Reklama

Udana akcja rejestracji dawców szpiku

Ponad 130 osób odpowiedziało na apel inicjatorów akcji rejestracji potencjalnych dawców szpiku kostnego. Zainteresowanie przerosło nawet oczekiwania organizatorów.

W Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej "Przychodnia" w Kościerzynie, w którym odbywała się rejestracja potencjalnych dawców szpiku, było bardzo tłoczno. W ciągu kilku godzin zgłosiło się tam ponad 100 osób, pragnących pomóc chorym na białaczkę.

By zostać potencjalnym dawcą, wystarczyło oddać 10 mililitrów krwi, czyli tyle, ile podczas zwykłej morfologii. Następnie trzeba było podać dane potrzebne do rejestracji w banku potencjalnych dawców.

Pomysłodawcą akcji rejestracji potencjalnych dawców szpiku w Kościerzynie był Piotr Kowalkowski. To on ściągnął do "Przychodni" Fundację DKMS, która zajmuje się pozyskiwaniem potencjalnych dawców szpiku.

- Skontaktowałem się z przedstawicielami Fundacji DKMS Polska, którzy pomogli mi zorganizować w Kościerzynie Dzień Dawcy Szpiku - wyjaśnia. - W organizację dzisiejszej akcji z chęcią włączyła się również kościerska "Przychodnia", która udostępniła nam lokal. Muszę przyznać, że zainteresowanie jest ogromne.

W czwartkową akcję zaangażowali się także wolontariusze, którzy spisywali dane potencjalnych dawców szpiku kostnego.

- W trzy godziny od rozpoczęcia akcji zarejestrowało się około 80 osób - mówi Dawid, jeden z wolontariuszy. - A chętnych cały czas przybywa. Sam trafiłem dzisiaj do grona potencjalnych dawców szpiku kostnego.

Większość osób, które zjawiły się w kościerskiej "Przychodni", to ludzie młodzi.

- Potencjalnym dawcą może zostać osoba pełnoletnia, która nie ukończyła 55 roku życia i waży nie mniej niż 50 kg - informuje Ewa Majkowska z Fundacji DKMS. - Zaznaczam, że rejestracja nie jest jednoznaczna z zostaniem dawcą. To jest loteria.

Im większa ilość chętnych do zostania potencjalnym dawcą szpiku, tym lepiej. Nadal bowiem co drugi chory na białaczkę umiera z powodu braku dawcy.

- Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się jeszcze zorganizować podobną akcje - mówi Piotr Kowalkowski. - W ten sposób można uratować komuś życie.

dad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości