Reklama

Uroczyste obchody setnej rocznicy Wkroczenia Wojsk Polskich do Kościerzyny

W niedzielę kościerski rynek na kilka godzin cofnął się w czasie, dokładnie o wiek do 1920 troku, aby przypomnieć historyczne wydarzenie, jakim było przybycie armii generała Hallera na Kaszuby celem wyzwolenia kaszubskiej ziemi spod zaboru pruskiego. Tegoroczne wyjątkowe obchody uświetniła Orkiestra Wojska Polskiego oraz kampania reprezentacyjna. Nie zabrakło również Szwadronu Kawalerii im. 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich i przedstawicieli Związku Piłsudczyków RP.

Tradycyjnie na terenie Wielkiego Klincza i Kościerzyny odbyły się uroczystości związane z obchodami upamiętniającymi Wkroczenie Wojskich Polskich na Pomorze. 31 stycznia przypadnie 100. rocznica przybycia armii generała Hallera na Kaszuby celem wyzwolenia kaszubskiej ziemi spod zaboru pruskiego.

- Pamiętam wjazd konnicy Hallera do Kościerzyny, tych ułanów w obcisłych kurtkach obszytych barankiem. Powitanie było entuzjastyczne, halerczycy byli zapraszani do domów, goszczeni najlepszym, co w tych dość ubogich czasach było, przede wszystkim wódeczką i śledziami. Mój ojciec był nieprzytomny z radości odzyskania wolnej ojczyzny (…) Po roku 1920 w Kościerzynie dużo się zmieniło. Niemcy kościerscy po przegranej wojnie posprzątali swoje domy i posiadłości i wyprowadzili się do Niemiec. Pozostało ich w mieście niewielu. Polacy stali się kamienicznikami. Niemców zajęli Polacy z innych zaborów, najczęściej z centrum i południa Polski - tak 31 stycznia 1920 roku wspominała Anna Ossowska-Pałasz.

Reklama

Po południu obchody przeniosły się do Kościerzyny. Tu również uroczystości rozpoczęto mszą św., a następnie na Rynku przywitano szwoleżerów i orkiestrę Wojska Polskiego oraz kampanię reprezentacyjną Marynarki Wojennej.

- Dzisiaj obchodząc setną rocznicę powrotu Kościerzyny i całego Pomorza do Polski dziękujemy naszym przodkom za ich wielką charyzmę, przekazywanie kolejnym pokoleniom Kaszubów przez 148 lat kultury, religii, szacunku do sąsiadów, naszej kaszubskiej gościnności, a co najważniejsze tego, iż mimo naszej odrębności i kaszubskiego języka jesteśmy Polakami. Dziękujemy, że mieszkamy w wolnej, suwerennej i praworządnej Ojczyźnie. Tak, jak wtedy nasi przodkowie, przekonywali, że jako Kaszubi jesteśmy Polakami i w wolno europejskim państwie, tak dzisiaj my obiecujemy dochować tej spuścizny. Zrobimy wszystko, aby nasze kolejne pokolenia mogły się cieszyć i być dumne z kaszubskich korzeni w wolnej i niezależnej, praworządnej Polsce, będącej częścią Europy. Nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polski. A dzisiaj dodać możemy, a bez Polski Europy. Wszystkie najlepszego na kolejne setki lat dla naszej małej Ojczyzny. Wiwat Kaszuby! Wiwat Polska! - mówił burmistrz Kościerzyny Michał Majewski.

Reklama

Do świętujących mieszkańców Kościerzyny słowa skierował prezydent RP Andrzej Duda. List w jego imieniu dotyczył jego społeczny doradca Piotr Karczewski.

- W setną rocznicę powrotu Kościerzyny oraz całych Kaszub do odrodzonej Rzeczypospolitej uroczyście przekazuję mieszkańcom miasta jubileuszowy dar - flagę Rzeczpospolitej Polskiej. Eksponujcie ją państwo z dumą i radością jako manifestację oddania Polsce i wyraz naszej tożsamości. Jako znak wspaniałego dziedzictwa wartości, które pozostawiły nam poprzednie pokolenia Polaków. Jako symbol wspaniałego dorobku naszego narodu, który możemy pomnażać poprzez realizowanie własnych marzeń i pasji, umacnianie wzajemnych więzi i kształtowanie przestrzeni rozwoju dla wszystkich rodaków. Biało-czerwona flaga to jeden z najczcigodniejszych symboli Rzeczpospolitej. Jednoczy ona naszą polską wspólnotę, jest świadkiem historii oraz znakiem patriotyzmu oraz tożsamości narodowej. Nasi przodkowie spoglądali na nią z szacunkiem i miłością, gdy przelewali krew w obronie praw i wolności narodu, a także kiedy poprzez wierność ideałom zachowywali rozwijanie narodowej kultury, codzienną wytrwałą pracą, mądrością i przedsiębiorczością służyli drugiemu człowiekowi i całej Ojczyźnie. Niech ta flaga będzie impulsem do pomyślności naszych małych ojczyzn. Niech inspiruje do budowania dzisiejszej wolnej, suwerennej Rzeczpospolitej, nowoczesnego i silnego Państwa, gotowego do odważnego podejmowania wyzwań przyszłości- czytał Piotr Karczewski.

Reklama

Uroczystość była również sposobnością do odznaczenia zasłużonych osób. Zarząd Związku Piłsudczyków RP postanowił także odznaczyć osoby, które w sposób szczególny dbają o upamiętnienie tradycji oraz krzewią patriotyzm.

Przy ratuszu odsłonięto też pamiątkową tablicę w hołdzie twórcom niepodległościowym. Tradycyjnie nie obyło się bez wspólnego zdjęcia i pokazów szwoleżerów.

Uroczystościom towarzyszył IX Mini Rajd Kaszubski.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-01-27 09:46:33

    cyt. ...." W lipcu 1920 roku w polskim sejmie odbyła się dyskusja na temat tego, w jaki sposób polska „macierz” przygarnęła swe „pomorskie dziecię”. Dość powiedzieć, że po sporej awanturze, w której posłowie dawali wyraz oburzeniu tym, co dzieje się na Kaszubach, powołano specjalną komisję, która miała za zadanie wyruszyć na miejsce i sprawdzić, co w istocie się wydarzyło na Pomorzu wiosną 1920 roku. W skład tej komisji weszło dziesięciu posłów z różnych partii i różnych dzielnic Polski, którzy w dniach od 26 lipca do 1 sierpnia 1920 roku spotykali się z przedstawicielami lokalnych władz cywilnych i wojskowych, delegacjami „rozmaitych towarzystw” i obywatelami, w miejscowościach: Toruniu, Grudziądzu, Tczewie Pucku, Wejherowie, Kartuzach i Kościerzynie.

    Prace komisji zaowocowały sprawozdaniem. To w nim czytamy, co posłowie zastali na Pomorzu. Poszczególne fragmenty tego dokumentu w zasadzie nie wymagają szerszego komentarza. Posłowie pisali bez ogródek.

    Poruszając stosunek wojska do ludności pomorskiej dotykamy najboleśniejszej sprawy na Pomorzu. To wojsko, witane z nieopisanym uwielbieniem jako oswobodziciele z jarzma pruskiego, zaczęło tę skromną, cichą, pracowitą ludność traktować jak naród podbity, zachowywało się jak w okupowanym kraju. Zdawało mu się, że jest na pograniczu Rosji lub Azji i stosowało odpowiednie metody niekulturalne, jeśli nie wprost barbarzyńskie." ......

    Źródło:

    Uważam Rze, “Ułańska okupacja Pomorza”, Nr3 (173)/2016

    Józef Borzyszkowski, Przemysław Hauser (oprac.), Sejm Rzeczypospolitej o Pomorzu w 1920 roku. Sprawozdanie Komisji Pomorskiej, Gdańsk 1985.

    Jan Karnowski, Moja droga kaszubska, Gdańsk 1981.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości