Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego ludzie czekają? Prosta sprawa. Szpitalny oddział ratunkowy jest do zaopatrywania stanów zagrożenia życia. Jeżeli ktoś przychodzi po zwykłą diagnostykę to normalne, że czeka. Czekasz 8-10 godzin? Ale za to masz badania laboratoryjne, obrazowe, leki, specjalistów. I to wszystko jednego dnia. Normalnie w przychodni czeka się na to tygodniami jak nie miesiącami.
Inwestować w ludzi bo ci co są teraz to ze wszystkim mają problem, a zwłaszcza z najważniejszym! Z SZYBKIM ROZPOZNANIEM!! Plakaty w szpitalu wiszą z informacją o tym, że MAX na podanie leku w przypadku udaru to 4,5 h. To tylko teoria. Praktyka w naszym szpitalu jest taka: "Co mamy zrobić dzisiaj, zrobimy to jutro na oddziale, jak pacjent przeżyje."
W zamian za lenno wasal zobowiązywał się służyć wiernie seniorowi radą i pomocą orężną.
Elewację nas SOR przy okazji wyremontujecie? Straszy brzydotą już od ponad trzech lat... Z roku na rok co raz więcej połaci bez tynku... Wstyd...
pewnie i tak to nie zmieni podejścia personelu do pacjenta który się zachowuje jakby był tam za karę i czeka się minimum 4 godziny jak się coś stanie
daj boze rzebym nie musial czekac ponad 8 godzin
Dlaczego ludzie czekają? Prosta sprawa. Szpitalny oddział ratunkowy jest do zaopatrywania stanów zagrożenia życia. Jeżeli ktoś przychodzi po zwykłą diagnostykę to normalne, że czeka. Czekasz 8-10 godzin? Ale za to masz badania laboratoryjne, obrazowe, leki, specjalistów. I to wszystko jednego dnia. Normalnie w przychodni czeka się na to tygodniami jak nie miesiącami.
Inwestować w ludzi bo ci co są teraz to ze wszystkim mają problem, a zwłaszcza z najważniejszym! Z SZYBKIM ROZPOZNANIEM!! Plakaty w szpitalu wiszą z informacją o tym, że MAX na podanie leku w przypadku udaru to 4,5 h. To tylko teoria. Praktyka w naszym szpitalu jest taka: "Co mamy zrobić dzisiaj, zrobimy to jutro na oddziale, jak pacjent przeżyje."
W zamian za lenno wasal zobowiązywał się służyć wiernie seniorowi radą i pomocą orężną.