Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku przeprowadzili spektakularną akcję w pow. kościerskim. W efekcie, ujęli poszukiwanego przez prokuraturę w Kościerzynie listem gończy 30-latka. Kłopoty będzie miał również jego młodszy brat, który utrudniał działania funkcjonariuszom.
Policjanci z gdańskiej KWP podczas prowadzonych działań ustalili miejsce przebywania poszukiwanego listami gończymi 30-letniego mężczyzny. Wspólnie ze swoim o dwa lata młodszym bratem przebywał na jednej z myjni w powiecie kościerskim.
- Gdy poszukiwany zauważył policjantów zaczął uciekać główną drogą do Kościerzyny. Następnie wbiegł na drogę szutrową, cały czas nie reagując na wydawane przez funkcjonariuszy polecenia do zatrzymania. Po kilkuset metrach mężczyzna wbiegł do jednego z domów, który został otoczony przez policjantów – informuje podkom. Anna Banaszewska-Jaszczyk z zespołu prasowego KWP w Gdańsku.
Reklama
W tym momencie na miejscu akcji pojawił się młodszy brat poszukiwanego, który znacznie utrudniał pracę policjantom. Nie wykonywał poleceń, kierował wulgaryzmy pod adresem funkcjonariuszy, a jednego z nich popychał i zastawiał drogę.
- Z kolei właściciel domu wyszedł na zewnątrz i poinformował policjantów, że oprócz niego w środku nikogo nie ma, co oczywiście było nieprawdą. Funkcjonariusze weszli do środka i na strychu znaleźli ukrywającego się poszukiwanego. Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do gdańskiej KWP, a następnie przewieziony do Aresztu Śledczego w Gdańsku, gdzie spędzi prawie 2 lata – dodaje podkom. Anna Banaszewska-Jaszczyk.
Reklama
Mężczyzna ma do odsiadki 7 miesięcy więzienia za posiadanie narkotyków oraz rok i 4 miesiące za wyłudzenie odszkodowania.
Jak się dowiedzieliśmy, jego 28-letni brat również został zatrzymany. Wobec niego postępowanie będzie prowadzić KPP w Kościerzynie. Będzie ono dotyczyć zmuszania funkcjonariusza publicznego do zaniechania prawnej czynności służbowej praz naruszenia nietykalności cielesnej policjanta.
Fot. KWP w Gdańsku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze