Strażacy ochotnicy z Wielkiego Klincza ponownie odwiedzili Centrum Administracyjne Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Kościerzynie, powszechnie znane jako kościerski dom dziecka. Wizyta, od lat wyczekiwana zarówno przez druhów, jak i przez dzieci, stała się już piękną tradycją.
To już szósty rok, odkąd strażacy realizują tę wyjątkową inicjatywę. Druhowie z Wielkiego Klincza słyną z przygotowywania takich świątecznych niespodzianek, które wprowadzają radość i atmosferę wyjątkowości do codzienności podopiecznych placówki. Jak podkreślają, ich celem jest przede wszystkim pielęgnowanie tej tradycji i wywoływanie uśmiechu na twarzach dzieci.
Ogromne wrażenie na podopiecznych zrobił sam przyjazd strażaków wozem bojowym. Dzieci z zaciekawieniem oglądały wyposażenie pojazdu i sprzęt ratowniczy, co stało się dla nich niezwykłym przeżyciem.
Piotr Socha z OSP Wielki Klincz zwraca uwagę, że odwiedziny dają wiele satysfakcji wszystkim zaangażowanym.
- Opiekunowie mówią nam, że dzieci zawsze czekają na nas w okresie świąt. To dla nas ogromna radość. Cieszymy się, że kolejny raz mogliśmy zobaczyć ich uśmiechy i poczuć wdzięczność - podkreśla strażak.
W tegoroczną edycję akcji włączyli się także właściciele sklepu Lewiatan z Wielkiego Klincza, za co strażacy składają im szczególne podziękowania. Jak podkreśla Aldona Plichta, dyrektorka CAPOW, współpraca ze strażakami z Wielkiego Klincza trwa już kilka lat.
- Zawsze przychodzą do nas z ogromnym entuzjazmem, którym potrafią nas zarazić. To wspaniała inicjatywa, która daje nam wiele radości i za którą jesteśmy bardzo wdzięczni - mówi.
Coroczne działania strażaków to nie tylko gest dobroci wobec najmłodszych, ale również przykład odpowiedzialnej postawy obywatelskiej. Ich zaangażowanie pokazuje, jak lokalna społeczność może wspólnie budować pozytywne doświadczenia i tworzyć dla dzieci chwile pełne uśmiechu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze