Kościerscy szczypiorniści odnieśli szóste zwycięstwo w sezonie. Tym razem pokonali ostatnią ekipę grupy A I ligi – AZS Uniwersytet Warszawa 31:24 (16:12) i wobec potknięcia Juranda Ciechanów, po ósmej kolejce spotkań wskoczyli na drugie miejsce w tabeli. Wygrały też koleżanki po fachu - UKS PCM Lis Kościerzyna, które pokonały MTS Kwidzyn 33:30 (13:13)
Kościerzynianie w dalszym ciągu nie zaznali jeszcze goryczy porażki. Było też raczej mało prawdopodobne, aby fakt ten miał stracić na aktualności w minioną sobotę w “Sokolni”. Na Kaszuby przyjechała teoretycznie najsłabsza drużyna rozgrywek i zgodnie z przewidywaniami, nie była w stanie zagrozić faworyzowanym gospodarzom.
Już pierwsze minuty spędzone na parkiecie obnażyły wszystkie braki goście. Podopieczni Igora Stankiewicza bezbłędnie je natomiast wykorzystywali, systematycznie powiększając prowadzenie. Po dwudziestu minutach gry gospodarze mieli już sześć goli przewagi i najwyraźniej poczuli się aż zbyt pewnie, bo ostatni fragment pierwszej połowy należał już dość niespodziewanie do zespołu ze stolicy. Niekonsekwencja w obronie i kilka niechlujnie rozegranych ataków sprawiły, że goście zdołali odrobić część strat i na przerwę schodziliśmy wygrywając „zaledwie” 16:12.
Początek drugiej odsłony meczu zaczął się niemal identycznie jak jego pierwsza część – od prowadzenia Sokoła 8:4. W efekcie, po nieco ponad czterdziestu minutach walki Vetrex miał już bezpieczną przewagę i w kolejnym kwadransie kibice obserwowali o wiele bardziej wyrównany mecz. O to też m.in. po meczu miał pretensje do swoich zawodników trener Stankiewicz, stwierdzając, że rozmiary zwycięstwa powinny być jeszcze okazalsze. W kulminacyjnym momencie prowadziliśmy bowiem różnicą dziesięciu bramek – 30:20, ale w końcówce znów odpuściliśmy, pozwalając AZS-owi na kilka szybkich i łatwych punktów.
Ostatecznie zwyciężyliśmy jednak bezdyskusyjnie 31:24. W kolejnym spotkaniu na podobne chwile słabości już sobie jednak pozwolić nie będzie można. Ekipę Sokoła czeka bowiem w sobotę jeden z trudniejszych pojedynków tej rundy. W Ciechanowie zmierzymy się z depczącym nam po piętach Jurandem.
Wyniku innego niż wygrana nie mogły brać pod uwagę także kościerskie piłkarki ręczne. We własnej hali podejmowały także najsłabszy zespół tabeli – MTS Kwidzyn. Choć w pewnym momencie to przyjezdne wyszły na prowadzenie 12:9, pierwsza połowa zakończyła się remisem 13:13. Na podział punktów zapowiadało się także przez większość drugiej części spotkania. Jeszcze na niespełna pięć minut przed końcową syreną tablica wyników wskazywała równą ilość bramek dla obu zespołów - po 28. Sam finisz należał już na szczęście do „Lisic”. Tym samym przed rozpoczynającą się w przyszłym tygodniu rundą rewanżową, wciąż nie są bez szans w walce o utrzymanie w I lidze.
Sokół Vetrex Kościerzyna – AZS Uniwersytet Warszawski 31:24 (16:12)
Komentarze