Uchodźcy z zaatakowanej przez Rosję Ukrainy znajdą schronienie między innymi w powiecie kościerskim. Przygotowano dla nich ponad 70 miejsc, które będą zlokalizowane na terenie miasta oraz gminy Kościerzyna. Ten akt solidarności z ukraińskim narodem nie może dziwić, tym bardziej, że władze miasta w 2004 roku podpisały umowę partnerską z przedstawicielami Pryluk położonych w obwodzie czernihowskim na Ukrainie.
Władze państwa polskiego rozpoczęły przygotowania do przyjęcia uchodźców z Ukrainy jeszcze przed inwazją wojsk rosyjskich na naszego wschodniego sąsiada. Stąd też pismo wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, które wystosował do samorządów z prośbą o wskazanie miejsc, do których uchodźcy z Ukrainy mogliby trafić. W przypadku naszego powiatu wskazano dwa takie punkty, a będą one zlokalizowane w Kościerzynie oraz Skorzewie.
Jak informują przedstawiciele Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego działającego w Starostwie Powiatowym w Kościerzynie, mowa o obiekcie Willa Strzelnica na ul. Strzelnica 2 w Kościerzynie oraz o Centrum Sportu i Rekreacji w Skorzewie na ul. Peplińskiego 21.
- Jako samorząd prowadziliśmy również rozmowy z przedstawicielami ośrodków wypoczynkowych działających na terenie naszej gminy, jednak one nie wyraziły zgody na to, by w ich obiektach stworzyć miejsce dla potencjalnych uchodźców. Dlatego też wskazaliśmy obiekt naszego hotelowca w Skorzewie, do którego możemy przyjąć około 50 osób – mówi Grzegorz Świtała, zastępca wójta gminy Kościerzyna.
Mieszkańcy powiatu kościerskiego wyrażają solidarność z narodem ukraińskim, co można zauważyć chociażby na ich portalach społecznościowych. Nie brakuje też głosów, że miejsc dla uchodźców powinno być w naszym powiecie zdecydowanie więcej.
- Nie mam nic przeciwko temu, że w naszej miejscowości będzie punkt, w którym schronienie znajdą uchodźcy. My jako Polacy dokładnie wiemy czym jest wojna. Pomoc Ukraińcom jest naszym obowiązkiem. Chociaż w taki sposób możemy okazać im solidarność. Osobiście uważam, że w każdej gminie powinny powstać punkty pomocy dla osób z Ukrainy – powiedział nam pan Stanisław, mieszkaniec Skorzewa.
W kościerskiej Strzelnicy dla uchodźców przygotowano natomiast 31 miejsc.
Warto przypomnieć, że w sierpniu 2005 roku miasto Kościerzyna podpisało umowę partnerską z przedstawicielami ukraińskiego samorządu Pryluki, położonego w obwodzie czernihowskim. Nastąpiło to w czasie uroczystej sesji Rady Miasta Kościerzyna, która odbyła się w sali im. Lubomira Szopińskiego. Podpisanie aktu partnerstwa było zwieńczeniem spotkań i kontaktów pomiędzy samorządowcami, które zostały zapoczątkowane w 2001 roku.
- W grudniu 2004 roku nasza rada solidaryzowała się z uczestnikami „Pomarańczowej Rewolucji”, która miała miejsce w grudniu 2004 roku na Ukrainie. Cieszymy się, że demokracja w tym państwie zwyciężyła, a jego przyszłość zależy teraz tylko i wyłącznie od jego obywateli – mówił wówczas Kazimierz Stoltmann, przewodniczący Rady Miasta Kościerzyna.
- Będziemy pracować, by nasze kontakty się rozwijały. Uważamy, że poprzez zacieśnianie naszej współpracy z innymi narodami przyczyniamy się do utrwalenia demokracji w naszym kraju – stwierdził z kolei Wiktor Galeta Petrowicz, przewodniczący Rady Miasta Pryluki.
Władze Kościerzyny są w kontakcie z przedstawicielami Pryluk.
- Wysłaliśmy pismo do naszych partnerów z wyrazami wsparcia, a także deklaracją pomocy na szczeblu administracyjnym, bo przede wszystkim w tej sferze będziemy mogli pomagać. Ponadto, jeżeli zajdzie taka potrzeba, to mamy kilka obiektów na terenie naszego miasta, które będziemy mogli udostępnić potencjalnym uchodźcom uciekającym przed tą straszną wojną – powiedział nam Michał Majewski, burmistrz Kościerzyny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo !
To plac za to wara o mojej krwawicy moja rodzina jeszcze się nie podniosła po II wojnie i nikt nie pomaga a szkoły jeszcze odszkodowania nie wypłacili
Co brawo? A ciekawe kto nam by pomógł jak by coś się stalo ,kto nas przyjmie .Polska się tak udziela a jak się coś stanie zostaniemy sami ,dziwne że mocniejsze państwa siedzą cicho
Dokładnie
Zgadza się. Niemcy Włochy nie chcą krzywdy Putina. Sprzedają Ukrainę, nie zawachaja się to zrobić z Polską.
Nie wiem czy mam rację ale wydaje mi się, że jednym z celów napaści na Ukrainę jest to aby miliony Ukraińców przeszły do Polski. Putin pomyślał, pomyślał, i powiedział: nie udało się przez Białoruś wepchnąć tysięcy uchodźców z krajów arabskich, to teraz z otwartymi rękami przyjmiecie miliony Ukraińców i będziecie ich utrzymywać. Według was zrobicie mi na złość. Mam rację czy nie?
To koń trojański
To nie są już słowne przepychanki, tylko prawdziwa wojna, w której giną prawdziwi ludzie, niewinne dzieci, całe rodziny. Uciekają z niczym, nie mają dokad pójść ani do czego wracać. To się na tym nie skończy... Musimy sobie pomagać. Dość jadu i zawiści, nie czas na to. Tam jest piekło i to jest idealny, jedyny moment żeby pozbyć się tego bandyty. "idealny" jakkolwiek to brzmi....
Zgadzam się. Ludzie w sąsiednim państwie przeżywają tragedię. Nie są pewni dnia ani godziny. Matki chcą ocalić swoje dzieci, bo stary satrapa, krzyżówka cara ze Stalinem, uroił sobie, że przywróci potęgę Rosji. Trzeba pomagać i się solidaryzować z ofiarami, a nie powielać propagandę Kremla.
Nie wiem co myśleć, zdania są podzielone, ale mimo wszystko im współczuję, zostawili swoje dobytki i mężów którzy zostali bronić Ukrainę. A te biedne dzieci niczemu nie winne. I mimo tego że kiedyś na nas napadli. Cieszę się że są ludzie którzy im pomogą. Kiedyś i my możemy potrzebować pomocy.
Brawo !
To plac za to wara o mojej krwawicy moja rodzina jeszcze się nie podniosła po II wojnie i nikt nie pomaga a szkoły jeszcze odszkodowania nie wypłacili
Co brawo? A ciekawe kto nam by pomógł jak by coś się stalo ,kto nas przyjmie .Polska się tak udziela a jak się coś stanie zostaniemy sami ,dziwne że mocniejsze państwa siedzą cicho