Niezwykle emocjonujące widowisko mieli okazję obejrzeć w miniony weekend kibice kościerskich piłkarzy ręcznych. Vetrex po kapitalnej grze urwał punkt niepokonanym do tej pory szczypiornistom z Gorzowa Wielkopolskiego. Ba, Kaszubi mogli się w tym spotkaniu pokusić nawet o wygraną!
Pierwsza połowa to prawdziwy popis gospodarzy. Po kilku minutach wyrównanej gry, podopieczni Igora Stankiewicza przyspieszyli wychodząc na kilkubramkowe prowadzenie. Nim faworyzowani goście się ocknęli, Sokół zdołał odskoczyć na pięć trafień i zaliczki tej nie oddał aż do końca pierwszej części meczu. Licznie zgromadzeni w „Sokolni” kibice zaczęli wierzyć, że ich ulubieńcy mogą się pokusić o ogranie lidera I ligi. Wynik jakim zakończyła się pierwsza połowa – 14:9, zdawał się tylko to potwierdzać.
Po zmianie stron początkowo żadna z drużyn nie była w stanie narzucić rywalom swojego stylu gry. Oba teamu grały uważnie w obronie, zaś w ataku popisywały się podobną skutecznością. Do 40 minuty. Wówczas w grze Sokoła coś się zacięło, a akademicy z Gorzowa zaczęli systematycznie odrabiać straty. W krótkim czasie tak ciężko wypracowana przewaga z pierwszej połowy została roztrwoniona i walka rozpoczęła się praktycznie od nowa. Na nieco ponad minutę przed końcem goście objęli nawet jednobramkowe prowadzenie, ale rzut karny w ostatnich już sekundach skutecznie egzekwował Pepliński, doprowadzając tym samym do stanu 22:22.
Jak się okazało, wynik nie uległ już zmianie i mecz zakończył się podziałem punktów. Choć remis Gorzowem z pewnością złym wynikiem nie jest, zarówno kibice, jak i sami zawodnicy mają prawo czuć pewien niedosyt. Przez znacznyą część meczu prowadziliśmy różnicą pięciu bramek. Fatalnie wykonywaliśmy też tego dnia rzuty karne. Z linii siedmiu metrów Sokół mylił się aż sześciokrotnie!
Gdyby nie to, kościerzynianie mogli sprawić największą dotychczas niespodziankę tych rozgrywek. Niemniej, po czterech kolejkach, niepokonany dotąd jeszcze Sokół, z dwiema wygranymi i dwoma remisami na koncie, zajmuje bardzo dobre trzecie miejsce w tabeli grupy A I ligi. Oby tak dalej.
Niestety w dalszym ciągu nienajlepiej wiedzie się drugiej kościerskiej ekipie w I lidze. W miniony weekend piłkarki ręczne UKS PCM Lis przegrały już czwarty mecz tego sezonu. Tym razem uległy na wyjeździe Pogoni Handball Szczecin 35:22, choć jeszcze w pierwszej połowie dzielnie się broniły, pozwalając faworytkom odskoczyć na zaledwie trzy bramki. Ostatecznie przegrały jednak dość wyraźnie i w tabeli pozostają obok MTS Kwidzyn już jedyną drużyną bez zwycięstwa. Najskuteczniejszymi „lisicami” w Szczecinie były Justyna Belter i Aleksandra Niemczyk, które zaliczyły po siedem trafień.
W najbliższy weeknd emocje związane ze szczypiorniakiem będą przeżywać tylko sympatycy ręcznej w męskim wykonaniu. Sokół zmierzy się w Poznaniu z miejscowym Grunwaldem. Panie czeka krótka przerwa i na parkiet wrócą dopiero 24 października, kiedy to podejmą u siebie Spartę Oborniki Wielkopolskie.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze