Reklama

Smogowy alarm w Kościerzynie! Kto nas truje?

Bardzo zła jakość powietrza. Zostań w domu - ostrzega i radzi stacja państwowego monitoringu powietrza. W piątkowy poranek wartości pyłu zawieszonego w Kościerzynie aż niemal siedmiokrotnie przekroczyły normy! Powodem tego jest to, że w domowych piecach palimy szybko, tanio, a co za tym idzie niezdrowo. Czy musimy się truć?

W piątek w godzinach porannych ilość pyłu zawieszonego w powietrzu nad Kościerzyną przekraczała niemal siedmiokrotnie dopuszczalną normę. Zgodnie z normami Unii Europejskiej poziom PM 2,5 w powietrzu nie powinien przekraczać 25 µg/m3 (średnio-roczny). Tymczasem w Sercu Kaszub odnotowano jego stan na poziomie 168 μg/m3, a więc normy przekroczono o 672 proc.

Według Światowej Organizacji Zdrowia PM 2,5, a więc pył zawieszony, jest najbardziej szkodliwym dla zdrowia człowieka zanieczyszczeniem atmosferycznych. Narażenie na działanie pyłu zawieszonego może powodować choroby układu oddechowego i krążeniowego.

Z kolei wskaźnik pyłu PM10 wyniósł 206 μg/m3, a więc ponad czterokrotnie przekroczył dopuszczalne normy. Warto dodać, że cząstki tej wielkości (PM10 lub mniej) mogą penetrować najgłębsze partie płuc, ze względu na ich niewielkie rozmiary.

Wpływ na podwyższone wskaźniki norm niewątpliwie mają ujemne temperatury, a co za tym wzmożone palenie w domowych piecach.

- Dzień strażników rozpoczął się od przyjęcia zgłoszenia o wydobywającym się dymie z komina, który zaniepokoił jednego z mieszkańców. Mogę przypuszczać, że dziś wszystkie kominy kopciły z różnym natężeniem. Powodem tego, że mamy niekorzystne powietrze jest to, że palimy byle czym. Określam to paleniem śmieciowym - szybko, tanio, a co za tym idzie niezdrowo. Nie jest to jednak coś, czym nie możemy opalać naszych domów. Wielokrotnie opał ten jest marnej jakości, mokry, najtańszy. To niewłaściwy opał powoduje, że zanieczyszczamy powietrze, którym potem oddychamy - podkreśla Tomasz Smuczyński, komendant Straży Miejskiej w Kościerzynie.

- Po drugie za mało czasu poświęcamy na czynność ogrzewania naszych domów. z tego co zauważamy podczas kontroli to to, że mieszkańcy bardzo szybko rozpalają piec, zasypują go i wówczas przez kilka godzin piec potrafi dymić i całe osiedle jest zadymione przez jeden komin. Podczas naszych kontroli uświadamiamy mieszkańców, by więcej czasu poświęcili na proces rozpalania, a następnie niedużymi porcjami dosypywać opał do pieca - kontynuuje.

Strażnicy miejscy regularnie przeprowadzają kontrole tego, czym mieszkańcy palą w piecach.

- Przypadki spalania śmieci w piecach notujemy każdego roku. W tym sezonie grzewczym również ujawniliśmy spalenie odpadów. W wielu przypadkach osoby, które spalają odpady, żyją w błogiej nieświadomości, że można przykładowo spalać płyty meblowe, ramy okienne, czy inne elementy, które są pokryte dużą warstwą farby. Są zaskoczeni, że kontrola kończy się nałożeniem mandatu karnego - zaznacza szef kościerskich strażników.

W 2017 roku strażnicy przeprowadzili łącznie 120 kontroli kotłowni, w 23 przypadkach zakończyły się pouczeniem, w trzech nałożeniem mandatu karnego na właściciela nieruchomości. 77 kontroli przeprowadzono ze zgłoszeń mieszkańców.

- Mieszkańcy Kościerzyny są coraz bardziej wrażliwi na to, czym oddychają. Nie ukrywam, że to dzięki mieszkańcom udało nam się ujawnić większość nieprawidłowości - podsumowuje Tomasz Smuczyński, komendant Straży Miejskiej w Kościerzynie.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lolo - niezalogowany 2018-03-01 15:07:10

    Proboszcz od św. Jana .....dymi jak z piekła.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rad - niezalogowany 2018-02-27 12:10:06

    Zamiast pouczeń powinni z miejsca dawać mandaty i to srogie. Należałoby też kontrolować samochody pod kątem spalin. Za wycięty katalizator albo filtr cząstek stałych 1000zł mandatu. Ktoś tu napisał o autach na gaz. Większość to diesle. Jak się idzie Skłodowska to czasem po jednym aucie jest większy smród niż przy ruchliwej ulicy w Niemczech. p.s. czy komuś z was sprawdzali na stacji diagnostycznej spaliny podczas okresowego przeglądu? Mi jeszcze nigdy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    To ja - niezalogowany 2018-02-25 13:42:01

    Widać ze świadomość ludzi się podnosi i to cieszy. I nie słyszałem żeby ktoś umarł od dymu. Porażka jak słyszę wszystkich nawiedzonych ekologów. Większość to bezrobotni co w bloku siedzą i pieca nie widzieli bo myślą ze u nich ciepło jest z biedronki.... Wescie się do roboty to nawet nie będziecie mieć czasu zauważyć dym.l!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości