Nie udał się rewanż Kaszubii za porażkę zanotowaną z Bytovią Bytów w ostatnim meczu rundy zasadniczej. Biało-bordowi w kolejnym spotkaniu grupy mistrzowskiej przegrali w derbach Kaszub z bytowską drużyną 1:2.
Obydwa zespoły spotkały się całkiem niedawno. W ramach ostatniego meczu rundy zasadniczej, kościerska drużyna pojechała do Bytowa, ale miejscowy zespół nie był zbyt gościnny dla podopiecznych trenera Tomasza Bąkowskiego. Biało-bordowi ulegli wówczas ekipie Karola Szymleka 0:2. Nic więc dziwnego, że w kolejnym spotkaniu grupy mistrzowskiej, które było rozgrywane na stadionie przy Kamiennej, chcieli się zrehabilitować za wcześniejszą porażkę.
Już pierwsze minuty pokazały, że piłkarze Dumy Kaszub chcą wywalczyć komplet punktów. Od pierwszego gwizdka sędziego starali się grać ofensywnie. Pierwszą okazję do zdobycia gola gospodarze mieli w 15 minucie zawodów, ale po dośrodkowaniu z lewej strony boiska dwóch zawodników Kaszubii minęło się z piłką, w efekcie czego ta nie znalazła drogi do bramki. Chwilę później kolejny raz zagotowało się w polu karnym Bytovii, ale tym razem obrońcy przetrwali kanonadę strzałów piłkarzy Kaszubii. Dopiero w 27 min. kibice miejscowej drużyny mogli wznieść ręce w geście radości. Składną akcję przeprowadzoną lewą stroną boiska, wykończył Mateusz Kaczmarski, który zmusił bramkarza przyjezdnej drużyny do kapitulacji. Warto nadmienić, że w pierwszej odsłonie goście ani razu nie zagrozili bramce Kaszubii.
Po zmianie stron obraz gry wyglądał już zupełnie inaczej. Inicjatywę przejęli goście, a na efekty nie trzeba było zbyt długo czekać. W 49 min. dośrodkowanie Patryka Wolskiego wykorzystał Przemysław Leik, który zdobył wyrównującego gola. W dalszej części spotkania nadal przewagę mieli goście, ale nie potrafili jej zamienić na bramkę. Gdy wydawało się, że konfrontacja zakończy się podziałem punktów, doskonałe, prostopadłe dogranie wykorzystał Artur Rzepiński, który w sytuacji sam na sam nie dał żadnych szans golkiperowi Kaszubi. W rezultacie 3 pkt. pojechały do Bytowa, a Kaszubia na pierwsze punkty w grupie mistrzowskiej musi jeszcze poczekać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze