Walentynki – nazywane na świecie świętem zakochanych zbliżają się dużymi krokami. Ośrodek Kultury w Dziemianach z tej okazji postanowił zorganizować konkurs walentynkowy. Jednak ta inicjatywa nie wszystkim przypadła do gustu.
Ośrodek Kultury w Dziemianach, który w ostatnich tygodniach organizuje wiele konkursów dla mieszkańców m.in. z okazji Dnia Babci i Dziadka, tym razem wyszedł z inicjatywą skierowaną do wszystkich zakochanych i ogłasił konkurs walentynkowy, w ramach którego osoby nim zainteresowane proszone są o napisanie wiersza, myśli, przesłania dla swojej drugiej, ukochanej osoby. Oczywiście głównym bodźcem do podjęcia takiej inicjatywy były zbliżające się Walentynki. Okazuje się, że nie wszystkim przypadają one do gustu. Swoje niezadowolenie wyraził jeden z Czytelników, który swoje argumenty przesłał do naszej redakcji. Z listu wynika, że poprosił również wójta gminy Dziemiany Leszka Pobłockiego o podjęcie stosownych kroków w tej sprawie.
- Proszę o podjęcie kroków, które zablokują skandaliczną inicjatywę OK w Dziemianach, polegającą na ogłoszeniu konkursu związanego z obcym nam kulturowo "świętem", pn. Walentynki. Kultywowanie tego rodzaju "świąt" jest policzkiem wymierzonym w naszych przodków, którzy przelewali krew po to, abyśmy mieli swoją ojczyznę, swoje państwo, swój język, swoją tradycję i obyczaje. Wtrącanie obcych kulturowo trendów do naszego życia społecznego, jest tym bardziej skandaliczne i karygodne, że polska, znacznie dłuższa niż amerykańska tradycja, wykształciła swoje rodzime święto zakochanych, obchodzone w dniu 21 czerwca. Nazywa się ono: Noc Kupały i ma znacznie dłuższą tradycję i bogatszy rodowód niż powierzchowny bełkot amerykański, pod którym kryją się tylko "serduszka" i "czerwone usta". Liczę przy okazji na to, że Pan Wójt osobiście zaangażuje się w polskie święto zakochanych, już za niespełna 5 miesięcy, jakie obchodzone będzie w gminie Dziemiany – argumentuje Czytelnik.
O komentarz do zaistniałej sytuacji poprosiliśmy wójta gminy Leszka Pobłockiego.
- Żyjemy w takich czasach, że praktycznie każdy dzień w kalendarzu jest powiązany z jakimś wydarzeniem, np. dzień ziemniaka, chodzenia w berecie itp. i ludzie z tej okazji świętują. Jeśli chodzi o Walentynki, to osobiście uważam, że jeżeli są osoby, które chcą ten dzień obchodzić w sposób wyjątkowy, to nie widzę żadnych przeszkód. Tym bardziej, że jest to wydarzenie związane z pozytywnymi uczuciami, a takich przecież nie możemy negować. Żyjemy w globalnej wiosce i tradycje różnych krajów po prostu się przenikają, czego przykładem jest choinka, która stoi w naszych domach, a jest tradycją niemiecką. Dlatego uważam, że negowanie Walentynek i nazywanie inicjatyw z nią związanych za rzecz skandaliczną jest przerostem formy nad treścią – stwierdza wójt Leszek Pobłocki.
Dodajmy na koniec, że Walentynki uważane są za coroczne święto zakochanych, które przypada na 14 lutego. Nazwa łączy się ze św. Walentym, którego wspomnienie liturgiczne w Kościele Katolickim jest również obchodzone tego dnia. Św. Walenty był biskupem i męczennikiem chrześcijańskim. W Europie był uważany za obrońcę przed ciężkimi chorobami, natomiast w USA uważa się go za patrona miłości i zakochanych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To co robić z choinkami? Stroić nie stroić ?
Za za po****lony Czytelnik z Dziemian???!!! Ku czemu chcesz obchodzić jakiś święto? Ku Pały ????? To chyba jakiś milcjant !!! Człowieku puknij sie w głowę . Najlepiej Pałą !!!!
Jeżeli ma być święto Najserdeczniejszego Przyjaciela Kobiety to powinno być też Mokrej ........ . Wtedy będzie sprawiedliwie ;)
Jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził.
