Takiej imprezy jeszcze w Tuchomiu nie było. W Dworku Oleńka odbyła się bowiem VI Regionalna Bitwa Kulinarna pod hasłem "Kaszëbsczi wieselé". Głównymi bohaterkami były trzy kucharskie drużyny reprezentujące Zrzeszenie Kaszubsko - Pomorskie z Sierakowic, z Tuchomia (pow. bytowski) oraz Zblewa. Dziewięć pań starało się przyrządzić najsmaczniejsze dania. Najlepszym zespołem okazały się panie ze Zblewa.
Rozpoczęło się od symbolicznego powitania pary młodej chlebem i solą przez gospodarzy Barbarę i Piotra Pospiesznych, właścicieli Dworku Oleńka. W rolę młodego małżeństwa wcielili się Dominika Klawikowska i Robert Groth. Oni też komentowali całą Bitwę Kulinarną.
W dużej sali weselnej młoda para ruszyła do pierwszego tańca, po czym zaprosiła do pląsów gości. Przez cały czas rozbrzmiewała różnorodna muzyka. Odbył się m. in. minikoncert akordeonisty Pawła Nowaka i chóru Strzelenka pod dyrekcją Karola Krefty.
Specjalnie na tę okazję Tomasz Fopke, prezes chwaszczyńskiego oddziału ZKP, napisał Wieselné kaszebsczé nótë. Autor tekstu zmobilizował wszystkich uczestników najpierw do wspólnej nauki, a po niej do zespołowego zaśpiewania piosenki. Taki sposób integrowania uczestników "Bitwy" bardzo przypadł wszystkim do gustu.
W czasie kiedy trwały tańce, śpiewy i zabawa, drużyny kucharskie pracowały w pocie czoła. Na wykonanie zadania miały panie 90 minut. Zespoły konkursu kulinarnego musiały przygotować korbónadę ze szmurowóną kapustą, czyli schabowy z kością i duszona kapustą, frikasy (potrawka z kury), a na deser szpajzę, czyli leguminę. Wszystko odbywało się według podanych przepisów potraw.
Trzyosobowa grupa ze Sierakowic - Kornelia Bobkowska, Martyna Pobłocka i Wiktoria Ziegert wyznały, że najtrudniejszy był dla nich początek i podział zadań. Przyznały też, że leguminę robiły po raz pierwszy, ale nie sprawiało im to problemu, a poza tym ograniczony czas wymagał szybkiego działania.
- Najtrudniejsze dla nas było zorganizować sobie pracę tak, aby nie wchodzić sobie w paradę. Kiedy każda z nas zajęła się swoją działką, wszystko szło już sprawnie - powiedziała Barbara Wiśniowska ze Zblewa.
Wszystkie panie przyznały, że były zachwycone miłą atmosferą i serdecznym przyjęciem przez organizatorów konkursu.
Przyszedł czas na ocenę i podsumowanie kucharskich zmagań, których efektem były weselne dania. Tym zajęła się komisja w składzie: Maria Kwiatkowska, Małgorzata Stanecka - Siewert oraz Barbara i Piotr Pospieszni.
I miejsce otrzymał zespół ze Zblewa. Na II miejscu uplasowała się drużyna z Sierakowic, a III miejsce zajęły panie z Tuchomia.
Nagrody rzeczowe dla nich ufundowali: Starostwo Powiatowe w Kartuzach, gmina Żukowo, żukowski OKIS, GS w Żukowie oraz KGW w Tuchomiu.
- Jako KGW i przedstawicielki oddziału ZKP brałyśmy udział w V Regionalnej Bitwie Kulinarnej w Krokowej. Zdobyłyśmy wówczas I miejsce. Zasada jest taka, że gospodarzem kolejnej edycji zostaje zwycięzca. Skąd pomysł na hasło konkursu "Kaszëbsczi wieselé"? Z dwóch powodów. Po pierwsze pomieszczenie, w którym jesteśmy, jest salą weselną, a ponadto moja córka Dominika niedługo będzie wychodzić za mąż. Stąd wzięło się skojarzenie z kaszubskim weselem - powiedziała nam Barbara Klawikowska, przewodniczącą KGW w Tuchomiu.
Organizatorami VI Regionalnej Bitwy Kulinarnej było KGW w Tuchomiu i Zrzeszenie Kaszubsko - Pomorskie.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze