W derbach powiatu kościerskiego, w których zagrały Wda Lipusz i Gwiazda Karsin, lepsi okazali się zawodnicy z Lipusza.
Przypomnijmy, że w efekcie reorganizacji IV ligi zarówno Wda Lipusz jak i Gwiazda Karsin znalazły się w grupie spadkowej, w której zespoły będą walczyć o pozostanie na tym poziomie rozgrywek. Spotkanie było rozgrywane na stadionie w Lipuszu.
Od pierwszych minut toczyła się wyrównana gra, chociaż momentami lekką przewagę miała drużyna gości. Podopieczni Andrzeja Borowskiego w pierwszych 30 minutach stworzyli kilka dobryk okazji, po których mogły paść bramki, ale tak się ostatecznie nie stało. Tymczasem w 32 min. gospodarze przeprowadzili akcję, która została zwieńczona bramką strzeloną przez Jakuba Aneszko. Radość miejscowych nie trwała zbyt długo, bo odpowiedź Gwiazdy była błyskawiczna. W 39 min. do wyrównania doprowadził Jakub Prondziński. Jednak jeszcze przed przerwą kibice Wdy mogli wznieść okrzyk radości, ponieważ w 42 min. na 2:1 podwyższył Michał Wdowiak i takim wynikiem zakończyła się pierwsza część meczu.
Po zmianie stron, z piłkarzy Gwiazdy uszło nieco powietrze, bo nie byli w stanie wypracować tylu strzeleckich okazji, jak w pierwszej odsłonie zawodów. Z kolei Wda swoją przewagę przypieczętowała w 83 min. trzecią bramką zdobytą przez Jakuba Sawickiego. Do końcowego gwizdka nie padł już żaden gol, a gospodarze mogli się cieszyć ze zdobycia kompletu punktów.
- Derbowy pojedynek wzbudzał sporo emocji, szczególnie dla kibiców obu zespołów. Do tego meczu przystąpiliśmy bardzo skoncentrowani i zmotywowani. Myślę, że było to widoczne już od pierwszych minut. Gwiazda wystąpiła w osłabionym składzie, ale każdy zespół ma swoje problemy. My również nie mogliśmy skorzystać z kilku zawodników, w tym kapitana Adama Dudy pauzującego za kartki. Jestem zadowolony z postawy moich zawodników. Pokazaliśmy, że nie złożyliśmy jeszcze broni i będziemy walczyć o to, by, IV liga została w Lipuszu. Dziękujemy kibicom za obecność, to dla nas bardzo ważne – stwierdził Łukasz Witek, trener Wdy Lipusz.
- W tym spotkaniu nie mogłem skorzystać z trzech podstawowych zawodników, którzy nie mogli w nim wystąpić z powodu kartek. Pomimo tego, myślę, że początek meczu mieliśmy całkiem niezły. Stworzyliśmy kilka dobrych sytuacji, ale zabrakło zimnej krwi, by przyniosły efekt w postaci gola. Lipusz wyszedł na prowadzenie po błędzie naszej obrony, ale natychmiast odpowiedzieliśmy. Niestety tuż przed przerwą Wda zdobyła drugą bramkę, co miało wpływ na naszą postawę w drugiej części, a ta nie była już tak dobra, jak pierwsza odsłona. Nie poddajemy się. Wierzymy, że jesteśmy w stanie utrzymać się w IV lidze, tym bardziej, że już w kolejnym spotkaniu wracają do składu nasi podstawowi zawodnicy – powiedział nam Andrzej Borowski, trener Gwiazdy Karsin.
W najbliższy weekend, Wda uda się do Luzina, gdzie zmierzy się z miejscowym Wikędem. Natomiast Gwiazda, 29 maja zagra przed własną publicznością, a jej rywalem będzie Powiśle Dzierzgoń. Początek meczu zaplanowano na godz. 14.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Już niedługo B klasa zawita do Karsina a na boisko krowy... hAHAHA
Dokładnie. Ale jak ma być inaczej jak trener w każdym sezonie ogląda mecze z trybun za swoje zachowanie i chyba powinien oddać pieniądze, ponieważ w tamtym sezonie połowę był zawieszony i teraz także. Niech spadną już i spokój bo szkoda kosztów poniesionych przez gminę a to pieniądze mieszkańców.
Zagrają z ...Weekendem? Trzeźwy jesteś chłopie?
Już niedługo B klasa zawita do Karsina a na boisko krowy... hAHAHA
Dokładnie. Ale jak ma być inaczej jak trener w każdym sezonie ogląda mecze z trybun za swoje zachowanie i chyba powinien oddać pieniądze, ponieważ w tamtym sezonie połowę był zawieszony i teraz także. Niech spadną już i spokój bo szkoda kosztów poniesionych przez gminę a to pieniądze mieszkańców.
Zagrają z ...Weekendem? Trzeźwy jesteś chłopie?