Reklama

W Lipuszu sadzili las wspólnie z Parą Prezydencką

Para Prezydencka wzięła udział w akcji "sadziMy" na terenie leśnictwa Zdroje w gminie Lipusz. To właśnie w tym regionie nawałnica w 2017 roku spustoszyła największą część lasów. Andrzej Duda wraz z małżonką posadzili w piątek ponad 100 drzewek. Łącznie zasadzono 64 tysiące nowych drzew, a w akcji wzięli udział leśnicy, żołnierze, strażacy, harcerze, czy uczniowie. Na koniec Para Prezydencka podziękowała wszystkim uczestnikom akcji, którą sama zapoczątkowała przed rokiem.

W ramach akcji „sadziMY” sadzonki są rozdawane w siedzibach wszystkich 430 nadleśnictw oraz 17 regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych w Polsce. Dla chętnych przygotowano łącznie aż milion sadzonek. Inicjatorami akcji jest Para Prezydencka i to właśnie ona zainaugurowała tegoroczną edycję akcji „SadziMy 2020” na terenie leśnictwa Zdroje w Nadleśnictwie Lipusz.

- Bardzo cieszymy się, że akcja "sadziMy", którą zainaugurowaliśmy wraz z Lasami Państwowymi w ubiegłym roku mimo pandemii i ogromnym państwa zaangażowaniu, udało się ją zorganizować i przeprowadzić. Z pewnością wszyscy pamiętamy straszliwy kataklizm, który miał miejsce w sierpniu 2017 roku. Był to największy kataklizm w dziejach polskich lasów. Nawałnica, która przeszła wówczas od Śląska po Pomorze, zmiotła z powierzchni ziemi ponad 70 tys. ha lasów, uszkodziła i zniszczyła wiele budynków i to, co najtragiczniejsze, w tej nawałnicy życie straciło siedem osób, wśród nich dwie nowe harcerki. Przez trzy lata od tej tragedii, której skutki są dotkliwe do dzisiaj, udało się polskim leśnikom usunąć większość szkód, usunąć powalone drzewa i przygotować grunt pod nowe nasadzenia. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że tak olbrzymie przedsięwzięcie wymagało wsparcia z zewnątrz, stąd też nasza obecność tutaj. W Nadleśnictwie Lipusz drewna z wiatrołomów było tyle, ile przy normalnej pracy pozyskuje się przez 15 lat. Dzięki dobrej organizacji leśników udało się usunąć szkody i my dziś wszyscy razem mogliśmy posadzić sadzonki pod nowy las - mówiła Agata Kornhauser-Duda.

Reklama

- Las to nasze wspólne dobro. Lasy to niezbędny czynnik równowagi ekologicznej. To czystsze powietrze. To jakże ważna dziś retencja wody, a także poprawa obiegu wodnego. To wreszcie miejsce, w którym możemy odpocząć od miejskiego zgiełku i mieć kontakt z przyrodą, o czym wielu z nas przekonało się w czasie pandemii. I właśnie dlatego wszyscy musimy dbać o lasy. Chcielibyśmy, aby ta troska o las była czymś powszechnym i by jak najwięcej osób włączało się w akcję sadzenia i sprzątania lasów - dodawała Pierwsza Dama.

- Od samego początku mieliśmy nadzieję, żeby ta akcja "SadziMy" była akcją prowspólnotową, jednoczącą całe nasze społeczeństwo we wszystkich regionach naszego kraju. My po raz drugi przybywamy na tereny, które w 2017 roku zostały dotknięte kataklizmem, gdzie chcemy, aby ta wyrwa, która została dokonana w tych pięknych lasach, jak najszybciej się zabliźniła, aby lasy wróciły do swojej świetności. A to wymaga serca i dużego nakładu pracy. I właśnie dlatego spotykamy się z państwem tutaj. Ale chce podkreślić, że ta akcja to przede wszystkim 430 nadleśnictw w Polsce i 17 regionalnych dyrekcji, w których dostępnych jest milion sadzonek drzew, które mamy nadzieję zostanie zasadzonych przez naszych rodaków w całej Polsce - mówił z kolei prezydent Andrzej Duda.

Reklama

Para Prezydencka wspólnie między innymi z pracownikami administracji publicznej, harcerzami, żołnierzami, strażakami, pracownikami Lasów Państwowych, na powierzchni blisko 6,5 ha posadziła 64 tys. nowych drzew. Sama para prezydencka przez godzinę posadziła 101 sadzonek.

Przypomnijmy, że huragan 100-lecia był największym takim kataklizmem w historii Lasów Państwowych. W nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 r. nawałnica połamała i wywróciła miliony drzew na powierzchni ok. 70 tys. ha w pasie od Dolnego Śląska przez Wielkopolskę, Kujawy po Kaszuby.  Obszar zniszczeń w lasach odpowiadał wielkością całej aglomeracji warszawskiej. Lasy Państwowe uprzątnęły już niemal cały teren zniszczony przez wiatr. Pracowało przy tym ponad 1200 leśników i ok. 4 tys. pracowników prywatnych firm usług leśnych oraz kilkaset maszyn leśnych. Dziś przyszedł czas na odtworzenie zniszczonych lasów. W najbliższych latach leśnicy posadzą tam blisko 220 mln nowych drzew.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-09-18 18:49:44

    Ważniejszy gość od Prezydenta był z suleczyna to się liczy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pisiorek - niezalogowany 2020-09-18 19:40:17

    Ty Duduś lepiej zawetuj tę ohydną lewacką ustawę o ochronie zwierząt ! Prezesa Jarosława na łańcuch i do budy z nim już, dziadzia już postradał zmysły.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Viking - niezalogowany 2020-09-18 22:29:46

    Posłuchaj ty skurwys*** , pisiorze niemyty: namierzę cię i zeżresz te łańcuch! Zrozumiałeś debilu?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości