Szczypiornistki KS Kościerzyna przegrały w 1/8 Pucharu Polski z drużyną Startu Elbląg i odpadły z dalszych rozgrywek. Zespół z Kościerzyny tylko momentami był równorzędnym rywalem dla ekipy z Elbląga, która odniosła zasłużone i zdecydowane zwycięstwo.
Spotkanie 1/8 Pucharu Polski było rozgrywane w Sali sportowej w Nowej Karczmie. Drużyna KS Kościerzyna rywalizację na tym poziomie rozgrywek rozpoczęła w minionym roku wygrywając z ligowym rywalem Samborem Tczew 30:27. Natomiast na początku tego roku, w ramach 1/16 PP zespół z Kościerzyny pokonał po dramatycznym spotkaniu innego ligowego przeciwnika Urbis Gniezno 25:24.
W kolejnej fazie rywalizacji, podopiecznym Dariusza Męczykowskiego przyszło się zmierzyć z zespołem występującym na co dzień w Superlidze – Startem Elbląg, który dopiero rozpoczynał walkę w ramach PP.
Od pierwszych minut spotkania było widać różnicę klas obu zespołów. Elblążanki grały zdecydowanie szybciej i bardziej kombinacyjnie, nic więc dziwnego, że objęły prowadzenie. Szczypiornistki z Kościerzyny próbowały nawiązać walkę, ale raziły nieskutecznością. W rezultacie, po 10 minutach gry zespół gości prowadził 8:2. Na domiar złego już na początku mecz z parkietu musiała zejść jedna z najbardziej skutecznych zawodniczek kościerskiego zespołu – Paulina Kucharska. Znacząca przewaga ekipy z Elbląga utrzymywała się do 20 minuty, kiedy to na tablicy widniał wynik 11:4. Od tego momentu kościerzynianki zaczęły grać zdecydowanie lepiej i zniwelowały różnicę punktową do stanu 14:10. Jednak sama końcówka pierwszej połowy należała ponownie do drużyny Startu, która zakończyła ją z dorobkiem 18 bramek. Z kolei KS Kościerzyna schodził na przerwę z 11 trafieniami.
Druga połowa, szczególnie jej pierwsze 10 minut, była prawdziwym widowiskiem. Oba zespoły grały szybko i efektownie, ale nieco lepiej prezentowały się gospodynie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w drugiej części na parkiet powróciła Paulina Kucharska. Podopiecznym Dariusza Męczykowskiego udało się zniwelować przewagę elblążanek do czterech bramek (21:17). Niestety, forma jaką prezentowały miejscowe nie trwała zbyt długo, tym bardziej, że ponownie na ławkę musiała się udać Kucharska. Od 45 minuty zawodów ponownie do głosu zaczęły dochodzić przyjezdne. W drużynie Startu szczególnie wyróżniały się Joanna Waga, Nikola Szczepanik oraz Justyna Świerczek. W końcowej fazie meczu, zawodniczki z Kościerzyny zaczęły grać zdecydowanie lepiej, aczkolwiek nadal nie potrafiły skutecznie kończyć swoich sytuacji. Ostatecznie mecz zakończył się zdecydowanym i zasłużonym zwycięstwem zespołu z Elbląga 41:23. Trzeba jednak podkreślić, że ten wynik mógłby być zdecydowanie wyższy, gdyby nie fakt, że rewelacyjnie w bramkach spisywały się Wioleta Pająk (Elbląg) oraz Aleksandra Bielak (Kościerzyna). Niewątpliwie te dwie zawodniczki były najjaśniejszymi gwiazdami tego spotkania.
Natomiast jeśli chodzi o dorobek strzelecki, to w drużynie gospodyń najwięcej bramek zdobyła Natalia Fesdorf, która mecz zakończyła z 6 bramkami na koncie. W zespole Elbląga najwięcej bramek – 8 zdobyła Joanna Waga.
Mimo porażki, Dariusz Męczykowski był zadowolony z przebiegu spotkania.
- Przez sporą część tego spotkania na parkiecie toczył się w miarę wyrównany pojedynek. Niestety już w pierwszej połowie nasza czołowa snajperka Paulina Kucharska doznała kontuzji. Gdy pojawiła się ponownie na parkiecie, to mecz stał się jeszcze bardziej zacięty i wyrównany, o czym świadczy różnica tylko czterech bramek. Jednak w 45 minucie zawodów ponownie musiała zejść z boiska, w efekcie czego Start zyskiwał coraz większą przewagę – podsumował występ swojego zespołu Dariusz Męczykowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze