Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
TRzymam kciuki. powodzenia.
Jakbym czytała swój życiorys sprzed 15 lat . Kasiu dasz radę , ja to pokonałam tez dzięki wspaniałym lekarzom z Hematologii w Gdańsku .
Jestem w bazie dawców. Daj Boże komuś uratować życie!
Jesteś wspaniała i bardzo dzielna. Głęboko w to wierzę że wszytko się uda.Na listę dawców również się zapiszę.
Czekam na oddanie szpiku nieznanemu mi biorcy. Jak byłem w klinice na badaniach wstępnych to akurat 3osoby oddawali szpik, a jedna z nich miała ok. 60 lat, a samo oddanie wygląda jak oddanie krwi (chyba, że oddaje się z kości biodrowej ale to też nic szkodliwego, wygląda to jak zwykły zabieg), także nie bójcie się zapisywać w bazie dawców, możecie bez większego wysiłku uratować komuś życie.
Jestem na liście dawców :) czekam i mam nadzieję ze kiedys bede mogła pomóc :) Walcz Masz dla kogo :)
https://fakty.tvn24.pl/fakty-po-poludniu,96/czeka-na-przeszczep-by-moc-wrocic-do-synka,734193.html
Jesteś Kasiu silną dasz radę i masz dla kogo żyć. Trzymam za Ciebie kciuki.
Właśnie minęły dwa miesiące, odkąd jestem po przeszczepie szpiku. Ten wspaniały dar serca podarował mi jeden z dawców. Nie wiem, kim jest Ten, kto dał mi szansę na nowe życie, ale zawsze będę mu wdzięczna. Na badaniach kontrolnych spotykam na korytarzu tych ,przeważnie młodych, ludzi, którzy przyjeżdżają do kliniki podarować komuś szpik i wierzcie mi, że jest to niesamowite uczucie. Pani Kasiu i na Panią czeka gdzieś genetyczny bliźniak. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Byłabym szczeliwa gdybym to ja mogła być dawcą dla tej biednej dziewczyny.
Sama niedawno urodziłam synka. I jeszcze będąc w szpitalu dołączyłam do DKMS. Pomożesz bo możesz.. masz to w genach
Oczywiście, że trzeba mieć nadzieję!!! Dopóki jest życie, dopóty jest nadzieja. Kasiu, trzymaj się dzielnie, wiem że to trudne, ale z Bogiem się uda. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak było na początku teraz i zawsze i na wieki wieków Amen.
Życzę zdrowia. Sama jestem w DKMS od 3 lat. To nic nie kosztuje, nic nie boli. Zachęcam wszystkich do rejestracji.
Bardzo wzruszajaca historia,wspolczuje pani,mam nadzieje,ze szybko wroci Pani do zdrowia!
trzymam kciuki...trzeba miec nadzieje..
TRzymam kciuki. powodzenia.
Jakbym czytała swój życiorys sprzed 15 lat . Kasiu dasz radę , ja to pokonałam tez dzięki wspaniałym lekarzom z Hematologii w Gdańsku .
Jestem w bazie dawców. Daj Boże komuś uratować życie!