Reklama

Szósty przypadek sepsy w tym roku. Chory jest sześcioletni chłopiec

Kilka dni temu do Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie trafił 6-letni chłopiec. Okazało się, że dziecko jest chore na sepsę. To już szósty przypadek inwazyjnej choroby meningokokowej w tym roku na terenie powiatu kościerskiego.

Chłopczyk z gminy Stara Kiszewa zachorował 15 grudnia. Dzień wcześniej dziecko jeszcze czuło się dobrze. W środku nocy zaczęło gorączkować. Od tego momentu choroba rozwijała się w błyskawicznym tempie. Na ciele dziecka pojawiły się charakterystyczne wybroczyny. Nad ranem chłopczyk stracił przytomność.

- Do szpitala w Kościerzynie sześciolatek trafił z podejrzeniem meningokokowego zapalenia opon mózgowych - informuje Grażyna Greinke, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kościerzynie. - Badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie meningokokowego typu B.

Dziecko jeszcze tego samego dnia zostało przetransportowane do Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Toruniu. Obecnie chory sześciolatek przebywa w toruńskim szpitalu obserwacyjno-zakaźnym. Jego stan systematycznie się poprawia, chłopczyk odzyskał już przytomność.

Osoby z najbliższego otoczenia dziecka, a także te, które przebywały z nim w szpitalu, zostały poddane profilaktycznemu leczeniu. Zastosowano wobec nich kurację antybiotykową. Leki zalecono osobom, które w ciągu 7 dni poprzedzających zachorowanie miały bliski kontakt z chorym.

- Cały czas działamy zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego - zaznacza Grażyna Greinke. - Nadzorem epidemiologicznym objeliśmy dwadzieścia osób, które przebywały w bezpośrednim otoczeniu chłopca.

W szkole, do której uczęszczał 6-latek, zorganizowano specjalne spotkanie z rodzicami. Pracownicy sanepidu opowiadali na nim o sposobach zakażenia, mówili o objawach choroby, a także przestrzegali przed niepotrzebną paniką.

- W tym przypadku nie ma mowy o żadnym ognisku choroby - podkreśla dyrektor kościerskiego sanepidu. - To pojedyncze zakażenie inwazyjną chorobą meningokokową. Stąd nie ma żadnych powodów do niepokoju.

W tym roku to już szósty przypadek sepsy w powiecie kościerskim. W ciągu minionych dwunastu miesięcy na inwazyjną chorobę meningokokową zachorowało dwoje osób dorosłych oraz czwórka dzieci. W żadnym z przypadków choroba nie zakończyła się śmiercią pacjenta.

- Należy zaznaczyć, że wszyscy jesteśmy nosicielami drobnoustrojów, które wywołują sepsę, ale większość z nas sobie z nimi radzi - wyjaśnia Grażyna Greinke. - Na zachorowanie najbardziej narażone są dzieci i osoby o obniżonej odporności. Do zakażenia może dojść między innymi w przypadku picia z jednej butelki czy też używanie tych samych sztuców.

Jak zaznaczają pracownicy sanepidu, wykryte przypadki sepsy w powiecie kościerskim nie są ze sobą w żaden sposób powiązane. Dlatego też nie ma mowy o zagrożeniu większego skupiska osób.

dad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości