Rozmowa z Łukaszem Wróblem, prezesem Klubu Sportowego Kaszubia Kościerzyna. O obecnej sytuacji klubu, jego planach na przyszłość rozmawia Maciej Wajer
Obejmując funkcję prezesa klubu nakreślił pan sobie konkretne cele, które konsekwentnie realizowane są przez zarząd. Jednym z takich przykładów może być stworzenie drugiego zespołu Kaszubii. Dlaczego władze klubu zdecydowały się na takie posunięcie?
W naszym regionie jest bardzo dużo zawodników, którzy mają przeszłość w Kaszubii, bo w tym klubie rozpoczynali swoją przygodę z piłką nożną, ale ostatecznie wielu z nich nigdy nie trafiło do pierwszego zespołu. Oczywiście, w ich przypadku nie nastąpił rozbrat z piłką nożną, bo trafili do innych zespołów z naszego regionu. Decydując się na stworzenie drugiej drużyny, chcieliśmy po pierwsze stworzyć naturalne zaplecze dla naszych grup juniorskich, z których wielu młodych piłkarzy z pewnością trafi do Kaszubii II. Ponadto, drugi zespół ma być przysłowiowym „poligonem doświadczalnym”, czyli miejscem gdzie młody piłkarz będzie nie tylko doskonalił swoje umiejętności, ale także zdobywał tak ważne w tej dyscyplinie sportu doświadczenie, by w konsekwencji trafić do pierwszej drużyny.
Wspomniał pan o juniorach, dlatego chciałbym zapytać, jak wygląda obecnie sytuacja w klubie pod względem zainteresowania najmłodszych trenowaniem w Kaszubii?
Na chwilę obecną w naszej akademii mamy 10 drużyn juniorskich, w których trenuje około 200 młodych miłośników piłki nożnej. Gdy dołożymy do tego pierwszy oraz drugi zespół, to w Kaszubii trenuje obecnie około 260 zawodników. Myślę, że jak na takie miasto, jak Kościerzyna, jest to naprawdę duża liczba zawodników, która nie tylko gwarantuje rozwój klubu, ale jednocześnie przyczynia się do wzrostu jego potencjału. Takie zainteresowanie treningami oczywiście nas cieszy, ale z drugiej strony powoli zaczyna robić się ciasno na boisku.
Skoro wspomniał pan o boisku, to bez odpowiedniej infrastruktury, nawet najbardziej śmiałe pomysły trudne będą do zrealizowania….
Zgadza się. Jak wspomniałem wcześniej, już teraz zaczyna brakować miejsca na boisku, a to nie wszystko. Tak naprawdę, aby myśleć o profesjonalnym rozwoju klubu, a także piłki nożnej w Kościerzynie, trzeba trenować przez cały rok, a do tego potrzebne jest boisko ze sztuczną murawą. Mam nadzieję, że władze miasta będą miały na uwadze tę kwestię i w niedalekiej przyszłości powstanie na stadionie miejskim boisko ze sztuczną nawierzchnią. Nie można bowiem myśleć o rozwoju futbolu w Kościerzynie, kiedy treningi mogą się odbywać tylko w okresie około 6 miesięcy.
Aby mówić na poważnie o rozwoju piłki nożnej w Kościerzynie, potrzebne są pieniądze. Klub jednak nie może funkcjonować jedynie na bazie wsparcia finansowego miasta. Czy zarząd podejmuje jakiekolwiek działania, by pozyskać innych sponsorów?
Inwestycja w postaci wsparcia finansowego naszego klubu może być formą promowania Kościerzyny w innych rejonach naszego kraju poprzez sport. Liczymy, że znajdą się firmy, które wspólnie z nami będą chciały budować klub, a tym samym przyczynić się do rozwoju umiejętności młodych piłkarzy. Członkowie zarządu czyli Paweł Szwichtenberg i Szymon Machut bardzo mocno angażują się w takie właśnie działania, których celem jest zdobycie jak największej liczby sponsorów. Gdy obejmowałem funkcję prezesa Kaszubii, mieliśmy 3 sponsorów, a dzisiaj mamy już 25. Cały czas prowadzimy rozmowy z kolejnymi i mamy nadzieję, że ich liczba wkrótce się zwiększy. Korzystając z okazji chciałbym podziękować tym wszystkim, którzy wspierają nasze działania i decydują się na współpracę z naszym klubem. Jedną z takich instytucji jest Kościerski Ośrodek Sportu i Rekreacji z jego dyrektorem Szymonem Słomińskim na czele, który rozumie nasze potrzeby i zawsze możemy liczyć na pomoc z jego strony.
Do rozwoju piłki nożnej w wielu miastach przyczyniają się również Szkoły Mistrzostwa Sportowego. O stworzeniu takiej placówki w Kościerzynie mówi się w niektórych środowiskach od wielu lat, ale na tym się kończy. Jaki jest pański pogląd w tej kwestii?
Wielokrotnie powtarzałem, że budowanie profesjonalnego klubu jest długofalowym procesem rozłożonym na kilka lat. I ten plan konsekwentnie staramy się wraz z zarządem realizować. Jeśli chodzi o stworzenie Szkoły Mistrzostwa Sportowego, to również stoję na stanowisku, że taką placówkę wręcz trzeba uruchomić w naszym mieście, ponieważ niesie to za sobą wiele korzyści. Po pierwsze, taka placówka będzie się przyczyniać do promowania aktywnego i zdrowego stylu życia. Od wielu lat mamy do czynienia z problemem społecznym, jakim jest otyłość, która ma negatywny wpływ na wiele aspektów życia młodego człowieka. Po drugie, miłośnicy piłki nożnej, którzy zdecydują się na naukę w takiej szkole, a niekoniecznie chcą trenować popołudniami, będą mieli czas wolny, który mogą przeznaczyć np. na dodatkowe zajęcia z angielskiego czy też na rozwój innych pasji. W takiej sytuacji, aktywność sportową będzie gwarantować im szkoła. Mam nadzieję, że samorządy też dostrzegają konieczność stworzenia takiej placówki i wspólnymi siłami uda nam się osiągnąć ten cel. Jeśli uda się zrealizować to marzenie, to korzyści, przede wszystkim zdrowotne, dla dużej części naszego społeczeństwa, będą nie do przecenienia.
Dziękuję za rozmowę
Rozmawiał Maciej Wajer
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
zacznijcie od zmiany nazwy !!! i wstydu oszczędźcie !!!
Niech się prezes KK zatrudni w Stężycy w szatni i podpatrzy jak wójt buduje klub. Niech nikomu nic nie mówi i wdroży w życie https://weszlo.com/2018/11/04/radunia-stezyca-podziel-dziesiec-mala-nieciecze/
Wójt ma kasę wasza i robi z niej użytek i nie zapomnijcie że wzięliście cały rocznik Kaszubi wraz z trenerem
Ultras tak masz rację Kaszubia sprzedała do Stężyca dwa roczniki młodzieży po tym jak nie była w stanie im nic zagwarantować. Mój syn zyskał na tym transferze i dopiero tam dowiedzieliśmy się jako rodzice jak powinny wyglądać treningi ,wyposażenie, opieka fizjoterapii oraz psychologów sportu i tak by można wymieniać.
Panie Macieju wspominam ciebie bardzo dobrze ze szkoły w budowlance. Pozdrawiam Jeżeli chodzi o pana ze zdjęcia to włos nie odstaje...
Kaszubia nie ma nic do zaoferowania dobrym graczom, wolontariat się już skończył. Lepiej niech ta stara klika kaszubiana zajmie się czym innym. Stężyca wystarczy, większość z okolicznych graczy i tak już tam gra. Kto ma dziecko co dobrze gra i chce żeby coś osiągnęło to chyba jedyne wyjście patrząc na to co Kaszubia oferuje młodym rocznikom.
Co Kaszubia złego oferuje dzieciom ?
Leeechiooo ! Klubie nasz ! My wierzymy tylko w BKS ! Hej, Lechioooo !!!
zacznijcie od zmiany nazwy !!! i wstydu oszczędźcie !!!
Niech się prezes KK zatrudni w Stężycy w szatni i podpatrzy jak wójt buduje klub. Niech nikomu nic nie mówi i wdroży w życie https://weszlo.com/2018/11/04/radunia-stezyca-podziel-dziesiec-mala-nieciecze/
Wójt ma kasę wasza i robi z niej użytek i nie zapomnijcie że wzięliście cały rocznik Kaszubi wraz z trenerem