W sercu Kaszub, pośród szumiących drzew Nadleśnictwa Lipusz, rozpościera się niezwykły widok – potężny orzeł, który nie wzbija się w przestworza, lecz dumnie trwa zakorzeniony w ziemi. To nie malowidło, lecz żywe dzieło natury i człowieka – monumentalny wizerunek narodowego symbolu, uformowany z tysięcy drzew. Jesienią jego złociste skrzydła rozbłyskują w słońcu, tworząc z koron drzew barwną mozaikę, którą można podziwiać nawet z lotu ptaka.
Ten unikatowy projekt narodził się w 2018 roku z inicjatywy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku oraz Chorągwi Gdańskiej ZHP. Powstał, by uczcić setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Miejsce wybrane na to przedsięwzięcie nie było przypadkowe.
- To jest obszar gdzie po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku przebiegała granica polsko-niemiecka. Ponadto, to właśnie tutaj, w 2017 roku, potężna nawałnica powaliła tysiące drzew, pozostawiając po sobie pustkę - informuje Anna Kukier, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Lipusz.Reklama
Przygotowanie konturów orła wymagało niezwykłej precyzji i logistyki. Rozstawiono blisko tysiąc palików co 10 centymetrów, każdy oznaczony numerem i dokładnie przypisany do fragmentu wzoru.
Zaledwie w dwa dni jedna osoba wytyczyła jego kształt, a następnie – w ciągu sześciu godzin – około trzy tysiące ludzi wspólnymi siłami zasadziło las, który dziś tworzy ten niezwykły symbol. Wśród uczestników byli harcerze, bushcrafterzy, biegacze, mieszkańcy regionu, samorządowcy i wolontariusze z całej Polski.
- Do stworzenia orła wykorzystano trzy gatunki drzew, które wspólnie tworzą jego imponującą sylwetkę: sosny – stanowiące tło (około 67 tysięcy sztuk), brzozy – rysujące kontur orła (23 tysiące), oraz modrzewie – podkreślające koronę i pazury (400 sztuk). Powierzchnia całego wzoru zajmuje około 4 hektarów, co czyni go największym leśnym motywem w Polsce - dodaje rzecznik.
Z perspektywy drona lub samolotu leśny orzeł wygląda jak obraz namalowany naturą. Z poziomu ścieżki to natomiast niezwykłe miejsce na spacer, chwilę refleksji i podziw dla ludzkiej wyobraźni połączonej z siłą przyrody. Jesienią, gdy liście brzozy i modrzewia nabierają złotych odcieni, orzeł w Lipuszu staje się jeszcze bardziej majestatyczny – nic dziwnego, że przyciąga coraz liczniejsze grono turystów, fotografów i miłośników przyrody.
To nie tylko las, to żywy pomnik wolności, który rośnie, dojrzewa i przypomina, że zniszczenie może stać się początkiem czegoś pięknego.
Fot. Arch. Nadleśnictwa Lipusz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze