Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji rozbili grupę przestępczą odpowiedzialną za nielegalne zakopywanie odpadów, której działalność obejmowała m.in. teren gminy Kościerzyna. Śledczy zatrzymali siedem osób, w tym podejrzewanego o kierowanie procederem mężczyznę, który wpadł na terenie powiatu kościerskiego. Odpady były ukrywane w dwóch lokalizacjach w województwie pomorskim — w powiecie słupskim oraz kościerskim. Przestępcy działali głównie nocą, wykorzystując ciężki sprzęt pracujący bez oświetlenia.
Jak przekazał rzecznik CBŚP kom. Krzysztof Wrześniowski, policjanci CBŚP i wielkopolskiej Komendy Wojewódzkiej Policji odkryli nielegalne składowiska w miejscach oddalonych od zabudowań, co miało utrudniać wykrycie działalności. Jedna z dziur wykopanych pod odpady znajdowała się tuż przy budowanej trasie S6, co – według śledczych – dodatkowo ułatwiało sprawcom maskowanie ich aktywności.
Z ustaleń organów ścigania wynika, że nocami operator koparki oraz osoba nadzorująca teren przygotowywali wykopy pod kolejne transporty śmieci. Maszyna pracowała w całkowitej ciemności, poszerzając doły i formując przestrzeń na następne warstwy odpadów.
– Aby uniknąć wykrycia, pojazdy poruszały się polnymi drogami za zgaszonymi światłami. Sam zrzut natomiast i zasypywanie odpadów również odbywały się w całkowitej ciemności. Według szacunków w ujawnionych miejscach zdeponowane ponad 18 tysięcy ton odpadów, a koszt ich legalnego zagospodarowania przekracza 11 mln zł. Zatrzymanym osobom przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalnego postępowania z odpadami i fałszowania dokumentacji, a wobec czterech osób sąd zastosował tymczasowy areszt – relacjonuje kom. Krzysztof Wrześniowski.
W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że część śmieci miała zostać zakopana w Dębogórach, na terenie gminy Kościerzyna. Wójt Grzegorz Piechowski potwierdza, że samorząd czeka na szczegółowe ustalenia służb.
- Jesteśmy w kontakcie z CBŚP, a także z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska, w celu pozyskania odpowiednich informacji i dokumentów w tej sprawie. To jest konieczne, abyśmy mogli wszcząć procedurę związaną z nałożeniem obowiązku usunięcia tych odpadów. Na tę chwilę nie wiemy konkretnie ile śmieci zakopano na terenie naszej gminy. W przestrzeni publicznej funkcjonują informacje o kilkunastu tysiącach ton zakopanych śmieci w dwóch lokalizacjach. Ale ile jest ich na naszym terenie, tego nie wiemy – powiedział nam wójt Grzegorz Piechowski.Reklama
Mieszkańców Dębogór doniesienia o składowisku wstrząsnęły.
– To jest oczywiście dla nas ogromne zaskoczenie, że coś takiego miało miejsce na terenie naszej miejscowości. Osobiście uważam, że to jest wielkie nieszczęście, ale my – jako lokalna społeczność – nie mieliśmy wpływu na to, co się tutaj stało – mówi sołtys Bogusława Radkowska.
Podczas oględzin służby znalazły w wyrobiskach odpady komunalne, gabaryty, worki typu big-bag i uszkodzone pojemniki typu mauzer. Dominowały tworzywa sztuczne – opakowania i tekstylia. WIOŚ z Poznania ocenia, że nielegalnie zakopano ponad 18 tys. ton odpadów. Legalne zagospodarowanie takiej ilości kosztowałoby ponad 11 mln zł.
Służby przypominają, że są to pieniądze, które w przypadku porzucenia odpadów muszą pokryć podatnicy. Podkreślają też poważne ryzyko skażenia gleby i wód gruntowych oraz zagrożenie dla mieszkańców.
Zatrzymani zostali doprowadzeni do Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Łodzi, gdzie usłyszeli zarzuty m.in. dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalnego gospodarowania odpadami oraz fałszowania dokumentów. Czterech podejrzanych trafiło do aresztu.
W operacji udział wzięli funkcjonariusze CBŚP, policjanci z poznańskiej komendy wojewódzkiej oraz inspektorzy GIOŚ i WIOŚ z Poznania oraz Gdańska.
Fot. Zdjęcia i materiał video pochodzą od CBŚP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszyscy mieszkańcy, razem z wójtem, wiedzieli, że coś takiego się dzieje… ile razy sąsiedzi owego Pana zgłaszali, że po nocach jeżdżą tam ciężarówki itp. tyle lat to trwało i nic, a śmieci coraz więcej. KPINA.
Dokładnie, mieszkałam chwilę od tej polnej i ciężarówki często jeździły
A usówane smieci bedą za pieniadze podatnikow -tzn. mieszkancow.... ?? Teraz Ci ktorzy ten proceder prowadzili, powinni to własnymi rekami usowac te odpady....
Wszyscy wiedzieli co tam się dzieje, ale gmina nie chciała z tym nic robić. Gmina, jak przychodziła na kontrolę, to uprzedzała tego Pana kilka dni wcześniej, żeby dokładnie zakopał co trzeba. Wydaje mi się, że trzeba również dokładnie sprawdzić działania jednostek samorządowych w tym temacie.
Wszyscy mieszkańcy, razem z wójtem, wiedzieli, że coś takiego się dzieje… ile razy sąsiedzi owego Pana zgłaszali, że po nocach jeżdżą tam ciężarówki itp. tyle lat to trwało i nic, a śmieci coraz więcej. KPINA.
Dokładnie, mieszkałam chwilę od tej polnej i ciężarówki często jeździły
A usówane smieci bedą za pieniadze podatnikow -tzn. mieszkancow.... ?? Teraz Ci ktorzy ten proceder prowadzili, powinni to własnymi rekami usowac te odpady....