Wciąż niepokonani w tym sezonie pozostają piłkarze ręczni Sokoła Kościerzyna. Po wcześniejszej wygranej z Wisłą II Płock i remisie z AZS AWF Warszawa, tym razem kaszubscy szczypiorniści pokonali Energetyka Gryfino 29:24 (13:12).
Mecz mógł się podobać, głównie za sprawą fantastycznej postawy Maćka Reichela, a później Adama Lisiewicza. Pierwszy był autorem 7 z pierwszych dwunastu bramek dla gospodarzy. Drugi zaś ciężar gry wziął na siebie po przerwie, w ciągu 24 minut pokonując bramkarza rywali aż dziewięciokrotnie!
Vetrex prowadził od samego początku, szybko osiągając 2-3 bramkową przewagę. Na siedem minut przed przerwą zaliczka ta wzrosła nawet do sześciu goli. Wówczas to kościerzynianie z niewiadomego powodu nagle stanęli, pozwalając wbić gościom z Gryfina pięć bramek z rzędu. Gdyby nie znakomita forma Grzegorza Sibigi, seria to mogła być jeszcze większa. Na szczęście skończyło się na skromnym prowadzeniu 13:12.
Po zmianie stron wszystko wróciło do normy. Sokół błyskawicznie odskoczył na trzy bramki, kontrolując przebieg spotkania. Energetyk zanotował co prawda krótki przebłysk pomiędzy 35-41 minutą gry i doprowadził nawet na moment do remisu 17:17. Później na parkiecie brylowali już tylko miejscowi, a zwłaszcza Adam Lisiewicz. To jego precyzyjne rzuty sprawiły, że przewaga podopiecznych Igora Stankiewicza z każdą kolejną minutą rosła.
Ostatecznie Sokół po bardzo dobrym meczu zwyciężył zasłużenie Energetyka Gryfino 29:24. W tabeli gr. A I Ligi kościerzynianie zajmują rewelacyjne trzecie miejsce, ustępując jedynie ekipom z Gorzowa Wielkopolskiego oraz Elbląga. Co pierwsi już w najbliższą sobotę będą w „Sokolni” kolejnymi rywalami naszych szczypiornistów.
Komentarze