W Kościerzynie uroczyście uczczono 101. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Tradycyjnie liczne delegacje przybyły pod Grób Nieznanego Żołnierza i Pomnik Chrystusa Króla, gdzie złożono kwiaty.
Powiatowe obchody Dnia Niepodległości w Kościerzynie rozpoczęto mszą świętą w intencji ojczyzny w kościele pw. Zmartwychwstania Pańskiego. Po niej poczty sztandarowe, delegacje przedstawicieli władz samorządowych, szkół oraz instytucji i organizacji działających na terenie powiatu przemaszerowali pod Grób Nieznanego Żołnierza i Pomnik Chrystusa Króla. Tam złożono wiązanki kwiatów.
- Po ponad wieku, Polska jako niepodległe Państwo wróciła na mapę świata i kartę historii. Dzięki heroizmowi, ciężkiej pracy wielu pokoleń Polaków, uporowi i mądrości polityków różnych opcji politycznych - od lewicy po prawicę - udało się wskrzesić suwerenny byt narodu, jakim stała się II Rzeczypospolita. Wspólny wysiłek ludzi i pokoleń, których dzieliło tak wiele, a łączyła miłość do Polski, zaowocowało powstaniem Państwa Polskiego. Jego ostateczne granice kształtowały się przez kolejne lata. Nasze kochane Pomorze stało się jego częścią po ponad roku od ogłoszenia niepodległości, jednak data symbol - 11 listopada 1918 roku - stała się jego początkiem. II Rzeczypospolita nie była Państwem idealnym. Polityczne spory, społeczne nierówności, konflikty etniczne, czy patologie ujawniające się w życiu publicznym były niestety faktem. Idea niepodległości, wiara w sens istnienia suwerennego Państwa, była silniejsza. Polacy uwierzyli, że mają swoje Państwo, że ich los jest w ich rękach. Dlatego od początku rzesze obywateli przystąpiły do obrony Rzeczypospolitej oraz pracy nad jej ulepszaniem - mówiła starosta Alicja Żurawska.
Zszywanie ziem polskich, ale też różnej mentalności i kultury, nie było wcale zadaniem łatwym, ale i na tym polu odniesiono sukces.(…) Nie sposób też nie wspomnieć o samorządzie - stosunkowo silnym i zakorzenionym w społeczeństwie w świadomości, zwłaszcza na ziemiach pomorskich. Upodmiotowienie społeczeństwa polskiego wiązało się również podejmowaniem władzy na poziomie lokalnym.(…) Czego uczy nas historia? Że ponad podziałami, konfliktami, kryzysami, istnieje uniwersalna idea, która jednoczy społeczeństwo, które jesteśmy w stanie przezwyciężyć nasze uprzedzenia, polityczne spory, czy partykularne interesy. Dla naszych przodków i dla nas, ideą tą jest i powinna być niepodległa Polska. I choć żyjemy w innych warunkach ekonomicznych i geopolitycznych niż ci, którzy wskrzeszali Polskę w 1918 roku, musimy pamiętać o tej prawdzie. Parafrazując słowa wieszcza - Polska jest naszym zbiorowym obowiązkiem!
- Obecnie żyjemy w warunkach pokoju. Nie musimy składać daniny krwi, jak ci, którzy zginęli za wolną Polskę. Mamy to szczęście, że jesteśmy dziś częścią wielkiej europejskiej i euroatlantyckiej wspólnoty. Współczesny patriotyzm wymaga od nas, abyśmy szanując dokonania przodków, wznieśli się ponad podziały, konflikty i spory ideologiczne. Polska nie ma partyjnych barw. Nie jest też wartością plemienną, ale uniwersalną ideą i bytem, z którym każdy ma prawo się identyfikować. Jako samorządowiec cieszę się, że na płaszczyźnie lokalnej tworzymy autentyczną wspólnotę, że polityka nie przekłada się bezpośrednio na nasz grunt lokalny. Dlatego możemy tu, w naszej małej Ojczyźnie, świętować kolejne rocznice odzyskania przez Polskę niepodległości - podkreślała starosta kościerski.
Podczas uroczystości odznaczono i podziękowano tym osobom, które przyczyniły się do uświetnienia ubiegłorocznej 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
Tradycyjnie też kościerskiemu świętu Niepodległości towarzyszył Rajd Niepodległości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Droga Starosto. Nie ma czegoś takiego jak współczesny czy niewspółczesny patriotyzm. Albo jest się patriotą albo zaprzańcem, który patriotyzmem wyciera sobie tylko gębę. Najbardziej szkolna ze szkolnych definicji patriotyzmu brzmi tak: postawa uznania, fascyncji zamiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęci ponoszenia za nią ofiar i gotowości do jej obrony za wszelką cenę. Kto tego tak nie czuje, nie jest patriotą. Ani współczesnym ani niewspółczesnym. Jesteś młoda i nie pamiętasz nawet stanu wojennego. Dlatego być może bredzisz te androny o relatywizacji patriotyzmu. Nie życzę nikomu aby kiedykolwiek znalazł się w sytuacji naszych przodków, którzy musieli własną krwią dawać świadectwo patriotyzmu. Ci którzy kalają nasze święte symbole, którzy donoszą na Polskę i gardzą jej kulturą i historią w swym lewackim zboczeniu, nigdy nie będą patriotami jakimikolwiek. A co do "uniwersalnej idei, która jednoczy społeczeństwo", to jakoś słabo to widzę w wykonaniu lewactwa, które ciągle sączy jad, pluje na Polskę i na Polaków, którzy mają nie lewacki światopogląd. Abstrahuję od tej lewackiej bandy, która rozkradła i wyprzedała cały polski majątek. Ja wiem, że chciałabyś w swej dziewczęcej naiwności, aby świat był piękny i wszyscy się kochali. Próbuj zatem kierować swe propozycje do komunistów w partii Razem, Wiosna i SLD i całej tej bolszewickiej hydry, ktora znowu podniosła swój kaparawy łeb.
Daj się leczyć, człowieku. Kto sączy jest, kto dzieli Polaków na lepszy i gorszy sort? Ja, lewak, w Dzień Niepodległości byłem w obcym mieście. I dostałem hymn z innymi. I widziałem takich jak ja lewaków,v którym że wzruszenia leciały łzy z oczu. Bo to my, lewacy chcemy wolnej, demokratycznej, tolerancyjnej i świeckiej Polski. Polski na miarę X XI wieku.
Do Lewak. Wy lewacy chcecie Polski wyzutej z moralności i godności. To wszystko.
Droga Starosto. Nie ma czegoś takiego jak współczesny czy niewspółczesny patriotyzm. Albo jest się patriotą albo zaprzańcem, który patriotyzmem wyciera sobie tylko gębę. Najbardziej szkolna ze szkolnych definicji patriotyzmu brzmi tak: postawa uznania, fascyncji zamiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęci ponoszenia za nią ofiar i gotowości do jej obrony za wszelką cenę. Kto tego tak nie czuje, nie jest patriotą. Ani współczesnym ani niewspółczesnym. Jesteś młoda i nie pamiętasz nawet stanu wojennego. Dlatego być może bredzisz te androny o relatywizacji patriotyzmu. Nie życzę nikomu aby kiedykolwiek znalazł się w sytuacji naszych przodków, którzy musieli własną krwią dawać świadectwo patriotyzmu. Ci którzy kalają nasze święte symbole, którzy donoszą na Polskę i gardzą jej kulturą i historią w swym lewackim zboczeniu, nigdy nie będą patriotami jakimikolwiek. A co do "uniwersalnej idei, która jednoczy społeczeństwo", to jakoś słabo to widzę w wykonaniu lewactwa, które ciągle sączy jad, pluje na Polskę i na Polaków, którzy mają nie lewacki światopogląd. Abstrahuję od tej lewackiej bandy, która rozkradła i wyprzedała cały polski majątek. Ja wiem, że chciałabyś w swej dziewczęcej naiwności, aby świat był piękny i wszyscy się kochali. Próbuj zatem kierować swe propozycje do komunistów w partii Razem, Wiosna i SLD i całej tej bolszewickiej hydry, ktora znowu podniosła swój kaparawy łeb.
Daj się leczyć, człowieku. Kto sączy jest, kto dzieli Polaków na lepszy i gorszy sort? Ja, lewak, w Dzień Niepodległości byłem w obcym mieście. I dostałem hymn z innymi. I widziałem takich jak ja lewaków,v którym że wzruszenia leciały łzy z oczu. Bo to my, lewacy chcemy wolnej, demokratycznej, tolerancyjnej i świeckiej Polski. Polski na miarę X XI wieku.
Do Lewak. Wy lewacy chcecie Polski wyzutej z moralności i godności. To wszystko.