Przykro mi, ale tłumaczenie wójta przypomina przemarsz słonia przez skład porcelany. Jak można porównywać choinkę bożonarodzeniową z jakimś cudacznym obyczajem ulicznym? Zresztą wystarczy poczytać poważny tekst po linkiem niżej. Tu tylko jego fragment: "Gdańsk jest pierwszym miastem na terenie Rzeczypospolitej, gdzie w schyłku XVII stulecia zaczęto dekorować choinki". "Palmę pierwszeństwa na ziemiach polskich ma Gdańsk, gdzie jak potwierdza dokument w 1698 roku - nie tylko stawiano choinki w domach, ale można je było kupić w tym mieście, na świątecznym jarmarku". "Popularność rajskich motywów sprawiła, że w średniowiecznych kalendarzach zaczęto umieszczać wspomnienie o Adamie i Ewie 24 grudnia. Pierwsi rodzice uosabiali oczekiwanie całej ludzkości na przyjście Zbawiciela. Stąd w średniowieczu, w wielu miejscach Europy popularne stały się przedstawienia bożonarodzeniowe, zwane dramatami o Adamie i Ewie. I stąd właśnie wywodzi się zwyczaj bożonarodzeniowych choinek. W tych przedstawieniach dekoracja sceniczna obejmować musiała także drzewo, którego owoc stał się powodem upadku Adama i Ewy". Reszta tu: https://deon.pl/kosciol/czy-choinka-jest-symbolem-poganskim-znamy-odpowiedz,462749
Zwyczaj ubierania choinki (zwykle dopiero w dzień Wigilii) szybko rozpowszechnił się w całej Europie. Jednak w Polsce choinka pojawiła się dość późno, bo dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Tradycję bożonarodzeniowego drzewka „zawdzięczamy” kolonistom niemieckim, którzy pojawili się u nas podczas zaborów. Początkowo choinkę można było spotkać głównie u warszawskiego mieszczaństwa. Stamtąd zwyczaj przeniósł się do domów polskiej szlachty i magnaterii. Co lubili przystrajać Polacy? Drzewkiem była najczęściej jodła, którą gospodarz przynosił w wigilijny ranek. O choince mówiono, że jest „ukradziona” innemu światu, bowiem za taki uważano las i miała przynieść „złodziejowi” szczęście. Dla wierzących stała się chrześcijańskim symbolem drzewa rajskiego. Przez swoją zieleń zachowywaną nawet w zimie stała się symbolem Chrystusa jako „drzewa życia”. Na wsi choinki pojawiły się dopiero w okresie międzywojennym (Polska południowa i centralna), wypierając tradycyjną polską ozdobę, jaką była podłaźniczka. Podłaźniczka to przyozdobiony czubek jodły, świerka lub sosnowa gałązka, który wieszało się pod sufitem. Dzieci w wigilijny wieczór wieszały gałązkach: ciastka, czekoladki, owoce, jabłka, kolorowe opłatki i słomiany łańcuch. Wierzono, że podłaźniczka ma magiczną moc i uchroni dom od chorób i nieszczęść. Wyschniętej ozdoby nigdy nie wyrzucano, a jego pokruszone gałązki dodawano do zwierzęcej karmy lub zakopywano w polu, wierząc, że przyniesie to urodzaj.
Jak było naprawdę, kto i po co wymyślił choinkę, tego nikt nie wie. Pewne jest jedno: drzewa od zawsze fascynowały ludzi jako coś magicznego i towarzyszyły różnym ważnym wydarzeniom, takim jak narodziny, śmierć i wesele” – powiedziała PAP Ewa Pliszka, etnograf z Muzeum w Koszalinie (Zachodniopomorskie).
To kiedy obchodzimy Mokrej Śliweczki
To co robić z choinkami? Stroić nie stroić ?
Za za po****lony Czytelnik z Dziemian???!!! Ku czemu chcesz obchodzić jakiś święto? Ku Pały ????? To chyba jakiś milcjant !!! Człowieku puknij sie w głowę . Najlepiej Pałą !!!!
Jeżeli ma być święto Najserdeczniejszego Przyjaciela Kobiety to powinno być też Mokrej ........ . Wtedy będzie sprawiedliwie ;)