To była trudna, niemal roczna walka, o uzbieranie wręcz niemożliwej kwoty ponad 9 mln zł, które są szansą dla dwuletniego Olka na wygranie walki z SMA - rdzeniowym zanikiem mięśni. Udało się i to również dzięki mieszkańcom powiatu kościerskiego. W czwartek Olek ma otrzymać pierwszą dawkę leku.
Mieszkańcy powiatu kościerskiego nie raz udowodnili, że można liczyć na ich pomoc. I zrobili to po raz kolejny. Dzięki wielu akcjom organizowanym przez mieszkańców Serca Kaszub, w tym strażackich przedsięwzięć, udało się dołożyć cegiełkę do wręcz wydawałoby się niemożliwej do uzbierania kwoty ponad 9 mln zł. Kwota ta daje szansę małemu Olkowi Lewandowskiemu na powrót do zdrowia. W czwartek dwulatek ma otrzymać pierwszą dawkę leku.
- Bardzo dziękujemy Wam, że przez osiem miesięcy walczyliście z nami o zdrowie i życie naszego Olusia. To Wy dawaliście nam wiarę i nadzieję w to, że ten cel choć wydawałoby się, że jest nieosiągalny, stał się możliwy do zrealizowania. Dziękujemy, że pokochaliście naszego synka i stał się dla Was kimś wyjątkowym. Dziękujemy wszystkim darczyńcom zaangażowanym w pomoc dla Oleczka, osobom prywatnym, firmom, instytucjom - dziękują rodzice Olka Lewandowskiego.
- Wszystkie akcje, inicjatywy i darowane złotówki każdego dnia przybliżały nas krok po kroku do zebrania ponad 9,5 mln złotych na zakup terapii genowej, która zatrzymują postęp SMA. Dziś jako rodzice jesteśmy przepełnieni ogromnym szczęściem, że nasz kochany synuś najprawdopodobniej w najbliższy czwartek ,25 lutego otrzyma lek, który daje wielką nadzieję na poprawę jego stanu zdrowia. Na zawsze pozostaniecie w naszych sercach - akcentują rodzice dwulatka.
Przypomnijmy, że Olek Lewandowski, to dwuletni chłopiec chorujący na SMA – rdzeniowy zanik mięśni. W organizmie Oleczka brakuje genu SMN1, odpowiedzialnego za produkcję białka, które jest niezbędne do rozwoju mięśni, bez białka mięśnie zanikają, a dziecko z dnia na dzień słabnie. Przy SMA pojawiają się problemy z samodzielnym oddychaniem i jedzeniem. Osłabiony organizm jest bardziej podatny na infekcje dróg oddechowych i ciężkie zapalenie płuc, które może zagrażać życiu. Olek każdego dnia toczy ciężką walkę. Chłopiec nie jest w stanie poznawać świata, tak jak jego rówieśnicy, bawić się i cieszyć życiem.
Oluś dzielnie walczy o swoje zdrowie i życie. Po kilka godzin dziennie poddawany jest intensywnej rehabilitacji. Jest to dla niego bardzo trudne zadanie, okupione bólem, łzami i ogromnym wysiłkiem. To straszne, ale w wieku 2 lat on nadal nie potrafi unieść samodzielnie główki podczas leżenia, nie podnosi się na rączkach. Nigdy samodzielnie nie usiadł, nie wstaje, nie chodzi.
Jedyną szansą na ratunek chłopczyka jest terapia genowa w Stanach Zjednoczonych. Jednak jej koszt to około dziesięciu milionów złotych. Olek jest mieszkańcem Czarnej Wody (powiat starogardzki). Terapię genową stosuje się u dzieci, które osiągną określoną wagę lub 24 miesiąc życia. Dzięki ludziom o wielkich sercach, Olek poddany zostanie terapii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego lek na sma jest drogi jest z diamentow?.. dobrze ze udalo sie uzbierac to kwote.
good job OLO
Serce rośnie, gdy czyta się taki artykuł. Szkoda tylko, że leki ratujące życie lub dające szansę na normalne życie nie są refundowane. Co za kraj... Zero empatii u rządzących. Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy czynią dobro dzieląc się z potrzebującymi...
super-niech żyje chłopak 100 lat pozdrowienia od strażaków z dziemian
Dlaczego Państwo nie pomaga takim dziecią brak słów, Wszystkiego najlepszego Oluś
Dlaczego lek na sma jest drogi jest z diamentow?.. dobrze ze udalo sie uzbierac to kwote.
good job OLO
Serce rośnie, gdy czyta się taki artykuł. Szkoda tylko, że leki ratujące życie lub dające szansę na normalne życie nie są refundowane. Co za kraj... Zero empatii u rządzących. Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy czynią dobro dzieląc się z potrzebującymi...