Poszkodowany w wyniku poniedziałkowego pożaru strażak nadal przebywa na oddziale Intensywnej Opieki Medycznej w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie. Mężczyzna jest w stanie śpiączki farmakologicznej.
Strażacy do pożaru drewnianego garażu w Nowej Wsi wezwani zostali tuż po godz. 5. Nikt nie przypuszczał, że na miejscu rozegra się prawdziwy dramat. W trakcie akcji gaśniczej doszło do wybuchu butli z gazem technicznym, który służy m.in. do spawania. W wyniku eksplozji zginął 28-letni mężczyzna. Sześć osób, w tym czworo strażaków i 12-letnie dziecko, zostało przewiezionych do Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie.
- Trzech strażaków w poniedziałek wróciło już do swoich domów - informuje st. kpt. Wiesław Kiedrowicz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie. - Mężczyźni zostali wieczorem wypisani ze szpitala. Strażak, który trafił na oddział Intensywnej Opieki Medycznej, nadal jest pod opieką lekarzy. Jego stan jest ciężki, ale stabilny.
Poszkodowany strażak ma 45 lat. Mężczyzna cały czas przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej. Jego oddychanie wspomaga specjalna aparatura. W wyniku wybuchu butli z gazem poszkodowany doznał licznych obrażeń wielonarządowych, a także urazu głowy.
Warto zaznaczyć, że przyczyny i okoliczności pożaru w Nowej Wsi bada Prokuratura Rejonowa w Kościerzynie. We wtorek miała zostać przeprowadzona sekcja zwłok 28-letniego mężczyzny. Lada dzień rozpocznie się przesłuchiwanie świadków.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze