To było prawdziwe święto żeńskiej piłki ręcznej w Kościerzynie. Niestety, dla KS Kościerzyna nie zakończyło się ono happy endem. Drużyna Dariusza Męczykowskiego została rozbita przez superligowy zespół Eurobud JKS Jarosław i pożegnała się z rozgrywkami Pucharu Polski.
Los sprawił, że w 1/16 Pucharu Polski kościerska drużyna trafiła na Eurobud JKS Jarosław, czyli drużynę występującą na co dzień w Superlidze, plasującą się w czubie ligowej tabeli, a dokładnie na 4 miejscu. Dodajmy, że miejscem konfrontacji była kościerska Sokolnia, którą kibice wypełnili po brzegi. Warto też wspomnieć, że przedmeczowa prezentacja zawodniczek miała wspaniałą oprawę, której z pewnością nie powstydziłyby się najbardziej utytułowane zespoły.
Wprawdzie mecz rozpoczął się od szybkiego prowadzenia gospodyń, ale przyjezdne szybko doprowadziły do wyrównania, a następnie zaczęły nadawać ton grze. Od pierwszych minut spotkania można było zauważyć różnicę w klasie obu zespołów, aczkolwiek zespół z Jarosławia, obiektywnie rzecz ujmując, nie prezentował wyjątkowej wirtuozerii. Jego przewaga rosła jednak z minuty na minutę. Po 7 minutach gry, prowadził 7:1, a kościerzynianki swoją drugą bramkę zdobyły dopiero w 9 min. Przyjezdne wykorzystywały każdy, nawet najmniejszy błąd kościerskich szczypiornistek, który następnie wieńczyły celnym trafieniem. Nieco lepszy okres gry podopieczne Dariusza Męczykowskiego miały między 15 a 20 minutą zawodów, kiedy to udało mu się zniwelować nieco różnicę bramek. Jednak ostatnie dziesięć minut spotkania bezapelacyjnie należało do ekipy Reidara Møistada. W efekcie, pierwsza odsłona zakończyła się zwycięstwem Eurobudu 20:13.
W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie. Kościerskie szczypiornistki, mimo woli walki, nie były w stanie nawiązać równorzędnej walki z rywalkami. Warto też wspomnieć, że znakomicie w zespole z Jarosławia spisywały się bramkarki – Jelena Djurasinović oraz Palina Kukharchyk, które broniły nawet stuprocentowe sytuacje kościerskiej drużyny. Z upływem czasu przewaga przyjezdnych tylko rosła, by w wraz z końcową syreną sięgnąć 17 bramek. Ostatecznie mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem ekipy z Jarosławia 39:22.
Najjaśniejszą gwiazdą w kościerskiego zespołu była niewątpliwie Daria Cieślak, która mecz kończyła z dorobkiem 9 bramek. Z kolei w przeciwnej drużynie najlepiej rzucała Aleksandra Zimny, która miała na swoim koncie tyle samo trafień, co Cieślak.
Mimo zakończenia rozgrywek na etapie 1/16 Pucharu Polski, zadowolenia z postawy swoich zawodniczek nie ukrywał trener Dariusz Męczykowski.
- To było udane spotkanie z bardzo trudnym przeciwnikiem, który postawił nam wysoko poprzeczkę. Ta konfrontacja była dobrym doświadczeniem, z którego z pewnością wyciągniemy wnioski. A będą one potrzebne do wygrania wszystkich spotkań w I lidze i awansu do grona najlepszych zespołów Superligi. Największą trudnością dla nas i jednocześnie największym atutem Eurobudu były bramkarki. Natomiast z gry moich zawodniczek jest bardzo zadowolony. Dziękuję im za walkę i ambicje. Podziękowania kieruję również naszym niezawodnym kibicom, sponsorom oraz samorządowcom – podsumował Dariusz Męczykowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze