Reklama

Sprawa Waldemara B. Obrońcy zwierząt protestowali przed kościołem w Rekownicy.

Sprawa Waldemara B., któremu prokuratura zarzuca znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem, przybiera różne odsłony. Tym razem przeciwko byłemu senatorowi PiS, a także proboszczowi parafii w Rekownicy ks. Zbigniewowi Wysieckiemu, protestowała grupa osób, która zjawiła się przed miejscowym kościołem.

Przedstawiciele tych organizacji przyjechali do Rekownicy w gminie Nowa Karczma, by dać wyraz swojego sprzeciwu wobec znęcania się nad zwierzętami. Zaznaczają jednocześnie, że spotkanie było pokojowym manifestem i miało charakter edukacyjny.

- Jest to nasza odpowiedź na ostatnie zdarzenie, w którym były senator PiS, Waldemar B., ciągnął swojego psa zaczepionego o hak auta, doprowadzając tym samym do jego śmierci. To spacer przeciw przemocy wobec zwierząt – podkreślają inicjatorzy protestu.

Dodają jednocześnie, że w ten sposób reagują również na zachowanie proboszcza parafii w Rekownicy ks. Zbigniewa Wysieckiego, który stanął w obronie Waldemara B. Zdaniem protestujących duchowny miał też interweniować w Fundacji „Animalsi” Schronisko dla Zwierząt w Kościerzynie w sprawie psa Waldemara B. Przedstawiciele Inicjatywy Polskiej zaznaczają, że z ich informacji wynika, iż proboszcz chciał, by pies wrócił ze schroniska do swojego właściciela. Sprawdziliśmy tę informację i rzeczywiście okazało się, że ks. Zbigniew Wysiecki odwiedził kościerską placówkę dla zwierząt, ale rozmowa wyglądała nieco inaczej.

Reklama

- To było dzień lub dwa dni po całym zdarzeniu. Rzeczywiście ksiądz był u nas z wizytą. W prywatnej rozmowie nie padła żadna sugestia dotycząca tego, by oddać psa właścicielowi. Chodziło o to, że duchowny próbował nas przekonać, że pies który do nas trafił, jest tym ciągniętym za samochodem. Zaprzeczyliśmy zdecydowanie, tym  bardziej, że nie miał żadnych obrażeń. Na tym rozmowa się zakończyła – powiedział nam pracownik kościerskiego schroniska.

Warto też nadmienić, że kilka dni temu ks. Zbigniew Wysiecki, udzielając wywiadu dziennikowi „Fakt”, starał się bronić Waldemara B.

Reklama

- Ja tam nie byłem, nie jestem świadkiem bezpośrednim, ale znam to z opowiadania pana Waldemara, on przywiązał psa - Zoję i wsiadł do samochodu, by ruszyć powoli. Ona znów prawdopodobnie postanowiła usiąść. Kiedy ruszył, to jakiś kierowca się zatrzymał i powiedział, że ten pies leży. Jeden się zatrzymał z wielu przejeżdżających. Waldemar wysiadł z samochodu, kiedy zobaczył co się dzieje to zaczął reanimować tego psa. Tam na szosie. Dlaczego nikt wtedy zdjęcia nie zrobił i nie ma tego na filmie, gdy ratował tego psa. Co jej się stało, że ona padła? Mogła dostać stresu i w wyniku tego zawału serca – powiedział dziennikowi „Fakt” duchowny.

Ks. Zbigniew Wysiecki w rozmowie z „Faktem” podkreślił również, że zna Waldemara B. bardzo dobrze. Jego zdaniem, on nigdy nie był okrutny i nie skrzywdziłby zwierzęcia, a różne wersje dotyczące całego wydarzenia, to pokłosie twardych poglądów byłego polityka PiS, co nie wszystkim może się podobać.

Reklama

Organizatorzy manifestu liczą, że proboszcz parafii zrozumie, że nikt nie ma prawa w jakikolwiek sposób stosować przemocy wobec zwierząt, a każdy jej przejaw winien być potępiony. 

Niestety, mimo starań, naszej redakcji nie udało się skontaktować z ks. Zbigniewem Wysieckim., proboszczem parafii w Rekownicy.

Fot. Arch. Inicjatywa Polska Kościerzyna

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sąsiad - niezalogowany 2021-04-18 11:26:21

    A może ksiądz powie że Waldi nie groził swej zony i krewniakowi pistoletem? Ksiądz się boi ze kasa się skończy jak go zamkną. Jeżeli ksiądz nie był na miejscu to nie powinien się wypowiadać na ten temat. Wszyscy wiedzą jaki gagatek z Waldego B jest. Były komuch i morderca zwierząt.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Kaszubka - niezalogowany 2021-04-21 17:33:27

    Tak jechałam na stopa raz z Panią Hanią Bonkowską już była w separacji z mężem opowiadała jak się znęcał nad nią i pracownikami którzy u niego pracowali.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Viking - niezalogowany 2021-04-18 11:57:35

    No proszę: księżulo obrońca. Pewnie taki sam "przyjaciel" zwierząt ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości