Piłkarki ręczne UKS PCM-u Kościerzyna nie składają jeszcze broni i wciąż walczą o utrzymanie w I lidze. W swoim ostatnim meczu zrobiły kolejny krok w tym kierunku, pokonują na wyjeździe MTS Kwidzyn 31:28 (13:14).
Dla kościerskich szczypiornistek była to dopiero czwarta wygrana w sezonie, ale niezwykle istotna, bo odniesiona nad ostatnim zespołem w tabeli. O komplet punktów nie było jednak wcale łatwo. Mecz stał na wyjątkowo niskim poziomie, a oba zespoły popełniały całą masę błędów, potwierdzając tylko, że dno ligowej tabeli nie okupują przez przypadek.
Lepiej rozpoczęły gospodynie, już na samym początku wypracowując sobie niewielką przewagę. Zawodniczki z Kaszub z każdą upływającą minutą czuły się jednak pewniej, czego efektem już kilka chwil później było prowadzenie dla odmiany naszego zespołu. Po kwadransie gry to MTS znów jednak zaczął przejmować inicjatywę, odskakując chwilami nawet na trzy trafienia. Nieco słabsza końcówka w ich wykonaniu sprawiła, że straty udało się zniwelować jeszcze przed przerwa do 14:13.
Po zmianie stron gra długo nie ulegała zmianie. Miejscowe prowadziły, zaś kościerzynianki musiały gonić wynik. Pojedynek strzelecki prowadziły między sobą przede wszystkim Katarzyna Pożoga i Daria Tuptyńska po stronie MKS-u oraz Justyna Belter i Alicja Kruszewicz w naszych szeregach. Decydujące dla losów potyczki okazało się ostatnie 9 minut gry. Na tablicy wyników był jeszcze wówczas remis 27:27. Od tego momentu gospodynie jednak stanęły, co z zimną krwią wykorzystały kościerzynianki. Zdobyły cztery bramki, tracąc przy tym zaledwie jedną i zanotowały czwartą wygraną w sezonie. Tym samym zrewanżowały się Kwidzyniankom za bolesną porażkę, doznaną tydzień wcześniej i ponownie odskoczyły im na cztery punkty w tabli. Tyle samo tracą jednak do Sparty Oborniki, a sześć do gdańskiego AZS-u.
Komentarze