Piłkarki ręczne KS Kościerzyna po kilkutygodniowej przerwie powróciły na ligowe parkiety. Zespół Dariusza Męczykowskiego w derbach Pomorza, po niezwykle emocjonującym spotkaniu pokonał MTS Kwidzyn.
Drużyna prowadzona przez Dariusza Męczykowskiego w pierwszej części sezonu grała ze zmiennym szczęściem. Działo się tak głownie za sprawą licznych kontuzji zawodniczek występujących w kościerskim zespole. W rezultacie, na półmetku rozgrywek I ligi KS Kościerzyna miał na swoim koncie 4 zwycięstwa oraz 5 porażek, co pozwoliło mu uplasować się na 6 pozycji.
W pierwszym spotkaniu drugiej części ligowych rozgrywek, szczypiornistki KS Kościerzyna w derbach Pomorza zmierzyły się na wyjeździe z MTS Kwidzyn. Teoretycznym faworytem tego pojedynku była nasza drużyna, ponieważ rywalki do tej pory wygrały tylko jeden mecz.
Początek spotkania tylko potwierdzał ten fakt, ponieważ kościerzynianki zdominowały ten fragment gry wychodząc szybko na prowadzenie 4:1. Jednak w kolejnych minutach rywalizacji gospodynie radziły sobie coraz lepiej. Przełamały swoją niemoc i zniwelowały straty do jednego trafienia. Później, ponownie na parkiecie dominowały podopieczne Dariusza Męczykowskiego, a swoje prowadzenie utrzymały do 20 minuty spotkania. Od tego momentu kibice mogli obserwować prawdziwą wymianę ciosów pomiędzy obydwiema drużynami. W rezultacie, pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem KS Kościerzyna (13:12).
Od początku drugiej partii lepiej na parkiecie prezentowały się kościerzynianki, które ponownie odskoczyły na trzy bramki. W kolejnej fazie zawodów na parkiecie toczyła się podobna gra, jak w pierwszej części. Miejscowe niwelowały przewagę do jednego trafienia, ale później kościerzynianki ponownie budowały swoją przewagę.
W 52 minucie gospodynie kolejny raz doprowadziły do remisu 23:23. Od tego momentu mecz przypominał prawdziwy dreszczowiec. Dwie minuty później zespół z Kwidzyna wyszedł na prowadzenie 26:24. Do końcowej syreny pozostały tylko 6 minut i wydawało się, że miejscowe odniosą swoje drugie zwycięstwo w sezonie. Jednak sytuacja uległa radykalnej zmianie, bo podopieczne Dariusza Męczykowskiego zdobyły cztery bramki i to one objęły prowadzenie 28:27. Chwilę później, gospodynie po wykorzystanym rzucie karnym doprowadziły do stanu 28:28. Jak się okazało, to właśnie rzut karny zadecydował o ostatecznym zwycięstwie w tym pojedynku. Tym razem wykorzystały go kościerzynianki, zapewniając sobie tym samym pierwsze zwycięstwo w drugiej części sezonu.
- Cieszymy się bardzo z wygranej, która nie przyszła nam łatwo. Gratuluję moim zawodniczkom za walkę do końca. Słowa uznania należą się również rywalkom, które postawiły nam oszałamiająco silną zaporę – stwierdził po meczu trener Dariusz Męczykowski.Reklama
Dodajmy na koniec, że najwięcej trafień dla kościerskiego zespołu zaliczyła Daria Cieślak, która ukończyła mecz z 10 bramkami.
Kolejny mecz KS Kościerzyna rozegra przed własną publicznością. 5 lutego w hali sportowej w Nowej Karczmie zmierzą się z SPR Pogoń Szczecin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze