Reklama

W pożarze stracili klubowy dobytek - zbiórka dla Jareksu Grabowo

Są pasjonatami piłki nożnej. Piętnaście lat temu założyli klub i w czynie społecznym wybudowali przy boisku budynek, w którym mieściły się szatnie i sanitariaty. Mowa o klubie piłkarskim Jareks Grabowo. Niestety w ubiegłym tygodniu w pożarze doszczętnie spłonął zmodernizowany niedawno obiekt i jego całe wyposażenie. Jak przyznają członkowie klubu, to dla nich lokalna tragedia, dotkliwa tym bardziej, że właśnie rozpoczęły się rozgrywki ligowe.

Przypomnijmy, że do pożaru doszło we wtorek, 23 sierpnia w Grabowie Kościerskim. Z obiektu korzystają zawodnicy LKP Jareks Grabowo. Domek członkowie klubu własnoręcznie wybudowali 15 lat temu, przed dwoma laty przy wsparciu gminy obiekt zmodernizowano. Wymieniono dach, zamontowano prysznice, umywalki, toalety. Budynek był dumą klubu.

- Jesteśmy stowarzyszeniem sportowym, działamy na terenie Grabowa Kościerskiego w gminie Nowa Karczma. Na naszą działalność dostajemy z gminy rocznie w wysokości 20 tysięcy złotych. Mamy dwa zespoły - juniorski i seniorski. Juniorzy grają w grupie B w pomorskiej lidze, natomiast seniorzy w A klasie. Wspiera nas też nasz sponsor tytularny. Z tych środków opłacamy wyjazdy, kompletujemy sprzęt. Do naszego klubu należą dzieci z gminy Nowa Karczma. Jestem prezesem i trenerem klubu, za swoją pracę z młodzieżą nie pobieram żadnego wynagrodzenia, żaden z zawodników również nie otrzymuje pieniędzy. Jesteśmy koleżeńskim klubem i utrzymujemy się od sezonu do sezonu - informuje Bartłomiej Kowalewski.

Ogień nie tylko doszczętnie zniszczył domek, ale też całe wyposażenie sportowe klubu, które w nim przechowywano.

- Po pożarze znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Spłonęło wszystko. Związek znalazł dla nas stroje w dobrym stanie, jakąś siatkę, jednak musimy wszystko skompletować. Bardzo nam pomagają też zaprzyjaźnione z nami kluby oraz wójt Andrzej Pollak - informuje prezes klubu.

Zawodnicy grabowskiej drużyny dopiero rozpoczęli nowy sezon w lidze. Drużyny, które w niej rywalizują, muszą spełnić określone warunki m.in. zapewnić zaplecze sędziom czy natryski zawodnikom, dlatego też, by utrzymać się w rozgrywkach zespół musi szybko odbudować obiekt. Póki co władze związku zezwoliły, by klub korzystał z szatni przy Zespole Szkół w Grabowie, te jednak dzieli od boiska prawie kilometr.

- Zastanawialiśmy się, jak szybko odbudować domek, więc doszliśmy do wniosku, że poszukamy półfabrykantu, czyli częściowo gotowego domku, który można byłoby zaadoptować na szatnie. Niedługo spadną temperatury, a szatnie w szkole, z których możemy tymczasowo korzystać są oddalone od naszego boiska o kilometr. Musimy coś szybko wymyślić - mówi Bartłomiej Kowalewski.

- Dziękujemy tym, którzy już okazali nam wsparcie. Drużyny z sąsiednich gmin zaoferowały, że podzielą się z nami sprzętem. Będziemy wdzięczni, jeśli znajdą się osoby, które będą chciały nam pomóc i finansowo wesprzeć w odbudowie domku - podkreśla.

Osoby, które chciałyby pomóc grabowskim piłkarzom, mogą wpłacać środki na konto stowarzyszenia. Przyda się każda złotówka.

Wpłaty można dokonać na konto: Bank Spółdzielczy O/Starogard Gdański nr 76 8340 0001 0120 3049 2000 0001.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości