Reklama

Szczypiornistki KS Kościerzyna wygrywają pierwszy mecz Pucharu Polski

Szczypiornistki KS Kościerzyna w pierwszym meczu Pucharu Polski odniosły zwycięstwo nad Samborem Tczew. Drużyna Dariusza Męczykowskiego nie bez trudu awansowała do następnego etapu rozgrywek.

Na parkiecie w Nowej Karczmie spotkały się zespoły, które bardzo dobrze się znają z rozgrywek I-ligi. Kilka lat temu, to właśnie one spotkały się w barażach, których stawką był awans do Superligi. Wówczas, w dwumeczu lepsza okazała się drużyna z Kościerzyny i awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej, w której utrzymała się przez trzy sezony. Warto też wspomnieć, że w poprzednim sezonie 2019/2020, który zakończył się wcześniej ze względu na ograniczenia wynikające z pandemii, pierwsze miejsce wywalczyła drużyna z Tczewa. Obecnie, po dwóch kolejkach przewodzi ona I-ligowej tabeli.

Początek spotkania rozgrywanego w Nowej Karczmie pokazał, że będzie to zacięty pojedynek. Przez pierwszy kwadrans obydwa zespoły wymieniały się ciosami, w efekcie czego żaden z nich potrafił wypracować większej przewagi aniżeli jedno trafienie. Od 17 minuty gospodynie zaczęły jednak grać coraz lepiej i zaczęły budować swoją przewagę. Szczypiornistki z Kościerzyny grały szybko i zdecydowanie, a także wykorzystywały częste straty rywalek. W rezultacie w 25 minucie zawodniczki KS Kościerzyna wyszły na czterobramkowe prowadzenie 14:10. Od tego momentu oba zespoły praktycznie stanęły, a pierwsza odsłona zawodów zakończyła się wygraną miejscowych 16:11.

Reklama

Drugą połowę znakomicie rozpoczęły podopieczne Dariusza Męczykowskiego. Dwie szybkie kontry w pierwszych minutach drugiej partii doprowadziły do stanu 18:11 dla kościerzynianek. Rywalki z Tczewa nie miały jednak zamiaru szybko się poddać. Zaczęły zdecydowanie lepiej grać w defensywie, co zmuszało zespół z Kościerzyny do wielu błędów. W efekcie, w 45 min. tczewianki zniwelowały różnicę do dwóch bramek, a po pięciu minutach doprowadziły do remisu 22:22. Szczypiornistki z Kościerzyny w kolejnych minutach nie potrafiły znaleźć skutecznej drogi do bramki rywalek, w której rewelacyjnie spisywała się Julia Zwolak. W rezultacie w 54 min. Sambor objął prowadzenie 25:24. Sama końcówka meczu była niezwykle emocjonująca. W 58 min. przy prowadzeniu kościerzynianek 27:26 na dwuminutową karę musiała udać się jedna z zawodniczek kościerskiej drużyny. Oba zespoły rzuciły następnie po jednej bramce, a przy kolejnej stuprocentowej akcji przeprowadzonej przez Sambora, fenomenalną interwencją wykazała się Aleksandra Bielak. Na minutę przed końcową syreną kościerzynianki wywalczyły rzut karny, który wykorzystała Natalia Fesdorf, a chwilę później przeprowadziły kontrę zwieńczoną kolejną bramką. W rezultacie podopieczne Dariusza Męczykowskiego wygrały 30:27.

- To był ciężki, aczkolwiek dość dobry pojedynek w naszym wykonaniu. Rywalem była bardzo mocna drużyna, która w poprzednim sezonie wygrała ligę, więc wiedzieliśmy na co ją stać. W pierwszej i na początku drugiej części, dziewczyny grały bardzo dobrze, co przyniosło efekt w postaci kilkubramkowej przewagi. Później, Sambor zmienił ustawienie w obronie, co sprawiło dość dużo kłopotów moim zawodniczkom. W rezultacie, rywalki zniwelowały straty i mecz zaczął się od nowa. Niemniej, dziewczyny wytrzymały presję do końcowej syreny i w samej końcówce spisały się bardzo dobrze.

Reklama

Dodajmy na koniec, że najwięcej bramek dla KS Kościerzyna rzuciła Paulina Kucharska, która mecz zakończyła z dorobkiem 8 trafień. Z kolei w drużynie Sambora, najwięcej bramek zdobyła Magda Krajewska. Rzuciła ona dla swojej drużyny 5 bramek.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości