową zaliczką.
W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ znaczącym zmianom. Lipuszanie grali stabilnie w defensywie i kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. W 51 min. Adam Duda ustalił wynik spotkania na 3:0, czym zapewnił swojej drużynie nie tylko komplet punktów, ale również pozostanie na poziomie IV ligi w przyszłym sezonie.
Zadowolenia z postawy swoich zawodników nie ukrywał trener Łukasz Witek.
- Dokonaliśmy cudu. Nawet najwierniejsi kibice nie wierzyli, że możemy wygrać cztery mecze z rzędu. Muszę przyznać, że i ja miałem chwile zwątpienia po porażce z Władysławowem. Na szczęście postawa moich zawodników pomogła mi dalej wierzyć. Zastosowałem dość innowacyjne techniki motywacyjno-treningowe, ale "to co jest w szatni zostaje w szatni”. Najważniejsze, że podziałało i wydostaliśmy się z ostatniego miejsca w tabeli. Ostatnie mecze dobitnie mi pokazały, że można kończyć różne szkoły trenerskie, kursy, zagraniczne staże, ale to nie wystarczy. Potrzebna jest jeszcze grupa ludzi z charakterem oraz sposób jak do nich dotrzeć. Jeździmy na mecze w bardzo wąskim składzie, rywalizacja nie istnieje, nie ma presji wyniku. Chcemy się dobrze bawić, gdyż występujemy na 5 poziomie rozgrywkowym i piłka jest dla nas dodatkiem do życia. W sobotę gramy ostatni mecz i tez chcemy zgarnąć pełną pulę. Cztery tygodnie temu zamykaliśmy tabelę, teraz gramy o mistrza grupy spadkowej.
Dodajmy, że na jedną kolejkę przed końcem rozgrywek, Wda Lipusz zajmuje 12 miejsce w IV-ligowej tabeli (2 miejsce w grupie spadkowej), a na swoim koncie ma 37 punktów. W najbliższą sobotę, 26 czerwca, o godz. 14 Wda zagra przed własną publicznością, a jej rywalem będzie Cartusia Kartuzy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A Karsin poziom B klasy
Gratulacje dla całej drużyny.
A Karsin poziom B klasy
Gratulacje dla całej drużyny.