Reklama

Sulęczyno. Francuskie ostrzeżenie przed łupkami

Gromkimi brawami mieszkańcy Sulęczyna i letnicy posiadający działki w tym rejonie nagrodzili prelekcję Elisabelle Bourgue, prezes francuskiego stowarzyszenia ekologicznego No Fracking France, która przyjechała na Kaszuby opowiedzieć o negatywnych dla środowiska skutkach wydobywania gazu łupkowego metodą szczelinowania. - Ważne byście zareagowali, domagajcie się informacji i szczegółowych analiz, póki nie będzie za późno - przekonywała.

Na samym wstępie gość spotkania zapewniła, że nie jest ekologiczną ekstremistką, ale tzw. szczelinowanie, które wykorzystywane jest przy wydobywaniu gazu łupkowego budzi uzasadnione wątpliwości. Uzasadnione z tego względu, że potwierdzone wynikami przeprowadzonych przy odwiertach w Kanadzie badań naukowych.

Przybyli mieli okazję dowiedzieć się m.in. na czym konkretnie polega kontrowersyjna metoda i które z jej elementów stanowią zagrożenie dla środowiska. Wyświetlona została też prezentacja ze zdjęciami skutków jakie pozostawiło po sobie wydobywanie łupków w kanadyjskiej prowincji Quebec.

Wśród minusów tej metody Elisabelle Bourge wymieniła m.in. fakt, że pozwala ona na wydobycie zaledwie ok. 15 proc. złóż zalegających pod ziemią, zaś konsekwencje ekologiczne, jakie ze sobą niesie są długotrwałe i praktycznie nieodwracalne.

- Zagrożone są przede wszystkim woda i powietrze, głównie za sprawą wykorzystywanych przez firmy wydobywcze chemikaliów, tworzących toksyczne i rakotwórcze związki oraz kwasy - mówiła francuska. - Część metanu przedostaje się przez sam szyb, także po jego późniejszym zacementowaniu. Spora część paruje natomiast wraz z odpompowaną po szczelinowaniu i składowaną w prowizorycznych, otwartych zbiornikach wodą. Nie ma w tej chwili skutecznego sposobu na jej oczyszczenie - perswadowała, dodając, że wodom podziemnym zagrażają z kolei przede wszystkim niekontrolowane wycieki, które z biegiem czasu przynoszą kres wszelkiemu życiu na skażonym terenie.

Prezes No Fracking France zbijała też kolejne argumenty, na które powołują się często firmy wydobywcze na spotkaniach z lokalnymi społecznościami. Przekonywała, że same Kaszuby niewiele zyskają na wydobyciu, bo wbrew temu co często się mówi, żadna z nich nie zatrudnia lokalnej społeczności do wydobycia. Krótsze niż się wydaje jest też życie danego szybu. Wynosić ma ono od 8 miesięcy do dwóch lat, po czym jest zacementowywane. Mitem są jej zdaniem także zyski, które rzekomo wydobywanie łupków ma przynosić. W rzeczywistości opłacalne jest to maksymalnie przez pierwszych pięć lat i to niemalże wyłącznie do firm wydobywczych.

- Firmy eksploatują dany teren, po czym odjeżdżają, a pełnego dostępu do informacji i analiz na temat szkodliwości szczelinowania nie ma, bo firmom wydobywczym zależy, by zachować to w tajemnicy. Tak samo było we Francji, ale dzięki oddolnym akcjom protestacyjnym i presji na rząd udało się powstrzymać dalsze prace i uniemożliwić odwierty w celach wydobywczych. Macie więc prawo pytać i domagać się wiedzy na ten temat. Działajcie, póki jest na to jeszcze czas - apelowała Elisabelle Bourgue.

Na zakończenie zapewniła też, że często spotkać można się z opinią, że ostrzeżenia przed szczelinowaniem są przesadzone i nie ma dowodów na ich szkodliwość.

- To także nieprawda. Postanowiłam sama się o tym przekonać i udałam się do USA oraz Kanady. Widziałam na własne oczy jak wygląda teraz eksploatowany przed 10 laty obszar i mogę powiedzieć, że te wszystkie informacje to niestety prawda. Efekty widoczne są jednak po jakimś czasie, dlatego firmom wydobywczym tak bardzo się śpieszy - spuentowała.

- Kryzys energetyczny był do przewidzenia, ale łupki nie są odpowiedzią na ten problem. Stoją za tym wyłącznie względy finansowe, na poziomie międzynarodowym - zakończyła.

Przybyli mieszkańcy skwitowali to wystąpienie gromkimi brawami i rzucanymi z sali hasłami - "Nie chcemy łupków", "Precz z Amerykanami". Sobotnie spotkanie nie było jedynym tego typu, jakie odbędzie się na terenie powiatu kartuskiego. Wkrótce spodziewać należy się kolejnych, z kolejnymi specjalistami z zagranicy. Elisabelle Bourgue wróci na Kaszuby już wiosną. Tym razem ze znajomymi z Francji, by dalej uświadamiać lokalną społeczność na temat zagrożeń związanych z wydobywaniem łupów i nakłaniać do przeciwstawienia się nastawionym wyłącznie na zyski koncernom.

Z jakim skutkiem, czas pokaże.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2012-07-26 19:37:03

    w sprawie szczelinowania i nie tylko słów jeszcze kilka ..... warto przeczytać całość, zapraszam ..... http://finanse.wp.pl/kat,104122,title,Gazprom-kwestionuje-oplacalnosc-wydobycia-gazu-z-lupkow,wid,14794015,wiadomosc.html

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mzetka3 - niezalogowany 2012-02-29 12:02:10

    @stefan po części zgadzam się z twoimi argumentami ALE :D patrząc na to iż w Wyoming jest podejrzenie iż przyczyną zatrucia wody (z głębokości ok. 300m) jest właśnie wpuszczanie chemikaliów do wydobycia łupków. Ale ostateczny raport ma być około kwietnia br. Tylko że tam było działających 169 odwiertów. No ale fakt faktem iż jeżeli EPA przedstawi ten końcowy raport i okaże się że wydobywanie gazu łupkowego jest szkodliwe to w miejscowościach z pięknymi jeziorami obrócimy się o 180st. I będzie na pewno większy bunt ale to dopiero w kwietniu :) Poza tym w Kanadzie zakazuje się w niektórych miejscowościach wydobywania gazu łupkowego. A we Francji wcale głośno się te organizacje nie wypowiadały teraz po zakazie u nich w kraju u nas robią z nich wielkich bohaterów. W sumie jesteśmy zmuszeni do wydobywania gazu łupkowego no ale JEŚLI końcowy raport to potwierdzi to róbmy to z rozwagą i jednak wydobywajmy go dalej od zbiorników wodnych a nie zaraz przy nich.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Falcon - niezalogowany 2012-02-28 23:01:14

    do Brodniczanka Mieszkam na Kaszubach bardzo długo. Nie obchodzą mnie interesy różnych korporacji i Gazpromu. Oni zawsze będą się bogacić kosztem innych. Pracujemy w firmach, gdzie dostajemy resztki z pańskiego stołu i nie ważne czy jest to korporacja czy mała firma. Interesuje mnie Polska i Polacy i to jak żyją i myślą. A często nie myślą albo myślą głupio. To co napisałem o ochronie środowiska obserwuję tutaj od wielu lat. Zobacz ile śmieci jest w lasach i na dnie jezior, ile toksycznego dymu dzień w dzień ulatuje z kominów domów na Kaszubach. To co się już stało z naszym środowiskiem nie jest w stanie przebić żaden gaz łupkowy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości