Pracownicy Nadleśnictwa Kościerzyna mają do swojej dyspozycji defibrylator AED. O tym fakcie powinni wiedzieć mieszkańcy naszego regionu, ponieważ sprzęt może uratować im życie. Sprawdziliśmy, jakie instytucje w naszym regionie dysponują tego rodzaju urządzeniem.
Nowy sprzęt medyczny w postaci defibrylatora AED znajduje się w holu Nadleśnictwa Kościerzyna. To małe, przenośne urządzenie będzie wykorzystywane do udzielania pomocy w przypadku nagłego zatrzymania krążenia. Jego użycie zwiększa szanse na przeżycie z 2 do 75 procent.
- Dołączyliśmy do nadleśnictw, które są wyposażone w defibrylator AED. To automatyczny sprzęt, którego zadaniem jest wsparcie osób, które niosą pomoc w przypadku zasłabnięć. Oczywiście nie chcielibyśmy go używać, ale zdecydowanie lepiej mieć taki sprzęt. Cieszymy się, że media interesują się tym zagadnieniem, ponieważ mieszkańcy powinni wiedzieć, gdzie takie urządzenie się znajduje. W najbliższym czasie postaramy się zamieścić taką informację na naszym budynku. Gdy np. doszłoby do jakiegoś wypadku w pobliżu Nadleśnictwa Kościerzyna, to osoby zainteresowane będą wiedzieć, że u nas defibrylator jest na stanie – informuje Maciej Piankowski, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Kościerzyna.Reklama
Jak dodaje rzecznik, ekipa Nadleśnictwa Kościerzyna odświeżyła swoją wiedzę z zakresu udzielania pierwszej pomocy, a stało się tak za sprawą szkolenia przeprowadzonego przez ratowników z TotalMedica.
Defibrylatory AED stają się coraz bardziej powszechnym sprzętem w naszym kraju.Mogą być wykorzystywane w sytuacjach zagrożenia życia.
Sprawdziliśmy, jaki instytucje publiczne mają na swoim stanie przenośne defibrylatory. Jak się okazuje, niektóre z nich posiadają takie urządzenia, a to z pewnością jest ważna informacja dla mieszkańców powiatu kościerskiego.
- W Urzędzie Miasta defibrylatora nie ma, ale jako gmina miejska dysponujemy dwoma takimi urządzeniami. Jedno znajduje się w kinie Remus, natomiast drugie jest w dyspozycji funkcjonariuszy Straży Miejskiej – powiedział nam Sławomir Szkobel, sekretarz Urzędu Miasta Kościerzyna.
Jak poinformował nas Jacek Sosnowski, sekretarz gminy Liniewo, przenośny defibrylator znajduje się w Urzędzie Gminy. Większość naszych samorządów nie dysponuje własnymi defibrylatorami, jednak taki sprzęt jest w dyspozycji Ochotniczych Straży Pożarnej. Tak jest w iprzypadku gminy Stara Kiszewa.
- Takimi urządzeniami dysponują jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Konarzynach, Starej Kiszewie oraz Nowych Polaszkach – poinformował nas Andrzej Hinc, sekretarz gminy Stara Kiszewa.
Podobnie sytuacja wygląda w gminie wiejskiej Kościerzyna.
- Jako gmina dysponujemy dwoma defibrylatorami. Jeden z nich znajduje się na wyposażeniu jednostki OSP w Łubianie, natomiast drugi w Wętfiach, a dokładniej na terenie Osady Burego Misia – powiedział nam Grzegorz Świtała, zastępca wójta gminy Kościerzyna.Reklama
Jak poinformowała nas Katarzyna Sprawka, zastępca wójta gminy Dziemiany, samorząd nie posiada takiego sprzętu, natomiast dysponują nim strażacy z jednostek OSP.
Jak podkreślają eksperci z zakresu medycyny, defibrylatory AED dostępne w miejscach oraz instytucjach publicznych to standard w Europie Zachodniej.
- W Europie Zachodniej takie urządzenia są już standardem i można je zauważyć w wielu miejscach, ogólnodostępnych, szczególnie takich jak np. galerie handlowe, gdzie występują kumulacja większej liczby osób. Tego rodzaju defibrylatory nie są skomplikowane pod względem ich użycia. Specjalistyczna wiedza medyczna w tym przypadku nie jest potrzebna i konieczna, ponieważ znajduje się przy nim instrukcja obsługi. Oczywiście jest to dobry kierunek, że coraz więcej instytucji decyduje się na zakup takiego sprzętu, ponieważ lepiej go mieć, bo w wielu przypadkach nagłego zatrzymania krążenia, oczywiście nie wszystkich, może on uratować życie – podsumowuje lek. med. Arkadiusz Błaszczyk ze Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie.Reklama
Przypadków świadczących o tym, że defibrylator AED może uratować życie nie brakuje w naszym kraju. Wystarczy przypomnieć wydarzenie z początku tego roku z miejscowości Łąka Prudnicka. Gdy grupa mężczyzn grała w hali w siatkówkę, jeden z nich osunął się na ziemię. Pierwsza pomoc nie przyniosła skutku, ale chwilę później jeden z uczestników akcji sięgnął właśnie po mobilny defibrylator. Po jego szóstym użyciu, mężczyźnie, który stracił przytomność, przywrócono funkcje życiowe.
Fot. Nadleśnictwo Kościerzyna
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze