W dobie krajowej kwarantanny domowej, branża turystyczna była jedną z tych, która liczyła największe straty. W rozpoczynający się sezon turystyczny wchodzi jednak już z rządowymi poluzowaniami. Jak radzi sobie kościerska branża turystyczna? Czy ich lista rezerwacji świeci pustkami czy raczej muszą już odmawiać szukającym miejsca na wypoczynek w kraju Polakom? Sprawdziliśmy.
Przed nami sezon turystyczny. Bez wątpienia będzie on inny niż poprzednie, bo będzie przebiegał pod szyldem koronawirusa. Niemniej branża turystyczna nie zamierza liczyć strat w te wakacje, a zyski. Większość Polaków zostanie w kraju i tu będzie szukało miejsc na letni wypoczynek. Wśród nich z pewnością też kaszubskie wsie wśród malowniczych jezior, pól, łąk, pagórków i lasów. Z jakim nastawieniem sezon turystyczny rozpoczyna kościerska branża turystyczna?
- Najlepiej funkcjonują ci, którzy mają domki letniskowe. Rodzina przyjeżdża bowiem na dany domek, wie, że śpi razem i posiada przestrzeń wolną od innych osób. Nie ma więc tej styczności z innymi gośćmi, jaka jest na przykład w hotelach, gdzie są wspólne korytarze, czy wspólna restauracja. W ośrodkach z domkami letniskowymi wspólna jest przestrzeń na świeżym powietrzu, więc to zagrożenie jest o wiele mniejsze. I tym właśnie kierują się turyści wybierając bazę noclegową - przyznaje Agnieszka Lis z Lokalnej Organizacji Turystycznej "Serce Kaszub", która skupia około 60 podmiotów turystycznych.
Potwierdza to sami zainteresowani, którzy z optymistycznym nastawieniem, ale też rezerwacjami wchodzą w kolejny sezon.
- Jest duże zainteresowanie turystów, ponieważ ludzie wolą przyjechać na domek niż do hotelu. W przypadku wynajęcia domku jest mniejsza styczność z innymi ludźmi. Domki odkażamy, przygotowujemy. Jest duże zainteresowanie, ludzie nie chcą wyjeżdżać za granice, zostają w Polsce. Chętnie szukają domków na wsi niż mieliby pozostawać w mieście. Trudno przewidywać, jaki będzie to sezon dla naszej branży, ale myślę, że nie będzie źle. Na pewno sezon zapowiada się dobrze - mówi przedstawicielka Largo Lake Resort, Domki na Kaszubach.
- Mam zawsze stałe rezerwacje i nadal są one aktualne. W sumie miałam tylko jedną dłuższą rezerwację z Niemiec i pani zrezygnowała z uwagi na to, że nie wiadomo jak sytuacja będzie przebiegała. Poza tym powoli idzie do przodu, choć porównując z rokiem poprzednim to w tym czasie mieliśmy już więcej rezerwacji. Jestem jednak pozytywnie nastawiona do sezonu. Myślę, że ludzie będą szukali mniejszych ośrodków, jakiś kwater agroturystycznych - dodaje właścicielka agroturystyki "Pokoje Jelonek" we Wdzydzach.
- Na razie nie ma jakiegoś wzmożonego ruchu i nie widać poprawy obłożenia w tym okresie. Biorąc pod uwagę jednak poprzednie lata ludzie rezerwują pokoje na ostatnią chwilę. Zawsze mieliśmy mniej klientów, którzy rezerwują z dużym wyprzedzeniem. Na tę chwilę więc trudno ocenić, jaki będzie to sezon wakacyjny, ale jesteśmy dobrej myśli - usłyszeliśmy z kolei w Hotelu Stary Browar Kościerzyna.
Mimo iż większość wydarzeń plenerowych i muzycznych zostało odwołanych, turyści mogą liczyć na regionalne warsztaty czy wydarzenia.
- Tak naprawdę robimy, to sobie zaplanowaliśmy. Nie będziemy jeździć na targi, bo wszystkie zostały odwołane. Na pewno odbędą się warsztaty rękodzielnicze. Oczywiście zostaną przeprowadzone z zachowaniem odpowiedniego reżimu sanitarnego. Odbędzie się też coroczny rajd rowerowy. Liczymy na to, że w sierpniu, może trochę później powrócą targi turystyczne, na których będziemy mogli promować naszą organizację i jej członków. Na razie skupiamy się na promocji w mediach, portalach społecznościowych. Rozpoczęliśmy też akcję "Bezpiecznie w Sercu Kaszub", która promuje bezpieczny wypoczynek na naszych terenach. Włączyliśmy się też do wspólnej promocji z Pomorską Organizacją Turystyczną - wymienia działania Agnieszka Lis z Lokalnej Organizacji Turystycznej " Serce Kaszub".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wdzydze kiszewskie oblężenie czegoś takiego nie widziałam od lat sami "zagraniczni"
A co na tych Kaszubach niby taki3go ciekawego? Jeziora? Lasy? Na południu mają ładniejsze no dolnyslask.
We Wielu nawet jak był zakaz przemieszczania się to były tłumy turystów z całej polski aż strach było wychylić nos z podwórka żeby nie zarazić się tym świństwem
W weekend Wdzydze i okolice były oblężone a nie chce myśleć co będzie jak rozpoczną się wakacje .
Wdzydze kiszewskie oblężenie czegoś takiego nie widziałam od lat sami "zagraniczni"
A co na tych Kaszubach niby taki3go ciekawego? Jeziora? Lasy? Na południu mają ładniejsze no dolnyslask.
We Wielu nawet jak był zakaz przemieszczania się to były tłumy turystów z całej polski aż strach było wychylić nos z podwórka żeby nie zarazić się tym świństwem