W kościerskim rejonie Szlachetnej Paczki wciąż kilka rodzin czeka na swoich darczyńców. Wolontariusze podkreślają, że pomoc potrzebna jest tu i teraz – zwłaszcza że tegoroczny Weekend Cudów odbędzie się już 13 i 14 grudnia. To ostatni moment, by wybrać rodzinę i przygotować paczkę, która realnie odmieni czyjeś życie.
Każda z rodzin zgłoszonych do programu zmaga się z innymi trudnościami, ale łączy je jedno – ogromna potrzeba wsparcia i nadzieja, że ktoś poda im pomocną dłoń.
Pani Bożena i pan Jacek razem wychowują kilkuletniego Michała. To ciepła, kochająca się rodzina, która mimo przeciwności stara się żyć spokojnie i z nadzieją. Niestety, ich sytuacja z tygodnia na tydzień staje się coraz bardziej trudna. Pani Bożena od lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi: chorobą tarczycy, cukrzycą i zwyrodnieniem stawów. Ból towarzyszy jej każdego dnia, a komisja lekarska odmówiła przyznania zasiłku pielęgnacyjnego, choć choroba znacznie ogranicza jej sprawność. W tym czasie pan Jacek — pracowity i oddany rodzinie — straci z końcem listopada pracę z powodu likwidacji zakładu.
Ich syn Michał to pogodny, ciekawy świata chłopiec. Uwielbia piłkę nożną i marzy, że kiedyś będzie grał jak jego idole. Rodzina żyje bardzo skromnie. Po opłaceniu podstawowych wydatków zostaje im niewiele ponad 700 zł na osobę. Mimo to w ich domu jest miłość, wsparcie i ciepło. Brakuje tylko stabilności, której dziś potrzebują bardziej niż kiedykolwiek.
Pani Natalia samotnie wychowuje trójkę dzieci – Nikodema, Michalinę i Marcelinę. Cztery lata temu mąż opuścił rodzinę, przestając płacić alimenty. Kobieta została sama z odpowiedzialnością za wszystko: opiekę, dom i utrzymanie.
Dziś odbywa staż w szkole, żeby zdobyć doświadczenie i zwiększyć szanse na pracę. Jednocześnie każdego dnia łączy obowiązki rodzica, gospodyni i stażystki. Najstarszy syn Nikodem zmaga się z astmą i przechodzi diagnozę w kierunku autyzmu. Michalina uwielbia rysować i wszystko, co fioletowe. Najmłodsza Marcelina kocha taniec, śpiew i kolor różowy. Rodzina utrzymuje się z zasiłków i nieregularnych alimentów. Po opłaceniu mieszkania, kredytu, wyżywienia i leków pani Natalii zostaje zaledwie 189 zł na osobę – to kwota, za którą trudno zapewnić dzieciom pełnowartościowe życie. Mimo wszystko pani Natalia nie traci nadziei. Wierzy, że jej dzieci zasługują na przyszłość inną niż ta, z którą dziś muszą się mierzyć.
Pani Mirosława mieszka sama i zmaga się z licznymi chorobami — zarówno psychicznymi, jak depresja czy zaburzenia lękowe, jak i fizycznymi, w tym cukrzycą i nadciśnieniem. W przeszłości chorowała na nowotwór i gruczolaka przysadki mózgowej. Jeszcze rok temu opiekowała się ciężko chorą mamą. Jej śmierć stała się dla kobiety ogromnym ciosem, który pogłębił problemy psychiczne. Pani Mirosławę dotyka też bolesna przeszłość – przez lata doświadczała przemocy ze strony męża.
Dziś jedynym towarzyszem seniorki jest kot adoptowany ze schroniska. Od poniedziałku do piątku kobieta dojeżdża do środowiskowego domu pomocy, gdzie może porozmawiać z innymi i choć na chwilę przestać czuć samotność. Po opłaceniu kosztów życia i leczenia zostaje jej 621 zł miesięcznie. Brakuje jej podstawowych rzeczy nie tylko do przetrwania zimy, ale także tych, które ułatwiłyby codzienne funkcjonowanie.
Historie rodzin z rejonu Szlachetnej Paczki w Kościerzynie pokazują, jak różne mogą być ludzkie problemy – choroba, samotność, nagła utrata pracy, wychowywanie dzieci bez wsparcia. Każda z tych historii jest prawdziwa i każda z nich czeka na kogoś, kto zdecyduje się odmienić czyjś los.
Weekend Cudów już 13 i 14 grudnia. To wtedy do rodzin trafią paczki przygotowane przez darczyńców.
– Wejdź na stronę Szlachetnej Paczki, wybierz rodzinę z rejonu Kościerzyny i podaruj komuś realną zmianę - zachęcają wolontariusze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze