Szczypiorniści Sokoła Kościerzyna wciąż utrzymują kontakt ze ścisłą czołówką gr. A I ligi. W miniony weekend pokonali przed własną publicznością NLO SMS Gdańsk 33:27, notując siódmą wygraną w sezonie. Daje im to trzecie miejsce w stawce, ale jeśli w najbliższą sobotę wywiozą z Zielonej Góry choćby punkt, pierwszą rundę rozgrywek zakończą jako wicelider!
Mecz z dużo niżej notowanym zespołem z Trójmiasta od samego początku był niezwykle wyrównany. Ósmy zespół I ligi dzielnie stawiał czoła faworyzowanym Kaszubom w efekcie czego nie tylko utrzymywał kontakt z gospodarzami, ale po nieco ponad 10 minutach gry prowadził nawet przez moment 7:4. Na półmetku pierwszej połowy był już na szczęście remis po 9. Taki kompromisowy rezultat utrzymywał się zresztą dość długo, a podopieczni Igora Stankiewicza zdołali wypracować najskromniejszą z możliwych przewag dopiero w końcówce, schodząc na przerwę przy stanie 16:15.
Po zmianie stron kościerzynianie zagrali już nieco skuteczniej i przez pierwszy kwadrans kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Potem na krótko gra przestała się nam kleić i goście niebezpiecznie się zbliżyli, doprowadzając nawet do remisu 23:23. Widmo wpadki wpłynęło na miejscowych zawodników mobilizująco i w krótkim czasie odzyskali nieznaczną, 2-3 bramkową przewagę. Na szczególne słowa uznania zasługuje tu postawa trzech naszych graczy: Macieja Reichela, Pawła Grynisa i Adama Lisiewicza, którzy w sumie zdobyli ¾ wszystkich bramek rzuconych przez Sokoła! W końcówce błysnął też Sibiga, skutecznie powstrzymując kilka akcji gości. W ostatnich trzech minutach meczu nie skapitulował ani raz, podczas gdy jego koledzy z pola punktowali trzykrotnie. Ostatecznie Sokół Vetrex Kościerzyna pokonał w Sokolni NLO SMS Gdańsk 33:27.
Komentarze