W Nadleśnictwie Lipusz trwa zbiór szyszek z drzew stojących. Wykwalifikowani pracownicy metodami alpinistycznymi wspinają się na sosny, aby zebrać jak najwięcej szyszek z najcenniejszych drzew lipuskich lasów. Uzyskane w ten sposób nasiona posłużą do odnowienia powierzchni zniszczonych w trakcie nawałnicy w sierpniu 2017 roku.
W najcenniejszych sosnowych lasach Nadleśnictwa Lipusz, tworzących Wyłączone Drzewostany Nasienne, zwane WDN-ami szyszki zbierane są co roku. Aby z drzew przeznaczonych do intensywnej produkcji nasion uzyskiwać jak najwięcej szyszek zbiera się je metodami alpinistycznymi.
Wykwalifikowane osoby za pomocą lin oraz specjalistycznego sprzętu wspinają się w korony drzew, niejednokrotnie na wysokość 20-30 m. W zależności od roku szyszkarz, bo tak nazywa się osobę wykonującą tą pracę, zbiera w lipuskich lasach od 200 do 500 kg szyszek.
Zbiór szyszek nie bez przyczyny odbywa się w porze zimowej. W koronach drzew pozostają dojrzałe szyszki, które z powodu niskiej temperatury, większej wilgotności powietrza pozostają zamknięte chroniąc nasiona znajdujące się wewnątrz. Pozwala to na uzyskanie większej ilości nasion bez ryzyka ich uszkodzenia.
- Ze 100 kg zebranych szyszek uzyskujemy ok 1 kg nasion. Wielkości te uzależnione są od warunków panujących w danym roku min. wilgotności samych szyszek. Dla porównania zeszłoroczna wydajność zbioru wynosiła 1,4 kg nasion z 100 kg szyszek. Z jednego kilograma nasion jesteśmy w stanie uzyskać ok 50 000 sadzonek. Taka ilość drzewek pozwoli odnowić 5 ha zniszczonych lasów - mówi Jan Kowalke specjalista Służby Leśnej w Nadleśnictwie Lipusz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To trzeba myć a nie zbierać. Och wy Lipuszaki
To trzeba myć a nie zbierać. Och wy Lipuszaki