Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku po raz jedenasty już gościło wszystkich tych, którzy mają wciąż w pamięci gehennę związaną z zesłaniem w głąb radzieckiej Rosji. To ich pamięci organizowane są doroczne spotkania. W tym roku wzięła w nim udział córka gen. Andersa - Anna Maria Anders.
Łzy wzruszenia, dramatyczne wspomnienia, ale także wyraz wdzięczności, uznania i szacunku - to wszystko towarzyszyło uczestnikom XI Światowego Dnia Sybiraka.
Uroczystości tradycyjnie już rozpoczęły się w Gdańsku, pod pomnikiem Golgoty Wschodu na Cmentarzu Łostowickim. Następnie przedstawiciele Związku Sybiraków, rodzin katyńskich i przybyszy z całego kraju, ale i zagranicy udali się do Szymbarku, który od ponad dekady jest już stolicą polskich zesłańców.
Podobnie jak i w poprzednich latach, w kaplicy św. Rafała Kalinowskiego odprawiona została okolicznościowa msza święta, po której udano się do pobliskiego amfiteatru.
Na tegorocznym zjeździe poza prezydentem Lechem Wałęsą, który już kilkukrotnie uczestniczył w spotkaniach Sybiraków, parlamentarzystami, przedstawicielami samorządów, straży pożarnej i policji, pojawiła się córka gen. Andersa - Anna Maria Anders.
To właśnie ona w asyście Lidii Czapiewskiej, gen. Dariusza Wrońskiego i gen. Bogusława Packa posadziła symboliczny dąb ku pamięci żołnierzy Władysława Andersa.
Podniosłą chwilą było również wręczenie nagród "Bursztynowe Drzewo", które trafiły do prof. Stefana Angielskiego, Aleksandra Ryzińskiego, Celiny Riedl oraz Anny Marii Anders. Specjalne podziękowanie otrzymała Gertruda Jutrzenka-Trzebiatowska.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze