Reklama

Sześcioletni Arek z Rekownicy walczy o życie! Pomóż mu wygrać bój z rakiem!

To miała być zwykła wizyta u lekarza rodzinnego, a poskutkowała szeregiem badań najpierw w UCK w Gdańsku, a później w Centrum Zdrowia w Warszawie. Diagnoza była druzgocąca - nieoperacyjny nowotwór złośliwy, rozsiany guz mózgu z przerzutami w całym rdzeniu kręgowym. I choć Arek ma dopiero sześć lat, od roku toczy już najważniejszą walkę w swoim życiu - o zdrowie i życie.

Ta dramatyczna historia ma swój początek w połowie października, kiedy to pięcioletni Arek odczuwał ból głowy i wymiotował.

- W pierwszej połowie października 2021 roku Arek zaczął gorzej się czuć. 18 października pojechał z tatą do lekarza rodzinnego i od razu skierowano ich do szpitala w Kościerzynie, gdzie wykonano różne badania w tym TK głowy, na którym wykryto zmianę. Został karetką przetransportowany do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie na oddział neurochirurgii. Przez kolejne trzy tygodnie nie widzieliśmy się. Arek miał wykonane rezonans, później przeszedł operację ratującą życie, podczas której wstawiono mu zastawkę odprowadzającą z głowy płyn rdzeniowo-mózgowy. Przy okazji wykonano też biopsję. Po kilku dniach od operacji przeniesiono go na oddział onkologiczny - podkreśla pani Monika, mama Arka.

Reklama

- Wiedzieliśmy już częściowo, że walczymy z nowotworem. Medulloblastomą. To nowotwór IV stopnia złośliwości, który dzieli się na cztery typy, Dzieci najczęściej chorują na dwa z nich. Oba z tych typów zostały wykluczone przez lekarzy. Okazało się, że jest on u Arka nieoperacyjny, gdyż nie ma on w głowie jednego guza, a wiele maleńkich kilkumilimetrowych rozmieszczonych w swojej główce. Dodatkowo cały kręgosłup ma zainfekowany, gdyż nowotwór rozprzestrzenił się poprzez płyn rdzeniowo-mózgowy. Był to dla nas ogromny cios. Lekarze od razu uprzedzili nas, że dają nam mniej niż 50 proc. szans. Później zaczęła się walka. Cztery cykle chemioterapii, które nie przyniosły efektów, więc zdecydowano się podać dodatkowe trzy dużo mocniejsze. W międzyczasie wyniki wysłane zostały do konsultacji za granicę, gdzie lekarze potwierdzili diagnozę. One również nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. W pierwszej połowie maja rozpoczęła się radioterapia. 1,5 miesiąca spędzone w szpitalu razem z tatą - dodaje.

Wszystko z dala od czwórki rodzeństwa i mamy. Rozdzieleni na długo czas.

Reklama

- Po skończonej radioterapii zaczęła się chemia przypominająca. Co sześć tygodni jeździmy do Warszawy na chemię (Packer), w międzyczasie powinien otrzymywać drugą chemię (winkrystyna), w dwóch pierwszych tygodniach po podaniu Packera, w Gdańsku w UCK . Niestety jego wyniki krwi są na tyle słabe, ze póki co kolejny raz nie otrzymał jeszcze tych „słabszych ” chemii w Gdańsku. I to tyle, i aż tyle. Tak toczy się nasze nowe życie - podsumowuje pani Monika.

Środki na leczenie Arka się kończą. Stąd też prośba o kolejną pomoc.

Reklama

- Rok temu, kiedy zakładaliśmy pierwszą zbiórkę nie sądziliśmy, że po uzbieraniu dzięki Wam tak ogromnej kwoty, będziemy musieli jeszcze prosić o pomoc. Niestety, to co dzieje się w naszym kraju, nie pomaga nam wcale. Wszelkie koszty związane z leczeniem po prostu przerosły nas i nasze możliwości. Ciągłe wyjazdy do szpitali do Gdańska i Warszawy to ogromne koszty, z którymi powoli przestajemy sobie radzić. Na koncie fundacji zostało nam już „tylko” osiem tysięcy złotych. Dla niektórych może wydawać się to ogromną kwotą, jednak wcale tak nie jest. Jeśli dobrze wygospodarujemy ten budżet powinno wystarczyć nam to do końca roku. Samo leczenie onkologiczne będzie trwało jeszcze około roku. Dlatego ponownie zwracamy się do Was z ogromną prośbą o pomoc. Wiemy, że wielu z Was również jest ciężko, zdajemy sobie z tego sprawę, jednak mimo to wręcz błagamy o wpłatę chociaż złotówki. Każda jest dla nas na wagę złota! - apeluje i prosi mama Arka.

Wesprzeć pięciolatka z Rekownicy można poprzez wpłacanie środków za pośrednictwem platformy zrzutka.pl:

Reklama

Na pomoc Arkowi

Na facebooku powstała też grupa, gdzie można wziąć udział w licytacjach:

Pomoc dla Arka-licytacje

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości